poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Sobotnie nowości sklepowe


Artdeco Marrakesch Sunset





Toż to już lato! Zakochałam się w samych kolorach kosmetyków z tej kolekcji, do których należy dodać ciekawy design opakowania, kontrastowy deseń, taki w moim stylu. W porównaniu z kolekcją wiosenną kolory nabrały nieco pigmentu, są ciemniejsze, np. w miejsce cienia do powiek koloru morelowego teraz mamy już brzoskiwniowy, a więc ciemniejszy. Mnie uwiódł Bronzing Glow Blusher, w cudownych trzech kolorach o pięknej fakturze mozaiki, dajacy na skórze ładny efekt różu złamanego ciepłym brązem i pomarańczem.



Powiem szczerze, że nigdy nie interesowały mnie tego typu blushe, i właśnie dziś zmieniłam o nich zdanie. Zniechęcająca była tylko cena tego cudeńka - prawie 90 zł. Dlatego postanowiłam szukać tego typu kosmetyku wśród kolekcji innych, tańszych marek, bo pojawiają się one każdego lata w chyba wszystkich kolekcjach, tylko ja jakoś nigdy nie chciałam nabyć żadnego.
Ogólnie jest to bardzo ładna kolekcja, kosmetyki dobrej jakości, w cudownych kolorach i  pięknych opakowaniach dla prawdziwych sroczek :)

True - nowa linia kosmetyków Kobo.

Reklamowana przez Beatę Ścibakównę, która jest jej twarzą. Twarzą porządnicko komputerowo odmłodzoną - o ze 25 lat- dodajmy. Moja pierwsza myśl: "A kto to?" dopiero druga "Podobna do Ścibakówny...." ;)









W tym sezonie Kobo proponuje "subtelną i naturalną kolekcję kosmetyków". W jej skład kolekcji wchodzi podkład, puder mineralny, tusz do rzęs i rozświetlacz. Ceny ok.18-25 zł. Mam kilka komsmetyków tej firmy, uważam, że oferują dobrą jakość i zadawalający wybór kolorów za  zaatrakcyjną cenę. Jednak ta komputerowa twarz niemłodej już aktorki... czy Kobo może nam zaoferować tak piękny subtelny efekt jaki zapowiada bez tego, czym potraktowano twarz Ścibakówny - tj. Photoshopa? :) Jednak mimo tego gdybym nie miała wsród swoich kosmetyków kilku rozświetlaczy, to skusiłabym się na zakup tego porduktu z tej kolekcji.

 IsaDora Nail Art



IsaDora poleca, cytuję z ulotki "artystyczny, oryginalny manicure" pokazując nam jego propozycje i lakiery, którymi możemy je wykonać. Poleca też nadal Graffitti Nails - lakiery do robienia "pękającego manicure" - używałam ich gdy były nowością półtora roku temu, i przyznam, że nie jest top coś, co tygrysy lubią najbardziej. Nie bawię się też w jakieś zdobienie paznokci, tak więc oferta IsaDory, której lakiery uważam w ogóle za drogie i bez zachwytu,  nie jest dla mnie, ale informuję, iż IsaDora przypomina na wiosnę o swoich lakierach do paznokci.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.