piątek, 31 sierpnia 2012

Zapowiedź jesieni w Reserved

Poniżej garść trendów z Reserved.

Jak co jesień powrót typowych dla tego sezonu kolorów: musztardowego, paprykowego,brązowego, rudości, kolorów ziemi:







słowem - kolory leczo w garderobie:

- leczo:




- garderoba:



Nitowo-dżetowe błyszczące memento mori czyli powrót czaszki:

- wersja różowo-fioletowa:




- wersja srebrno-czarna:








Wersja zgrzebna (o jakże! )
Sweterek wyglądający jak rozciągnięta szmata z lat 80-tych przypomina mi tym bardziej mądrość z Księgi Koheleta : Vanitas vanitatum et omnia vanitas ( Marność nad marnościami i wszystko marność), choć nie jestem pewna, iż został zaprojektowany właśnie w tym celu...




A oto przeciwwaga dla anatomii i eschatologii - wiecznie żywa (o jakże!) -  Mickey Mouse zobrazowana dżetami na bluzie:




Trend oversize - to jest rozm. S i ma szerokość przeciętnego worka:





 Kwiaty, pastele, desenie nawiązujące do lat 70-tych, przód i tył topu z różnych materiałów, przy czym przód z cienkiego prześwitującego jakby sztucznego jedwabiu a tył z wiskozy i  dłuższy od przodu:






Znak Mrocznego Rycerza w świecących nitach na jasnym różu czyli Batman oswojony, zdziewczęcony a wręcz wykastrowany:





Przeróżne T-shirty, których ogólnie jestem fanką, w tym jeden - pasujący do mojego posta o kolorze różowym :)
(Patrz: http://umalujsie.blogspot.com/2012/08/kolor-rozowy.html)




bluzy, bluzy, bluzy - czarne i szare z dżetami, nitami i cekinami:




  motyw gwiazdy i motyw serca:



czwartek, 30 sierpnia 2012

Zakupy w Hebe- kolagenowe maski

Pamiętam, że tego typu maski w płatach bawełnianych pojawiły się ładnych kilka lat temu jako moda z Azji, pierwsze kojarzą mi się z marką Olay. Poniżej przedstawiam efekt mojej ostatniej wizyty w Hebe, przy czym tak się złożyło, że oprócz mojego stałego sklepu w Wawie - w Alejach Jerozolimskich - trafiłam do tego przy Rondzie ONZ- jest większy i ma więcej towaru niż w Jerozolimskich. Pani sprzedawczyni była tak chętna do doradzania mi i niesienia mi pomocy oraz informacji, że z ulgą stamtąd wyszłam... Oczywiście rozumiem, że takie są tam zasady i pani ma prikaz takiego zachowania się, ale mało nie zagłaskała mnie na śmierć.
Wyszłam też stamtąd z kompletem kolagenowych  masek do twarzy w bawełnianych płatach skin Recovery/ Purederm  koreańskiego producenta ADWIN:











Jak na razie wypróbowałam jedną z nich- kakaowo -czekoladową:



Mogę powiedzieć, że:
-jest bardzo mocno nasączona,
-nie podrażniła, nie uczuliła mnie,
-ma bardzo sztuczny zapach, a nie tak prawdziwie czekoladowy jak np. maseczka Montaigne Jeunesse


ale tamta jest błotna i zmywalna, więc jej zapach może być nieosiągalny w maskach tego typu jak bawełniane płaty,
- efekty jak dla mnie żadne, ale szczerze przyznam, iż zakupiłam te maseczki z ciekawości, i dlatego, że uwiódł mnie design opakowań oraz z lenistwa, że można z taką maską na twarzy zasnąć i nie trzeba jej zmywać,  i raczej z myślą o "domowym spa" niż uzyskaniu jakiś spektakularnych efektów.

wtorek, 28 sierpnia 2012

Pierwsze oznaki jesieni w New Look

Kilka z trendów a właściwie rzeczy je reprezentujących (głównie dodatków) ze sklepu w Złotych Tarasach. Oczywiście jest to wyraz ogólnych trendów, nie tylko kolekcji New Look, i nie są to wszystkie trendy, a mój ich wybór.


Torebki:

Blink blink :)
Wieczorowe: błyszczące, mieniące, koronkowe, zwierzęce wzory,cekiny, łańcuszki,  miękkie kopertówki i puzderka:



Wśród nich robiona na kokardkę torebka wykonana jakby ze złotego worka na kartofle :) Zresztą b. fajna, spójrzmy na nią bliżej:






Czarne kopertówki, metaliczny błysk, deseń w kurzą stopkę. torebka, która bardzo mi się spodobała: robiona na tweed, z metaliczną nitką,  pikowana,  z łańcuszkiem "chanelkowa" (niestety mało pojemna, może przewidziana raczej na wieczór, a ja bym widziała ją na co dzień...)









Dalsze pikowania na łańcuszkach w różnej kolorystyce, pudrowe kolory, połączenie czerni z bielą:




Zamknięcia jak w babcinej torebce z lat 80-tych (nie wiem, czemu wtedy uważałam, że są obciachowe...)




Wspomnienia po lecie - kwiaty w ciemnej wersji na nieco powiększonych listonoszkach:




Dżins, nity (te torebki skojarzyły mi się z czasami podstawówki, czyli jakaś połowa lat 90-tych, tylko koszuli w kratę tu brakuje...i agrafek..? :)




Koronki, gipiury, kłódeczki, torebki do ręki:



"Koronkowe" wzory wycinane na torebkach w ekoskórze:




Ciąg dalszy malutkich torebeczek, które są modne już od wiosny:




Torebki z "chwaścikami":



Wszędzie czaszki:



Flagi:



Kołnierzyki, koronki:




Buty z noskami (mnie nie przekonują, ale niedaleko stały krótkie kowbojskie botki z cekinowymi piętami- więc na tym tle noski jeszcze wyglądały znoście :)




Buty w fenomenalnych kolorach, w większości na ogromnym nawet jak dla mnie, cienkim, niestabilnym obcasie, stworzonym chyba tylko do STYLIZACJI STATYCZNYCH - czyli do stania i siedzenia ;)





Kapcie - chyba sówki (podejrzewam, że w zamierzeniu miały być słodkie, ale trochę mnie przeraziły...):



Kolor musztardowy,złoty,  fioletowy, błysk,  ciemny wzór na jasnoróżowym tle, "skóra węża", kokardki, nity, żakardy:












Portfele interesowały mnie szczególnie z tego powodu, że mój własny wymagał wymiany. Po zastanowieniu się wybrałam ten (tak, kolor raczej nie na jesień, ale przecież nie będę się w niego ubierać w deszczowe dni ;)  nigdy też  nie miałam jeszcze portfela w tak delikatnym kolorze, może też jest i mało praktyczny, ale po pierwsze każdy kolor kiedyś się zniszczy, a po drugie kupując portfel za 29 zł a nie za np. 129 zł i nigdy nie interesując się skórzanymi wyrobami tego rodzaju zakładam szybszą jego wymianę...








Na koniec chcę bliżej pokazać rzecz, przy której nawet ja, wielbicielka błyskotek, dosłownie musiałam ZMRUŻYĆ OCZY, bo bolały mnie jak na to patrzyłam. Na zdjęciu nie jest on aż tak błyszczący jak w rzeczywistości, ale musicie mi wierzyć na słowo :) Jak już trochę przyzwyczaiłam się do jego blasku/odblasku , to nawet mnie kusił, ale bałam się, że będzie mnie rozpraszał bo się na niego ZAPATRZĘ zamiast po prostu go używać :)




niedziela, 26 sierpnia 2012

Kolor różowy

Przekonałam się do niego, kiedy przefarbowałam włosy na czarne (to była porażka!) i nagle przestały mi pasować "moje" kolory dla rudowłosych - brązy, beże, zielenie. Ponieważ sama nabrałam kolorystyki Królewny Śnieżki - biała skóra i czarne włosy ( nie wyglądało to wcale bajkowo...  Ale to oddzielna historia...) 
Zostały mi do noszenia tylko zimne kolory - niebieski i właśnie róż.  O ile niebieski lubiłam zawsze o tyle garderoba różowa pojawiła się u mnie dopiero wtedy.
Do własnego koloru włosów powróciłam, ale sympatia do różowego już mi pozostała.

Kolor różowy ma różne odcienie (patrz niżej),  to damski kolor, a nawet dziewczęcy, dziecinny,  "pedalski", a jego najbardziej znana nosicielka i propagatorka to oczywiście Barbie:













 http://www.tiwule.com/1328/pink-barbie-bedroom-decorating-idea-for-a-little-princess/pink-barbie-girls-room/


A także autorka łzawych romansideł...



...czyli Barbara Cartland.








Tak ewoluują obrazki z dziecinnych pokoi:

 http://www.tiwule.com/1328/pink-barbie-bedroom-decorating-idea-for-a-little-princess/



 przez kobiece stylistyczne fantazje w różnej estetyce:





 http://weheartit.com/entry/33000661






( "Valeria always dreamed of being a real life Barbie doll. And now, after numerous surgeries, she's finally realized her dream." Cyt. za:
 http://www.geekologie.com/2012/04/look-at-what-youve-done-to-yourself-ukra.php)



często zamieniając się w horror i pastisz (w kolorze pink)  słowem znajdź trzy różnice:


Barbie:







Barbara Cartland:




Cóż Barbara Cartland to też naprawdę bardzo znana propagatorka różu...





A oto, co na temat tego koloru mówi nam Nonsensopedia:



Różowy – bardzo niemęski, pokemoński kolor, który powstał gdy dawno temu wylały się farby – biała i czerwona, po prostu próbowano namalować Polską flagę. Sens życia każdej dziewczyny, które mają wszystkie lub większość rzeczy koloru różowego, bo je to kręci. Podobno jest tak straszny, że żaden (nawet męski) daltonista go nie myli

Występowanie

  • Odzież (oczywiście damska);
  • Przedmioty użytku szkolnego – Piórniki Barbie, długopisy itp.;
  • Kwiaty i inne porosty;
  • Na Nonsensopedii jako #FFC0CB;
  • Wszędzie...;
  • Na t-shirtach z napisem „Real Men Wear Pink”.
(http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Kolor_r%C3%B3%C5%BCowy)

A oto garść poważniejszych informacji:
"Kolor różowy nie jest kolorem podstawowym- występuje jako barwa pośrednia między białym i czerwonym. Podobnie jak kolor czerwony, jest to symbol miłości, ciepła, namiętności a także pogody ducha, wdzięku i uroku. Jeżeli kobieta dostaje od mężczyzny różowy bukiet, ma on wyrazić ciepłe uczucia jakimi ją darzy , czyli szczerość, sympatię, oddanie i przyjaźń, która oczywiście może przerodzić się w miłość. Różowy to barwa romantycznych spacerów i kolacji przy świecach. Pobudza organizm do działania i wzmacnia więzi międzyludzkie, a także umożliwia czerpanie większej radości z zabaw. Są jednak osoby, dla których róż to kolor tandetny, dziecinny i niestosowny. Trzeba bowiem zwrócić uwagę na to, z czym łączymy barwę. Jeżeli od stóp do głów ubierzemy się w różowe ciuchy, do tego nasze paznokcie, torebka i buty będą miały ten sam kolor- będzie to nieco niesmaczne. Różowy należy łączyć z ciemniejszymi i bardziej stonowanymi barwami, takimi jak czarny, szary, niebieski, czy też granatowy. Taka kombinacja jest gwarancją szyku i elegancji. Różowy to również kolor „przeznaczony” dla małych dziewczynek. "   Cyt. za: http://www.barwykolory.pl/kolor-rozowy.html


Kolor różowy i nazwa "indyjski róż" kojarzą mi się z bajecznymi sari wszak:


http://www.sarahsarna.com/blog/archives/2420



A jakież było moje zdziwienie, kiedym ujrzała róż "indyjski" na liście kolorów Wikipedii, opisany jako "ciepły różowo-brązowy"...



Nazwa
Przykład
Opis
Adnotacja

#E61C66
230
28
102
szkarłatny, jasna czerwień wpadająca w róż z odcieniem fioletowym
.
arbuzowy

#FF6D66
255
109
102
jasny czerwony
.
biskupi

#FF0080
255
0
128
kolor szat biskupa, różowofioletowy
.

#A2007B
162
0
123
różowy o odcieniu fioletowym
.

#C35C6F
195
92
111
odcień czerwieni, wpadający w intensywny róż
łososiowy

#FA8072
250
128
114
jasnopomarańczowy wpadający lekko w róż
.

#FF00FF
255
0
255
fioletowo-czerwony, ten sam kolor pod nazwą fuksja
.

#FF0090
255
0
144
przybliżona wartość barwnika stosowana w drukarkach C<M>YK
majtkowy

#E4BECF
228
190
207
wyblakły, rozbielony różowy
potoczne

#EB0165
235
1
101
ciemny, intensywny różowy
.
pąsowy

#EDB5AE
237
181
174
bardzo jasnoczerwony
.
róż indyjski

#C34444
195
68
68
ciepły różowo-brązowy
malarstwo
róż pompejański

#B80000
184
0
0

malarstwo
róż wenecki

#F3B387
243
179
135

malarstwo

#FFC0CB
255
192
203
rozbielony czerwony
.

#D41B56
212
27
86

minerał

 
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_kolor%C3%B3w






http://akwarelia.blogspot.com/2010/06/na-tropie-rozu-indyjskiego.html






A ja za "indyjski róż" miałam kolor "magenta HTML" wg tabeli z Wikipedii...! Czyli b. intensywny, zimny,  dość ciemny  kolor o nazwie fuksja... Ale czy to takie dziwne, skoro to co mi przychodzi tdo głowy na hasło "indyjski róż" to takie obrazki:



 http://www.123rf.com/photo_9383528_colored-powder-traditionally-for-sale-on-the-occassion-of-holi-festival-in-india.html





http://www.dailymail.co.uk/news/article-2110162/An-explosion-colour-joy-herald-start-spring-Hindu-devotees-gather-celebrate-Lathmar-Holi.html





























http://iliketowastemytime.com/2012/04/04/holi-festival-of-colours















Bardzo lubię ten właśnie odcień różu...
A jak widać trochę odcieni róż posiada, myślę więc , że jak się chce można coś w różu dla siebie znaleźć jeszcze długo po uzyskaniu pełnoletności :)