sobota, 29 czerwca 2013

Ziaja kuracja naczynkowa skoncentrowana emulsja redukująca podrażnienia na dzień/noc - recenzja


Obietnice producenta:
Skład:
Jest to jeden z produktów całej serii "kuracja naczynkowa"

Krem barwy jasnożółtej, nie piecze użyty nawet na podrażnioną skórę, i z miejsca nieco ją wybiela. Jeśli chodzi i "pajączki", to niestety nie widzę ich zmniejszenia, ale na pewno dobrze wpływa na moją wrażliwą płytko unaczynioną skórę, używam go na noc, rano skóra jest lepiej odżywiona, i co ważne -  jędrniejsza.


poniedziałek, 24 czerwca 2013

Sensique Strong & Trendy Nails 154

Mój ulubiony w tej chwili kolor lakieru nr 154 - koralowy.
A kolor koralowy:  http://umalujsie.blogspot.com/2012/04/kolor-koralowy.html


Z fleszem:
Bez flesza:

 "Lakier do paznokci ( bez toluenu i formaldehydu) Nowoczesna formuła z tefpoly przedłuża trwałość lakieru, pogłębia intensywność koloru i zapewnia efekt szklanego połysku. Na odtłuszczona paznokcie nałożyć 2 warstwy lakieru"
Kosztował ok. 8 zł, i na moich paznokciach trzyma się nie gorzej jak lakiery kosztujące ok 40 zł, bo zasadniczo każdy lakier trzyma się na nich dość krótko. Tym samym przekonałam się do marki Sensique, a przynajmniej jej lakierów do paznokci.

sobota, 22 czerwca 2013

Liftingujący krem na noc z olejem różanym i arganowym Natural Rose - recenzja

Część moich zakupów różanych http://umalujsie.blogspot.com/2013/05/rozane-zakupy-kosmetyczne.html

Liftingujący krem na noc z olejkiem różźanym i olejem arganowym bułgarskiej marki Natural Rose:


W szklanym skromnym słoiczku kosmetyk o bogatej, gładkiej konsystencji i wspaniałym różanym zapachu.

"Regenerująca liftingująca terapia dostosowana do nocnej aktywności skóry, kiedy czerpie ona najwięcej korzyści z pielęgnacji. Aktywny koncentrat naturalnego olejku różanego i organicznego oleju arganowego , które w doskonałej harmonii walczą z oznakami starzenia się skóry i odżywiają ją noc po nocy. Kiedy się budzisz Twoja skóra jest odżywiona, elastyczna, gładka, miękka, pełna witalności i blasku!
Bez konserwantów i parabenów"

Bardzo przyjemny w stosowaniu a dodatkowo, przynajmniej u mnie, poprawia napięcie i odżywienie skóry. Polecam dla skóry suchej, wrażliwej, alergicznej, z pierwszymi objawami starzenia- bo ja mam właśnie taką.

czwartek, 20 czerwca 2013

BIOVAX szampon KERATYNA JEDWAB - recenzja

Szampon BIOVAX z linii KERATYNA +JEDWAB.
Biovax poznałam lata temu w nieodżałowanej pamięci sklepie "Farmamed" (?)  przy ulicy Świętokrzyskiej w Warszawie, gdzie zwyczajowo urządzałam sobie piesze wycieczki z Uniwerku na okienku w piątek. Od tamtej pory upłynęło sporo czasu a Biovax znaczenie rozszerzył swą ofertę.
Szampon kupiłam w Superpharmie po promocyjnej cenie 14 zł zamiast bodajże 20. Cieszę się, że skorzystałam z tej promocji, bo jak dla mnie nie warto go kupować nawet za 14 zł. Podkreślam, że mam patologicznie suche włosy, więc może innym ów szampon spełnia zawarte na opakowaniu obietnice, mnie nie zachwyca i już do niego nie wrócę, gdyż moje włosy po umyciu nim są równie sianowate, co po innych szamponach, i lepsze od niego są szampony Dove (i tańsze)


 lub Marc Anthony do włosów kręconych STRICTLY CURLS

(recenzja później)

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Letnie makijażowe must have

Poszczególne punkty must have za:  http://wizaz.pl/Makijaz/Trendy-w-makijazu/Makijazowy-must-have-na-lato

Kolorowy tusz

Pierre Rene
 
Recenzja tutaj: http://umalujsie.blogspot.com/2012/07/pierre-rene-volumerich-mascara-sky-blue.html

Krem BB z filtrem

Od lewej:

Skin79Shiny Pearl Water Drop Beblesh Balm,

Skin79 The Oriental Gold BB Cream,

BB Holika Holika Moisture Petit
Recenzja tutaj: http://umalujsie.blogspot.com/2013/04/krem-bb-holika-holika-moisture-petit.html


Skin79 Snail Nutricion BB Cream
Recenzja tutaj:  http://umalujsie.blogspot.com/2012/08/kremy-bb-ciag-dalszy-recenzji.html


Neonowy lakier

tu: Vipera nr 18



oprócz w/w (poniżej w środku) lubię też w lato typowe letnie neonowe "markerowe" odcienie Vipera High life: nr 819 i nr 821


Wymodelowana bronzerem twarz
W roli bronzera, a właściwie różu używam pudru mineralnego Sally Hansen w odcieniu Bronze Glow



Kolorowa kreska na powiekach

i tu ze wstydem przyznaję, iż ostatnio, a właściwie od dawna, zaniedbywałam kolorową kreskę, mimo całkiem sporego arsenału kredkowego




uroczyście obiecuję poprawić swe postępowanie...

Recenzje kredek (tylko Avon) tutaj:

http://umalujsie.blogspot.com/2012/11/avon-glimmerstick-diamonds-eye-liner.html

http://umalujsie.blogspot.com/2012/11/avon-mega-impact-gel-eyeliner.html


http://umalujsie.blogspot.com/2012/12/avon-kredka-glimmerstick-chromes.html

Pomarańczowe usta

delikatne: L'Oreal colorjuice


na maksa: Bell lip tint nr 3





środa, 12 czerwca 2013

GEROVITAL Ampułki z kwasem hialuronowym-recenzja

Kosmetyk rumuńskiej firmy nabyty w Drogerii Natura po promocyjnej cenie 47 zł zamiast 63 zł.
Zakupiłam go z czystej ciekawości.
Widok zawartości przypomniał mi pełne grozy czasy, kiedy często dostawałam zastrzyki...

Wygląda poważnie, nieprawdaż?
Tak... lekarsko i septycznie :)
Nie wiem dlaczego obrazek pokazuje na efekt po 28 dniach, skoro opakowanie ejst przeznaczone do kuracji 10-dniowej.
Ale mogę powiedzieć, że już po 4 zastosowaniach zauważyłam u siebie pozytywną zmianę na odcinku "jędrność skóry" w walce anti-aging. Moja skóra jest bardziej jędrna, jakby bardziej trzyma się kości, co nie jest łatwe przy moich miękkich rysach twarzy i ogólnie mało jędrnej skórze. Zauważyłam też zmniejszenie się podwójnego podbródka, do którego mam niestety tendencję od zawsze. 
Ja jestem zadowolona, ale przypominam, że mam 33 lata i nie bardzo zniszczoną skórę, nie wiem jak kosmetyk się sprawdzi na skórze starszej i w gorszym stanie, ja na podstawie eksperymentu na samej sobie  wystawiam mu dobre świadectwo  i być może jeszcze kiedyś do niego wrócę jeśli wśród prób nie znajdę nic lepszego, a może tak być, bo w/w ampułki na mnie dają całkiem dobry efekt.


wtorek, 11 czerwca 2013

Bell Glam Wear Nude Lip Gloss 01 - recenzja

Glam Wear Nude Lip Gloss
Kremowy błyszczyk do ust
"Delikatna, kremowa konsystencja pokrywa usta lśniącym kolorem, dając efekt zmysłowo mokrych ust. Specjalnie dobrane emolienty sprawiają, że aplikacja błyszczyka jest niezwykle miękka i przyjemna, a kolor trwały i równomierny. Błyszczyk dostępny jest w 5 cielistych odcieniach, które idealnie współgrają z naturalnym kolorem ust i różnymi typami karnacji."
 http://www.bell.com.pl/produkty/usta/blyszczyki/glam-wear-nude/#

Błyszczyk z fajnej kolekcji nude, w skład której wchodzi dopasowanych do siebie błyszczyków i lakierów do paznokci: 



http://www.bell.com.pl/produkty/usta/blyszczyki/glam-wear-nude/#

 Ja mam błyszczyk w kolorze 01




-wygodny lekko "ścięty" aplikator, 
-przyjemny zapach,
-konsystencja gęsta, kremowa,
-trwałość- jak to błyszczyk: bez cudów,
-nadaje ładny połysk,
-przyjemny w użyciu,
-dobry stosunek ceny (11,50 zł) do jakości.

wybrałam najjaśniejszy kolor, i ciepły, niektóre z odcieni są za sine jak na moją jasną karnację i za ciemne -  raczej nie spełnią warunków "nude", stąd mój wybór. Ale wśród gamy kolorystycznej kolekcji każdy znajdzie tu swój kolor nude. Mój naturalny kolor ust jest mocny, toteż ten błyszczyk raczej zdejmuje mi z nich nieco koloru różowego (na zdjęciach nie bardzo to widać) , i rzeczywiście czyni je bardziej bledszym i  "nude" oraz dodaje ładnego  połysku czyli spełnia swoje zadania. Jestem zadowolona z tego zakupu.

Bez makijażu:
z błyszczykiem:



piątek, 7 czerwca 2013

Krem Mincer Kolagen Młodości - recenzja

Krem z serii SUPERMED .

Ponieważ ostatnio rośnie moda na kosmetyki rosyjskie zakupiłam krem polski kierując się tym jedynie, że na opakowaniu zobaczyłam dużo cyrylicy. Wyszłam więc z założenia, że skoro taki kosmetyk sprzedaje się w Rosji, to mogę go tu kupić, zamiast poszukiwać rosyjskich specyfików. Jest to kosmetyk firmy  siedzibą w Michałowicach, w opakowaniu jak dla mnie graficznie nieciekawym i przypominającym stare PRL-owskie czasy, strasznie dużo na nim  tekstu....
zachętą do kupna była dla mnie promocyjna cena w Drogerii Natura- zamiast 18 zł - 9 zł z groszami. stwierdziłam, że warto zartyzykować.




Zaryzykowałam.

 Krem w plastikowym słoiczku z membraną-dozownikiem, naciska się ją, a krem wycieka przez otwór w niej (zwany tu "kominkiem").
Na załączonej ulotce można zobaczyć że kosmetyk jest laureatem nagród:

 Ja stwierdzam:

minusy:
-zapach, kojarzący mi się z czasami PRL - u
i...
na tym zakończę listę minusów.

Krem rzeczywiście bardzo lekki  - jak na półtłusty szczególnie - o prawie ciekłej, ale przyjemnej  konsystencji. Z tego powodu może nie być zbyt wydajny, rozwiązanie z "kominkiem" jest ciekawe i zdaje mi się ma ułatwiaćdozowanie i czynić je bardziej higienicznym. Krem doskonale się wchłania, nadaje się pod makijaż, poprawia też stan skóry, co zauważyłam po stanie skóry dekoltu, który jest suchy i robi się"pognieciony", wydaje mi się, że przy stosowaniu tego kremu "gniecie" się nieco mniej.
Kosmetyk, nawet ku mojemu, fanki polskich produktów, zdziwieniu okazał się bardzo fajny, zachęciłam się do firmy i serii do tego stopnia, iż nabyłam jeszcze krem nawilżający "jedwabny lifting" i zamierzam się bliżej zapoznać z ofertą tej marki.