czwartek, 3 października 2013

Lirene BB krem Youngy 20+ RELAKSACYJNE TAI-CHI -recenzja

Wypróbowałam próbkę tego kosmetyku:



"BB krem z serii Youngy 20+ jest polecany dla wszystkich typów cery.

Chciałabyś zachwycać promiennym, nieskazitelnym wyglądem?
Krem BB z serii Youngy 20+ to unikalny produkt o multifunkcyjnym i skutecznym działaniu. Jego lekka i delikatna konsystencja sprawia, że krem idealnie się rozprowadza i równomiernie wtapia w skórę, dopasowując do każdego typu cery. Kojący zapach egzotycznych azjatyckich roślin odpręża, pobudza zmysły i pozwala osiągnąć równowagę ciała i ducha.
  • Wyciąg z bambusa, lotosu i lilii wodnej  - nawilża oraz regeneruje komórki skóry
  • Wyciąg ze świeżych cytryn - źródło witamin C, A, B i PP; zmiękcza skórę; nadaje jej aksamitną gładkość i delikatne rozświetlenie.
  • wyrównuje koloryt i rozświetla
  • nadaje naturalny, zdrowy wygląd
  • likwiduje oznaki zmęczenia
  • ukrywa niedoskonałości cery
  • nawilża i wygładza 
  • dodaje skórze energii" 
 http://lirene.pl/kosmetyki/twarz/?q=;5;

Skład:

Kolor zimny, sinawy:

 Przyjemna, lekka konsystencja.
Ładny zapach.
Tuszuje drobne mankamenty, wyrównuje koloryt cery, ociepla ją nieco.
Trwałość-jak dla mnie wystarczająca.
Całkiem dobrze nawilża.
Cena ok 27 zł za 50 ml.
Może być stosowany na krem pielęgnujący lub samodzielnie bezpośrednio na skórę, w obu przypadkach dobrze się rozprowadza, wchłania i nie wysusza skóry.
Przyjemny, lekki krem, może spełniać funkcje lekkiego podkładu.
Dobry pomysł na początki makijażu czyli 20+ (a właściwie mniej) jak wskazuje nazwa serii. Z drugiej strony młoda skóra jest najczęściej problematyczna i wymaga mocniejszego zatuszowania.
Miło mnie zaskoczył, jak dla mnie znajduje się w roli, do jakiej przeznaczył go producent aczkolwiek nie kupię go choćby dlatego, że posiadam cerę 30+ i używam albo koreanskich kremów BB albo zwykłych podkładów.
Nie ma zbyt dużego porównania z azjatyckimi kremami BB, ale równocześnie jest całkiem dobry, a przynajmniej połowę tańszy niż azjatyckie kosmetyki, kto chce spróbować czegoś BB produkcji europejskiej a konkretnie polskiej, może go kupić. Posiadaczki cery problematycznej raczej nie będąz niego zadowolone. Bardziej ktoś bez problemów ze skórą, kto chce udawać, że w ogóle nia ma makijażu-d tego ten krem jest idealny, daje efekt, ale delikatny i dyskretny. Naprawdę całkiem dobry kosmetyk (i mówię to ja, a nie mam dobrego zdania o europejskich "BB" kremach oraz nie używam w ogóle kosmetyków Lirene).

Efekt:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.