wtorek, 1 października 2013

Mój ulubiony BB krem: Snail Nutricion BB Cream Skin79-recenzja

Krem, o którym już troszeczkę  napisałam niedługo po jego zakupie i wypróbowaniu (http://umalujsie.blogspot.com/2012/08/kremy-bb-ciag-dalszy-recenzji.html)

koreańskiej marki Skin79, mój ulubiony jak dotąd, przerwałam nawet testowanie kolejnych BB nowości, bo ten krem BB odpowiada mi idealnie. Niebawem przyjdzie mi się z nim rozstać na sezon zimowy, bo na ochronny zimowy krem półtłusty używam zawsze podkładu.






Z opakowania:
 wybielający/przeciwzmarszczkowy/ochrona UV SPF 45 PA + + +
Chroniący skórę zarówno przed promieniami UV A jak i UV B trójfunkcjonalny krem BB rozjaśnia ciemną matową tonację skóry, pozostawia skórę jasną, bielszą i z niewidocznymi zmarszczkami.
Zawiera 45 % koreańskiego sekretnego wyciągu ze śluzu ślimaka, który dostarcza skórze gładkości, rozświetlenia i zapobiega zniszczeniom skóry pozostawiając ją nawilżoną i zdrową poprzez wzmacnianie funkcji ochronnych skóry.
Ze swoją delikatną i nawilżającą konsystencją krem dobrze  dostosowuje się do skóry pozostawiając ją rozświetloną na dług czas." (Zostawia na twarzy transparentny film)

kolor samego kremu jest zimny, nieco sinawy (jest to odcień beżu):


Skład:


Krem ma gładką "śliską" lekką  konsystencję, znakomicie rozprowadzającą się i wchłaniającą, a kolor dopasowuje się do koloru cery (aczkolwiek "wybielający" to dla mnie jest raczej trochę nie tyle "pociemniający" co ocieplający mój bladoróżowy kolor skóry, przy czym równocześnie jednak rozświetla i nieco rozjaśnia cerę - to niby ze sobą sprzeczne, a jednak). Ładnie pachnie.
 Po użyciu kremu cera wygląda pięknie, jest rozświetlona, mankamenty są zatuszowane, równocześnie krem zostawia na skórze taki gładki połysk, na który można ale naprawdę nie trzeba w moim przypadku nakładac już pudru, bo wtedy krem przestaje tak dobrze odbijać światło, i skóra nie jest już rozświetlona tylko bardziej "zakryta" matowa. Nie mam pojęcia ile właściwie krem utrzymuje się na skórze, w każdym bądź razie ten czas zupełnie mnie satysfakcjonuje dlatego nie zwróciłam na to uwagi, myślę że przyklepany pudrem wytrzymuje dłużej.
Można używać go samodzielnie bez kremu pod spód, ale ja zawsze używam go na zwykły krem na dzień.
Ochronę UV sprawdziłam niechcący, kiedy wybrałam się na plażę w letni pochmurny dzień, a nagle wyszło słońce. Te części ciała, które miałam odsłonięte a nieopatrznie nie posmarowałam się wtedy kremem do opalania z wysokim filtrem (używam 50+) czyli ręce i nogi miałam oparzone, a najdelikatniejsza skóra-twarzy- była opalona, ale w żadnym razie nie poparzona - jak sądzę dzięki temu, że na zwykły krem na dzień użyłam właśnie tego kremu BB, po prostu zamiast podkładu a nie w celu opalania się.
Jak dla mnie fantastyczny krem BB, szkoda będzie rozstawać się z nim na zimę, bo daje zupełnie inny efekt niż podkłady, bardziej "świetlisty" choć nie błyszczący,  równocześnie będąc od nich lżejszym i mniej kryjącym.

Efekt użycia kremu poniżej:







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.