czwartek, 12 lipca 2012

Rebelle by Rihanna



Przede mną stoją dwie buteleczki: Reb'l fleur i Rebelle.

Staram się porównać obydwa zapachy, ale jak wiecie,  nie wychodzi mi to dobrze. O pierwszym zapachu Rihanny już pisałam http://umalujsie.blogspot.com/2012/05/rihanna-rebl-fleur.html.
Właśnie kupiłam sobie drugi sygnowany przez nią zapach, Rebelle.

"Sexowna Rihanna ma już swój drugi zapach. Rebell pokazuje kuszącą dwoistość osobowości tej gwiazdy świata muzyki i świata mody. Wyzywający, a chwilami słodki, Rebelle to czarujący powab przyciągający na myśl nie tylko ciepło karaibskiego słońca
odzwierciedlające barbadoskie korzenie wokalistki, ale też radosny wir jej codziennego życia w wielkim mieście.
 Mój nowy zapach jest o przejmowaniu kontroli z kobiecym wdziękiem. W zapachu jest coś niezwykle niewinnego, romantycznego, ale również wyzywającego. Kocham tę dwuznaczność.”-mówi Rihanna

Cenione na całym świcie nosy: Caroline Sabas i Marypierre Julien spotkały się ponownie, by znów uchwycić esencję zainspirowaną osobą Rihanny – tym razem na bazie bujnego, zmysłowego, szyprowego aromatu.

Soczyste truskawki i dojrzałe śliwki zostały wzbogacone o imbir, by stworzyć kuszącą harmonię na szczycie zapachu. Serce otwiera pasjonująca mieszanka otulająca ciało i zmysły egzotycznym splendorem: kakao, wanilii i heliotropu. Ciemne i tajemnicze nuty zapachowe bazy brzmią jak nuty reggae w muzyce tworzonej przez Rihannę: paczuli tworzy rytm z rzadkimi ziarnami kawy, a kremowe piżmo łączy się z pełnym powabu bursztynem…" 
(cyt. za: http://www.pieknosc-dnia.com.pl/pieknosc-roku/pieknosc-roku-2010/zapachy/item/591-rebelle-rihanna-drugi-zapach-piosenkarki)


I moja zapachowa wyrocznia, Nie Muzyczna Pięciolinia:

"(...) To typowy, bardzo słodki, lecz nie kwiatowy gourmand. (...) Upiorna słodycz ma duża moc, ale nie przypomina czekolady, cukru, żelków i owoców. To woń bardziej hacząca o pieczone ciasto, zboże, biszkopty maczane w kawie. Moc ma Rebelle nieziemską, ale po godzinie staje się znośnym, całkiem fajnym zapachem.

Ścisły początek jest
leciutko, naprawdę leciutko, pokryty owocową, infantylną nutą. Ta mała rzecz nadaje jednak kompozycji mocno chemiczne brzmienie. Skojarzenia z produktem dżemopodobnym nie są pozbawione podstaw. Również skoncentrowana, pieczona słodycz sprawia wrażenie ciasta nasączonego konserwantami, proszkami do pieczenie i innymi ulepszaczami. Przy tym wszystkim jest całkiem miła w noszeniu. Wiem, to dziwne. (...)" 
(cyt. za: http://niemuzycznapieciolinia.blogspot.com/2012/06/rihanna-rebelle-zboza-kawa-biszkopt.html)

To co mogę teraz powiedzieć to że zapach jest słodki i ciepły. Wydaje się też intensywniejszy niż Reb'l fleur. Na dzień dzisiejszy trudno mi powiedzieć, który zapach by Rihanna podoba mi się bardziej, bo że podobają mi  obydwa to jest pewne. Na razie tak jakby ten pierwszy, ale jak wiadomo "lubimy to, co znamy" i to może się zmienić diametralnie :) 
Ubolewam nad swoim antytalentem do rozpoznawania i opisu zapachów, ale za to lubię tabelki i mogę zrobić małe tabelaryczne porównanie nut obu perfum:





Perfumy
Reb'l fleur
Rebelle
Rodzina
owocowo - szyprowa
kwiatowo-owocowa
Nuta głowy
brzoskwinia, śliwka, czerwona porzeczka
śliwka, truskawka, imbir
Nuta serca
tuberoza, fiołek, hibiskus, kokos
heliotrop, kakao, orchidea
Nuta bazy
paczula, wanilia, bursztyn
 piżmo, paczula, bursztyn, kawa


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.