środa, 30 stycznia 2013

wtorek, 29 stycznia 2013

Lip tinty Bell- recenzja




"PERMANENT MAKE-UP LIP TINT
Trwale barwiący błyszczyk do ust 


Formuła kosmetyku typu „long lasting” sprawia, że kolor trzyma się niezwykle długo od momentu aplikacji. Specjalne składniki barwią naskórek ust, co gwarantuje efekt przypominający makijaż permanentny. Wybrany kolor po prostu „wtapia się” w usta po aplikacji, zapewniając długotrwały makijaż. Kosmetyk nie ściera się z ust, dzięki czemu nie pozostawia nieestetycznych śladów np. na szklance czy kieliszku. Innowacyjna, lekka formuła, pozbawiona olejków i wosków, gwarantuje też całkowicie nowy, satynowy efekt. Usta wyglądają niezwykle świeżo, naturalnie i kusząco. Dodatkowym atutem jest specjalnie dopasowany aplikator, który umożliwia precyzyjne rozprowadzenie formuły produktu na ustach."
http://bell-www.app-node.com/produkty/usta/blyszczyki/permanent-make-lip-tint/
Ja kupiłam tinty w kolorach 3 i 4:


Kolor nr 4 (fuksja):





Kolor nr 3 (oranż):




Produkt spełnia obietnice producenta. Tinty utrzymują się na ustach niezwykle długo, naprawdę "wtapiają się" w usta, dając bardzo widoczny, jaskrawy efekt. Niestety trochę przesuszają moje przesuszające się usta i nie mają właściwości pielęgnacyjnych , ale tak przed ich zastosowaniem jak i na nie można używać szminki pielęgnacyjnej i nie szkodzi to kolorowi.
Są to typowe tinty, nie szminki, nie błyszczyki, po prostu farbki o wodnistej konsystencji i jaskrawych trwałych kolorach.
Przy czym obydwa kolory są trwałe, ale kolor nr 4 właściwie określiłabym jako nieścieralny.

poniedziałek, 28 stycznia 2013

W salonie kosmetycznym - shellac

Do salonu kosmetycznego przywiodło mnie to marzenie:


czyli dorobienie się przynajmniej raz w życiu frencha na paznokciach.

Być może uznacie, że to nic wielkiego, ale nie dla mnie - mam rozdwajające się paznokcie, na co nie działa nic, co wybróbowałam, a trochę tego było :(
Wobec czego powzięłam kolejną próbę zapuszczenia paznokci w dobrym stanie, a na metodę, która ma mi w tym pomóc namówiły mnie Koleżanki.
Zafundowałam sobie mianowicie manicure hybrydowy.
"Jest to pomalowanie paznokci lakierem utwardzanym światłem UV. Absolutna nowość na rynku profesjonalnym. Ich użycie likwiduje problem nieestetycznego odpryskiwania lakieru na paznokciach dłoni i stóp. Zapewniają gładki i nieskazitelny efekt, utrzymując przez dwa tygodnie. Metoda zwana również shellac."
Wg kosmetyczki manicure taki utrzymiuje się 2 tygodnie, a wg moich koleżanek 3 tyg, a problemem jest jedynie odrost pazkokcia. Ja po 6 dniach już niestety widzę, że lakier chce odprysnąć z boku, czyli ta sama historia co zawsze, ale zobaczymy, może da radę się utrzymać.


Nie wykazuję entuzjazmu co do tej metody, uważam że jest zbyt droga jak na taką usługę i tak często powtarzaną (ja zapłaciłam 70 zł), a do tego dla mnie wytrzymać 2 tyg z jednym kolorem na paznokciach to nudne, nie po to mam swój zestaw lakierów:



może nie jest to zbyt duży zestaw. ale w każej chwili mogę go powięszyć, a do wyboru mam właściwie nieskończona liczbę kolorów, i to w przystępnych cenach.
Gama lakierów do shellaca jest dosyć skromna, każdy może wybrać coś dla siebie, ale to mały zestaw i na dłuższą metę to też nudne. 
Sama usługa również nie jest niczym specjalnym, ot, zwykłe  pomalowanie paznokci i potrzymanie dłoni w lampie.
Cóż, zobaczymy, może dwa manicure hybrydowe - na co liczę - pomoże mi spełnić marzenie o frenchu... Trzymajcie kciuki :)

Z tej wizyty wyniosłam -  oprócz lakieru na paznokciach -  garśc informacji, po pierwsze pani kosmetyczka na moje wrażliwe dłonie poleciła mi najprostszą maść z wit. A z apteki, którą bezwłocznie nabyłam, i rzeczywiście jestem z niej zadowolona (recenzja później):


Do tego zasięgnęłam języka co do oferty salonu, popularnych zabiegów, i ich zależności od sezonu.  Pani kosmetyczka powiedziała, że dużą popularnością cieszy się endermologia (ciała i twarzy, ale głównie ciała):
" polega na podciśnieniowym masażu określonych partii ciała przy pomocy komputerowo sterowanych rolek masujących. Poruszają się one niezależnie i z różnymi prędkościami, co w połączeniu z podciśnieniem odpowiednio kształtuje i rozmasowuje fałdę skórną. Jest metodą efektywną, nieinwazyjną i nie niesie ze sobą żadnego ryzyka, jej skuteczność potwierdzono badaniami klinicznymi. Technikę tą można zastosować do różnych stanów i problemów organizmu."
http://www.beauty4ever.pl/endermologia-lipomasagge/

Nie jest to tani zabieg, w tymże salonie jeden kosztuje 130 zł ( a nie są to warszawskie lub inne wielkomiejskie ceny), a zaleca się wziąć serię 10 zabiegów.


A już hitem salonu kosmetyka nazwała zabieg o nazwie Focus:

"FOCUS Rf+ jest to światowej klasy zabieg w zakresie bezoperacyjnego liftingu twarzy, usuwania zmarszczek.
Zabieg znany jest już od kilku lat i nadal cieszy się dużym powodzeniem.

Zabiegi Focus RF mogą być wykonywane niezależnie od wieku klientek, które zakochują się w Focusie, ponieważ z każdym kolejnym dniem od pierwszego zabiegu skóra ulega systematycznej poprawie i ogólnej kondycji.

Zabieg Focus RF jest bardzo bezpieczny i przyjemny, nieiniekcyjny, bezbolesny i daje natychmiastowe efekty. Efekty utrzymują się w zależności od wieku. Do 40 roku życia, jest to 3-4 lata, powyżej 40 roku do 2 lat a powyżej 60 roku życia do 12 miesięcy.

Focus RF+ jest odpowiedzią na zabiegi chirurgiczne, których wykonuje się już coraz mniej. Ogromną przewagą Focusa nad takimi zabiegami jest całkowite bezpieczeństwo, gdzie podczas zabiegu przy użyciu skalpela i rozcięciu skóry może dojść do uszkodzenia nerwów twarzowych co grozi paraliżem. Po zabiegu nie ma okresu rekonwalescencji, twarz nie ma zaczerwienienia ani opuchlizny, co pozwala na bezpośredni powrót do codziennych obowiązków.
Focus Rf+ świetnie działa także na twarze po operacjach plastycznych. Mówiąc w skrócie, po operacji skóra jest jedynie naciągnięta, a więc cieńsza. Focus Rf+ poprawia strukturę takiej skóry, powoduje zwiększenie jej gęstości."

 http://www.studiopieknegociala.pl/2,15,58,87,lifting-twarzy-za-pomoca-focus-rf.html

Tutaj, jak poinformowała mnie kosmetyczka, ogólnie zaleca się 5 zabiegów przed 35 rokiem życia i 10 po 35  r. ż., ale w sumie wszystko zależy od danego przypadku.
Zabieg focus kosztuje w tym salonie 200 zł. 

Wyszłam z salonu z z paznokciami w kolorze "tropic" zaklinającym już wiosnę, z garścią informacji oraz z nadzieją na frencha...

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Vipera balsamy do ust - recenzja


Balsamy vipera z serii MED Club

NA SŁOŃCE I MRÓZ (NR 1)





PIELĘGNUJE SUCHE USTA NOCĄ (NR 3)





Na moich od pewnego czasu skłonnych do wysuszania się ustach przetestowałam już wiele pomadek i mazideł w pudełeczkach. Na ich tle w/w balsamy do ust prezentują się naprawdę dobrze. Produkty spełniają obietnice producenta, pielęgnują usta, porawiają ich stan i są bardzo przyjemne w użyciu. Mają przyjemną, gładką konsytencję nie lepką, nie tłustą i nie wyglądają jak wiele pomadek pielęgnacyjnych jak utwardzona wazelina.
Szminka chroniąca chroni przed mrozem, zaś szminki na noc używam w domu w dzień, jak tylko sobie o tym przypomnę, i również jestem zadowolona z jej dzialania.
Usta rzeczywiście są gładsze, bardziej elastyczne i nawilżone - po którejkolwiek z tych pomadek. 
Dobra jakość i atrakcyjna cena - ja kupiłam je po 5, 30 zł.
Warte polecenia.

niedziela, 13 stycznia 2013

Krem-koncentrat do rąk i paznokci Pani Walewska - recenzja


Krem-koncentrat do rąk i paznokci przeciwzmarszczkowy regenerujący Miraculum.

Kupiłam go jako ciekawostkę, kojarzącą mi się z marką - tą samą zresztą- którą pamiętam z czasów PRLu::


i nie wierząc za bardzo w jego działanie albowiem mam strasznie suchą i delikatną skorę dłoni, przetestowałam już milion pięćset sto dziewięćset przeróżnych kremów do rąk, i tak naprawdę żaden im za bardzo nie pomagał. Wpadłam też w pułapkę błędnego koła: skoro nie widziałam efektów, nie używałam żadnego kremu wskutek czego stan moich dłoni był coraz gorszy, że nie wspomnę o mroźnych wietrznych dniach, kiedy nawet chodzenie w rękawiczkach nie chroni mnie przed ścinaniem skóry dłoni do krwi.
Aż trafiłam na w/w krem, który w promocji kosztował ok. 5 zł, zaś bez niej kosztuje ok.  7zł, a więc cena  zachęca do zakupu i eksperymentu.

Oto obietnice producenta:


na tubce jest też widoczny znak "Doskonałość Roku 2011" "Twojego Stylu", którym to wyróżnieniom ufam.

I mam rację, wyróżnienie jak najbardziej uzasadnione: krem spełnia obietnice producenta.
Jest to najlepszy krem do rąk, z jakim się spotkałam! Nareszcie widzę sens stosowania tego rodzaju kosmetyku, moje dłonie są widocznie gładsze i w lepszym stanie.
Dodam tylko, że jak dla mnie krem  ma trochę dziwny zapach, właśnie takich kremów z dawnych lat, ale nie jest to zapach nieprzyjemny.
Polecam i kupiłam już sobie kolejną tubkę.

piątek, 11 stycznia 2013

Jesienno zimowe nabytki - dodatki

"Dodatkowe" nabytki czyli dodatki, które nabyłam drogą kupna bądź dostałam w prezencie.

Zamiast rewolwer i melonik- ćwieki i kołnierzyki.
Zdecydowanie - lubię to!

Dwa białe kołnierzyki (obydwa z H & M)
nazwane przez mnie roboczo
 "wieczorowym": 



 i "codziennym":

czarny kołnierzyk:

metalowy ażurowy kołnierzyk:



 Dwie bransoletki

zakup:





i prezent:



dwie opaski:


pierścionek (prezent):


kolczyki:

i prezent szczególny, bowiem nie tylko hand made, to jeszcze uczyniony specjalnie dla mnie - ceramiczny medalion od Moich Koleżanek. Prezent trafiony w dziesiątkę, bo bardzo lubię rękodzieło, a to zostało zdziałane specjalnie dla mnie. Dotąd jeszcze nic nie zostało ulepione, odciśnięte, wypieczone i pomalowane specjalnie dla mnie. Jeśłi czyta to K. to jeszcze raz dziękuję.
Medalion ma żywe, ciepłe, słoneczne, optymistyczne kolory i moim zdaniem przekazuje dobre fluidy- zupełnie jak jego Autorki.


czwartek, 10 stycznia 2013

Podsumowanie 2012- pielęgnacja włosów

Podstawowa obowiązkowa  i zazwyczaj jedyna pielęgnacja moich ekstremalnie suchych i kręconych włosów (tak, wiem wiem- brakuje w niej odżywek zmywalnych i masek :( moje lenistwo :(
może uda mi się poprawić tą sytuację w roku bieżącym...

SZAMPON

Dove nourishing oil care
Recenzja: http://umalujsie.blogspot.com/2012/12/dove-szampon-nourishing-oil-care.html

potem

ODŻYWKI

BC BONACURE Moisture kick spray conditioner z linii hairterapy amino cell rebuild
dwufazowa odżywka profesjonalna od Schwarzkopf


oraz

BIOVAX
Jedwab w płynie
Recenzja: http://umalujsie.blogspot.com/search/label/Biovax



następnie:
(gdyż niedawno dodałam do mojej pielęgnacji następny punkt):

Dove nourishing oil care odżywka dwufazowa
Recenzja: http://umalujsie.blogspot.com/2013/01/dove-nourishing-oil-care-odzywka.html


 po tym wszystkim moje włosy wyglądają tak...:



i zawsze powinny tak wyglądać, ale to by było zbyt piękne bowiem w sezonie zimowym myję głowę wieczorem, a to co widzę na niej  z  rana rzadko przypomina coś, co można nosić rozpuszczone :(
najczęściej jest to skudłana lwia grzywa, pognieciona strzecha, loki się gniotą, tracą formę, objętość i kształt a ja mam łzy w oczach rozczesując to wszystko bo tak mnie drze, i połamane grzebienie albo chociaż wyłamane w nich zęby, a używam grzebieni z rzadkimi zębami:

 (to nie jest mój grzebień, ale wygląda identycznie)

Stosuję też od lat właściwie stale z niedługimi przerwami

SUPLEMENTY DIETY

Najczęściej to Vitapil


czasem Skrzypowita
rzadko coś jeszcze  innego

a obecnie jestem przy drugim opakowaniu Merz Spezial

środa, 9 stycznia 2013

Kosmetyczne podsumowanie 2012 ULUBIONE

Mój stały obowiązkowy zestaw w minionym roku - codzienna pielęgnacja twarzy i kolorówka:


ZESTAW OBOWIĄZKOWY I NIEZMIENNY W 2012

Krem na sezon jesienny, wiosenny i letni z wyjątkiem upałów

Iwostin Krem intensywnie nawilżający SPF z serii Sensitia
Recenzja: http://umalujsie.blogspot.com/2012/12/iwostin-krem-intensywnie-nawilzajacy.html

Krem na sezon zimowy:

Floslek Winter care Krem tłusty do cery z problemami naczyniowymi.
Recenzja: http://umalujsie.blogspot.com/2012/04/hu-hu-ha-nasza-zima-za-ochronny-krem.html


Podkład na sezon zimowy:

L'Oreal Infallible kolor 125 Natural rose:


Na wiosnę, lato i jesień zamiast podkładu i korektora pod oczy- kremy BB. Z przetestowanych najbardziej spodobały mi się:


Recenzja: http://umalujsie.blogspot.com/2012/07/testowanie-kremow-bb-efekty.html




 Recenzja: fthttp://umalujsie.blogspot.com/2012/08/kremy-bb-ciag-dalszy-recenzji.html


 Recenzja: khttp://umalujsie.blogspot.com/2012/08/kremy-bb-ciag-dalszy-recenzji.html



 Recenzja: http://umalujsie.blogspot.com/2012/09/missha-m-shiny-bb-cream-recenzja.html



Puder

ISADORA Velvet touch kolor 11 soft mist:


Róż

Bourjois kolor 03 Brun cuivre:


Rozświetlacz

essence face & body powder kolor 01 prettycious:



Tusz do rzęs

 Oriflame Wonder lash mascara kolor plum,
Recenzja:  http://umalujsie.blogspot.com/2012/04/co-rusz-to-tusz-jaka-mascara.html

Baza pod cienie do powiek:
essence

Korektor pod oczy (sezon zimowy)
 essence stay concealer all day kolor 20 soft beige



POZOSTAŁE NAJCZĘŚCIEJ UŻYWANE

Kredki do oczu

Patrząc od dołu:

  Avon glimmerstick diamonds kolor sugar plum
http://umalujsie.blogspot.com/2012/11/avon-glimmerstick-diamonds-eye-liner.html
 
 Avon glimmerstick chromes kolor burgundy shock
Recenzja:http://umalujsie.blogspot.com/2012/12/avon-kredka-glimmerstick-chromes.html

 Avon glimmerstick chromes kolor mocha flash

Bourjois kredka z pędzelkiem smoky eyes kolor 71 smoked brown

Avon ANEW smoothing eye liner kredka z gąbeczką kolor brown/black

Oriflame kohl pencil kolor nude


Cienie do powiek


Paletka poczwórnych cieni koor cocoa dreams
http://umalujsie.blogspot.com/2012/11/avon-poczworne-cienie-do-powiek-recenzja.html

Paletka poczwórnych cieni kolor pink sands
Recenzja http://umalujsie.blogspot.com/2012/11/avon-paletka-pink-sands-recenzja.html