środa, 3 października 2012

Dollish Veil BB krem green - recenzja

Trzecia z ostatnio zapowiadanych recenzji ( http://umalujsie.blogspot.com/2012/09/lioele-beyond-solution-bb-popatrzcie.html)









Obietnice producenta:
-kobinacja 6 witamin dla odczuwalnego zdrowia, gładkości i poprawy tekstury skóry,
- wit. A (retinol) -  zwiększa elastyczność skóry,
-wit. B5- utrzymuje równowagę nawilżenia skóry,
-wit. H (biotyna) - zwiększa gładkośc i aksamitnośc skóry,
wit. C- kompleks rozświetlający,
-wit. E - nawilżenie i rozświetlenie skóry,
-wit. F- ochrona skóry.



Dollish Veil występuje w w dwóch kolorach - fioletowym, o którym już pisałam (patrz: http://umalujsie.blogspot.com/2012/07/testowanie-kremow-bb-efekty.html) i zielonym. Kolor zielony (na skórze staje się właściwie bez żadnego koloru) ma za zadanie niwelować niedoskonałości i zaczerwienienia- a więc bardziej nadaje się do mojej różowej w tonie skóry niż fioletowy, który ma za zadanie niwelować żółty odcień skóry, którego ja nie posiadam.


Moja opinia:
-zawsze stosowałam go na krem nawilżający, być może można go nakąłdać od razu na skórę, ale ja o tej porze roku mam już przesuszoną z powodu alergii skórę i nie mogę tego teraz sprawdzić,
- na skórze traci zielony kolor i szybko dopasowuje się do kolorytu skóry, przy czym czyni to mniej widocznie, bardziej delikatnie niż kolor purple dając bardziej naturalny efekt, gdyż purple zbyt mnie wybielało-  pewnie z racji różowego tonu mojej skóry,
- mimo delikatniejszego efektu działania od razu poprawia wygląd cery,
-właściwie mógłby być jak dla mnie stosowany samodzielnie,
-nadaje się jako baza zarówno pod zwykły podkład jak i kremy BB (kolor purple na mojej twarzy po prostu nie przyjmował już na siebie żadnego innego kosmetyku),
- całkiem fajna sprawa, choć przy moim stanie cery taka baza właściwie nie jest mi potrzebna, i kremy BB tudzież podkłady wystarczają mi stosowane samodzielnie bez bazy tylko na krem nawilżający.

1 komentarz:

  1. Mój faworyt. Makijaż wykonany na nim trzymał się calutką imprezę nawet nie drgnął. Genialny, jak dla mnie jako baza pod makijaż

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.