poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Oko na Maroko- olej arganowy i czarne mydło.

Olej arganowy – YES, YES, YES!  Jestem absolutnie i całkowicie na tak. Olej arganowy to olej wytwarzany z owoców arganii żelaznej, zwany „złotem Maroka” lub "złotem Berberów”. Po więcej informacji odsyłam do stosownych źródeł, których powtarzanie tutaj byłoby bez sensu, więc powiem tylko, że gorąco polecam. O ile hinduskie kremy emami jakoś tam pod pewnymi warunkami mnie przekonały (PATRZ), o ile koreańskie kremy BB najpierw w ogóle nie znalazły we mnie zwolenniczki (PATRZ), i przekonały mnie gdy dałam im ostatnią szansę (PATRZ) o tyle kosmetyki z olejem arganowym, a przede wszystkim sam olej arganowy – CUDO! Zastosowania kosmetyczne-WSZELAKIE, zarówno do ciała jak i do włosów, wchodzi w skład przeróżnych kosmetków i jest zalecany do różnych rodzajów skóry, również nie będę tu tego wszystkiego wyliczać, ale byłaby to długa imponująca lista. Ten wpis właściwie powinien się znaleźć zarówno w kategorii "pielęgnacja ciała" jak i "pielęgnacja twarzy" oraz "pielęgnacja włosów". Ostatnio czasopisma dla pań jakby odkryły tak tradycyjne kosmetyki jak wszelakie olejki, w tym i arganowy. Ja używam oleju arganowego Sahar.




Cudownie pachnie (jak czytałam w jakimś artykule zapach oleju arganowego "można znienawidzieć lub pokochać - ja pokochałam), znakomicie odżywia i wygładza skórę, moja skóra rzeczywiście potwierdza to, co czytałam - że jest to olej o najbogatszym składzie (używałam też innych olei, ale o tym kiedy indziej.) Słowem olej arganowy i kosmetyki, w których skład wchodzi -  znakomite!

Używałam szamponu z olejem arganowym - bardzo dobry:




oraz maseczki do włosów - genialna w działaniu, i przepięknie pachnie:




Oraz kremu z olejem arganowym - od razu nawilża skórę, która robi się gładka, miła w dotyku i elastyczna. Ma bogatą, gęstą konsystencję, ale nie przeszkadza to w rozprowadzaniu i wchłanianiu się kremu, a efekt jest widoczny właściwie od razu:



Jestem zachwycona również czarnym mydłem, także tym z dodatkiem oleju arganowego.
A czarne mydło
savon noir, to mydło wytwarzane tradycyjną metodą z czarnych oliwek. Ma znakomite właściwości odżywiająe i wygładzające skórę. Jest w postaci brązowej pasty, choć używałam produktów nazywanych „czarnych mydłem” w postaci  płynu, a teraz mam „czarne mydło” różowe - kwiatowe, z dodatkiem oleju arganowego, przepięknie pachnie, rozjaśnia i wygładza skórę.


Nie wiem ile mydła w postaci płynu i moja różowa maź mają wspólnego z tradycjnym czarnym mydłem w postaci brązowej pasty, ale wiem że działają i w każdej z w/w postaci czarne mydło - nawet to różowe - było jak dla mnie fantastyczne. Poprzez sam zapach i konsystencję ich używanie to czysta przyjemność, a efekt jest naprawdę widoczny - skóra jest gładsza, jaśniejsza, milsza w dotyku, elastyczniejsza. Do wykonywania peelingów za pomocą czarnego mydła służy trdycyjna rękawica Kessa- polecam taki rodzaj peelingu, jest dużo lepszy niż używanie gotowych peelingów z drobinkami.
Używanie wszystkich w/w kosmetyków jest prawdziwą ucztą dla zmysłów, a na dodatek prowadzi do widocznych, bardzo dobrych efektów.
Zachęcam do używania tych kosmetyków, zachęcam do poszukania bardziej szczegółowych informacji o oleju arganowym i czarnym mydle – nie będzie to trudne, gdyż Internet jest pełen tekstów wyliczających wiele zalet w/w i wg mnie- te teksty nie kłamią! POLECAM GORĄCO!

2 komentarze:

  1. hej! ile kosztowal Cie ten olejek arganowy z Sahar za buteleczke? i gdzie go kupilas? dziekuje z goru za odp.! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ostatnio kosztował mnie ok 25 zł (aukcja nazwana "promocja"), wcześniej ok 32 zł/1 buteleczkę, kupuje je na Allegro i raz przy okazji jak byłam na cotygodniowym targu niedzielnym na krakowskim Kazimierzu :)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.