wtorek, 8 października 2013

PAESE cień do powiek Satinette kolor 815 - recenzja


 Jeden z  moich ostanich zakupów (http://umalujsie.blogspot.com/2013/10/roze-korale-i-paletka-nude-pierwsze.html)
kolor nr 815, "oczko" z  kolorem różowym w tęczówce  i ciemnokremowym/jasnopomarańczowym w źrenicy:

Kupiony z ciekawości głównie tego powodu, że marka Paese staje się coraz bardziej znana i jak podejrzewam niebawem - jak to się dzieje w takich przypadkach  podrożeje dwukrotnie.
(Recenzja różu Paese tutaj: http://nailstale.blogspot.com/2013/10/roze-paese-27-i-pierre-rene-02-pink-fog.html)

 Zawierają w swoim składzie koktajl witamin i przedłużający trwałość olejek silikonowy
 http://www.paese.pl/nowosc/52/Cienie-do-powiek-Satinette
 
Doskonałość roku 2010 "Twojego Stylu"

Gładka konsystencja, satynowy połysk (bez drobinek), subtelny efekt, widoczny ale bardzo delikatny - przynajmniej jeśli o ten zestaw kolorów chodzi. Widać zarówno kolor jak i wspomniany połysk, który ładnie rozświetla powieki. Piękny zapach, jak kiedyś w kwiaciarni (może fiołki?), trwałość zadowalająca.
Cena ok. 13 zł.


Kuszą mnie jeszcze jakieś brązy i beże...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.