środa, 8 stycznia 2014

INGLOT AMC sypki cień do powiek PURE PIGMENT nr 85


Część moich inglotowych zakupów, które pokazałam  TUTAJ

Swatch (ten sam, zmienia się tylko kąt patrzenia) :


Ze strony (anglojęzycznej, po polsku nie znalazłam):
bez parabenów, nie testowany na zwierzętach, sponge gourd (?- co to?)  i  prawie 90% naturalnych pigmentów daje wysoko skoncentrowany sypki puder, który daje możliwość stopniowania  efektu od subtelnego po ultraintensywny w zależności od aplikacji.


Kolor brązowy-ładny ciepły odcień, z zielonkawym błyskiem. Nałożony na bazę ładnie się rozprowadza i dobrze trzyma na powiece. Jestem zadowolona z tego zakupu. Cena -ok 24 zł.

Efekt na oku:


7 komentarzy:

  1. od czasu kiedy napisałam tego posta nastąpił szał na ten cień :) a ja... oddałam go siostrze, bo zupełnie nie pasuje do mnie :( choć sam w sobie jest przepiękny i te jego mieniące się kolory...

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ten cień i bardzo lubię chociaż robiąc makijaż do pracy o 5-ej rano to raczej rzadko po niego sięgam z racji tego iż jest sypki a tak wcześnie rano to nie mam czasu na zabawę z sypańcem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, sypkie cienie są bardziej czasochłonne w aplikacji.... prawda jest tak, że w wyżej opisanej sytuacji z chęcią sięga się po coś "szybszego" więc najlepiej po tzw. "cień dla leniwych" czyli w kremie...

      Usuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.