poniedziałek, 18 lutego 2013

Perfumowe podróże w czasie

"Zapach jest najtrwalszą formą pamięci ” (...) pamięć olfaktoryczna jest wieczna i niezależnie od naszej woli , wraz ze znaną nutą zapachową, uruchamia w naszej świadomości obraz chwil z przeszłości, reminiscencje minionych zdarzeń..." -  niestety nie wiem, kto to powiedział.
"(....) perfumy to ostatnia i najlepsza rezerwa przeszłości, ta, która potrafi doprowadzić nas znów do płaczu, kiedy wyschną wszystkie nasze łzy." 
J. Picardie, Coco Chanel., str. 125.


Już dosyć dawno spotkałam się z twierdzeniem, że zapach jest zmysłem bardzo -  jeśli nie najbardziej - związanym z naszą pamięcią. Od początku mnie to nie dziwiło, bo sama u siebie zauważyłam jak bardzo niektóre określone zapachy przypominały mi konkretne zdarzenia, miejsca, ludzi. Są wśród nich zapachy kwitnących lip czy drzewa sandałowego, lecz również perfumy.
Teraz chciałabym przedstawić dwa z takich zapachów. Ten post powstał z powodu pierwszego z nich:


Jest to zapach w butelce po prawej stronie:
Ange ou Démon le Secret The poetry of Winter Fragrance.
Kiedy go poczułam wiedziałam, że go lubię, że już go znam, i to sprzed wielu lat - a powyższy zapach jest wersją limitowaną na zimę 2011.
Jest ciepły, słodki, miodowy - tyle wg mnie. 
A czym pachnie?


 "W mieniącym się flakonie, kompozycja zapachu miesza pikantne, uderzające do głowy doznania z czystą pokusą słodkich nut miodowych, podkreślonych akcentami „piernikowymi”. Cynamon i imbir, połączone ze sobą za pomocą szczypty zielonej herbaty (charakterystycznym składnikiem oryginalnego zapachu Ange ou Démon Le Secret), ukazują przeciwstawny duet: delikatność i psotliwość, ozdobione kandyzowaną skórką pomarańczy. Tajemnicę tej kwiatowej opowieści odkrywa w końcu jaśmin wielkolistny. Zabiera nas w niezwykłą podróż, na brzeg pralinowego wybrzeża, osłoniętego drzewem gajakowym. Przez całą drogę rozkosznym emocjom towarzyszy nuta piżma."
 http://glow.pl/uroda/zapachy/givenchy-very-irresistible-i-ange-ou-demon-le-secr/


Po kilku godzinach przypomniałam soebie, jakie perfumy mi przypomina, a nawet - z trudem bo z trudem- odgrzebałam w zakamarkach pamięci ich nazwę:  były to Caribbean Paradise:

Pamiętam bal karnawałowy, na którym miałam je na sobie! W lutym 2000 r.!
Te perfumy kupiła mi Mama gdzieś w końcu lat 90-tych. Bardzo je lubiłam. Niestety teraz są w Polsce niedostępne, nie znalazłam nawet w Internecie zdjęcia ich papierowego opakowania... 

Na początku lat 2000 na pewno te perfumy, razem z wersją męską:


były dostępne w moim ulubionym nieodżałowanym sklepie na ul. Świętokrzyskiej w Warszawie. Były to zapachy z dużoooo niższej półki cenowej niż przedstawiony powyżej Givenchy, tym niemniej damski był bardzo podobny do tu prezentowanego, tak bardzo, że aż mi się wszystko przypomniało, a męski również mi się podobał.


Następne zapachy, które przenoszą mnie jeszcze dalej wstecz, bo w pierwszą połowę lat 90-tych, konkretnie to chyba najbardziej wiosnę 1995 r.  to Vanilla Filelds:


To chyba pierwsze perfumy, które mi się tak bardzo podobały... I nadal się podobają...
Miała je moja Mama, mamy moich koleżanek i kolegów, chyba wszystkie mamy je wtedy miały :)

"Vanilla Fields marki Coty to orientalno - waniliowe perfumy dla kobiet. Vanilla Fields został wydany w 1993 roku. Nutami głowy są bergamotka, kokos i brzoskwinia; nutami serca są jaśmin, geranium i konwalia; nutami bazy są ambra, cedr virginia, paczula, drzewo sandałowe, piżmo, fasolka tonka i wanilia."
 http://www.fragrantica.pl/perfumy/Coty/Vanilla-Fields-6029.html


i Vanilla Musk:
 
 Nuty zapachowe: naturalna wanilia, piżmo, drzewo sandałowe, drzewo cedrowe.

Zarówno Vanilla Fields jak i Musk są czasami dostępne na Allegro, i tam je kupiłam kilka lat temu, ale przyznaję, że w pewnym momencie przestałam ich używać - zwłaszcza pierwszych- ze strachu, że mogę już ich nigdy nie dostać i  stracę ten mój prywatny wehikuł czasu. Zatem muszę chyba nabyć flaszeczkę Vanilla Fields- zapachu, który momentalnie przenosi mnie w połowę lat 90-tych....


1 komentarz:

  1. Vanila Fields była cudowna. Na samą myśl przypominam sobie ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.