środa, 6 lutego 2013

Krótki sklepowy spacer po stolicy

Po wczorajszym spacerze po Galerii Bałtyckiej w Gdańsku: http://umalujsie.blogspot.com/2013/02/sklepowe-zapowiedzi-wiosny.html

dziś krótki spacer po Warszawie:

1.Złote Tarasy a w nich:

Dodatki w H&M

-pierwsze co rzuciło mi się w oczy to połączenie błękitu i koloru nude,
 taką ofensywę błękitu - czystego bez marinistycznego kontekstu - określiłabym jako nowość:


-oraz kontynuacja kilku poprzednich sezonów czyli zwierzęce desenie

- w kolorach fantazyjnych:

-oraz bardziej realistycznych:


 -róż i blink blink czyli ubranko na telefon (oprócz mnie zainteresowane nim było kilka dziewczynek na oko 13-letnich):


Album- kalendarz Taschen. Kredowy papier, retro reklamy, cytaty o modzie, cena 69 zł, trochę żałuję, że nie nabyłam:




2.Hebe a w niej:

nowa (od mojego ostatniego tam pobytu czyli końca grudnia) szafa z kosmetykami kolorowymi
(wcześniej widziałam tą markę tylko na bodajże środkowym peronie Dworca Śródmieście):


zdjęcie z: http://wyznania-kosmetykoholiczki.blogspot.com/


A marka to:
zdjęcie z: http://misslyn.pl/

3 komentarze:

  1. podoba mi się kobalt i nude w H&M

    OdpowiedzUsuń
  2. mogę się tylko domyślać kalendarza, ale mnie też by nęcił, a jakie ceny Misslyn?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ceny Misslyn, że zacytuję Mamę jak je zobaczyła: "A ceny ma takie... jak wszystko..." :) ceny tak ogólnie, bo szczegółowo nic nie wymienię, ale były podobne do cen z szaf obok- Astor, Maybelline, a może i Revlon. Młodsza i tańsza siostra ARTDECO nie jest znowu taka tania, no ale od siostry starszej jednak sporo tańsza.

      Usuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.