piątek, 30 maja 2014

Zapraszam do obserwacji :)

... mojego bloga :)

a ponieważ spotkałam się już z pytaniami  jak to zrobić na wszelki wypadek umieszczam wskazówki:


1. Najechać kursorem na prawy bok ekranu, wtedy wyświetli się czarny margines z ikonkami, najechać na drugą od góry ikonkę:



2.  Ikonka rozwinie się, pojawi się napis Obserwatorzy. Kliknąć na ten napis:



3. Pojawi się lista Obserwatorów. Kliknąć Dołącz się... aby dołączyć:





Serdecznie zapraszam :)

Do zobaczenia! 

11.06.2014
ZMIANA SZABLONU BLOGA


czwartek, 29 maja 2014

KOLASTYNA ILUMINACJA rozświetlająco przeciwzmarszczkowy krem na dzień SPF 15 - recenzja

Tytułem krótkiego wstępu muszę powiedzieć, że pamiętam Kolastynę z samego początku lat 90-tych, i krem do opalania z filtrem (żółta maź w plastikowej buteleczce z okrągłą, pomarańczową nakrętką) był to chyba pierwszy kosmetyk, która sama sobie kupiłam (zmuszona sytuacją - słońcem)  będąc na wakacjach na festiwalu harcerskim w Kielcach w lipcu  1991 r. Pamiętam tą wyprawę do apteki w upalny dzień (wtedy takie rzeczy jeśli już, to można było znaleźć tylko w aptece).
Na studiach czyli na początku 21-ego wieku używałam kremu do cery naczynkowej tej marki, a potem długo, dłuuugo nic, aż teraz kusił mnie w Drogerii Natura właśnie ten krem, ale odstraszała mnie cena prawie 19 zł. Kiedy więc był w promocji po 13 zł z groszami nabyłam go. Czy doznałam olśnienia Iluminacją?






skład (przy okazji dowiedziałam się, że firma Kolastyna już nie istnieje, a właścicielem marki jest teraz grecki Sarantis):


Bardzo lekka, przyjemna, puszysta konsystencja, kolor bardzojasnoróżowy, zapach, który nazywam PRL-owskim (mydlany, babciny )

BEZ FLESZA:


Z FLESZEM:




Efekt na skórze ( zdjęcie z fleszem), wydaje mi się, że w rzezywistości efekt jest trochę bardziej widoczny)

BEZ KREMU:
 Z KREMEM:


Wg mnie:

- lekki, dobrze się aplikuje, wchłania, dobry pod makijaż,
- podoba mi się,że ma filtr 15,
 - rozświetla,
- mydlany zapach na minus, ale jest do zniesienia, delikatniejszy niż zapach kremu Celia PERŁOWY LIFTING
- szklany słoiczek sprawia, że zaliczam ten kosmetyk do stacjonarnych (niepraktycznych w podróży), z racji na ciężar szkła,
- krem w założeniu przeznaczony do cery 35+, ale uważam, że będzie za mało działający do takiej cery, nada się raczej do młodszej, i to bezproblemowej, a znowuż młoda cera raz, że rzadko jest bezproblemowa, dwa, że skierowane są do niej przeróżne inne kosmetyki, w atrakcyjniejszym wydaniu ( opakowanie kremu również kojarzy mi się z PRL-em- mało kolorów, delikatne kolory),
- nie jest zły, na pewno lepszy od wspomnianej wyżej Celii, ale cieszę się, że nie dałam za niego prawie 20 zł  - znam lepsze kremy, których cena mieści się w 20 zł.

środa, 28 maja 2014

BingoSpa krem złuszczający na noc z kwasami AHA - recenzja

Jeden z moich pierwszych zakupów w Drogerii Jaśmin, do której udałam się po stacjonarnego Sleeka (zgodnie z przeczytaną gdzieś informacją, że Sleek pojawi się w Jaśminie), ale go tam nie było ( na Dworcu Wschodnim w Warszawie).
Ponieważ już dawno temu polubiłam sole do stóp Bingo nie odstraszyło mnie skromnie wyglądające  - niby z etykietą zastępczą jak za komuny - opakowanie kremu.
Mam naczynkową cerę i będzie już ze 4 lata jak idę na kwasy do kosmetyczki :) Stwierdziłam, że ten krem mógłby wreszcie być czymś z kwasami, czego użyję - małe stężenie, a przede wszystkim - całkowita kontrola nad jego działanie, a w razie podrażnienie po prostu do razu go zmyję.



Oszczędna ilość informacji o kosmetyku na opakowaniu:


Skład:

Cena - 21,49 zł za 100 g.

Kolor biały, gęsta jak gdyby "zwarzona" konsystencja:



Informacje od producenta ze strony www sklepu:

Krem złuszczający (eksfoliujący) z 5% zawartością kwasów AHA stymuluje odnowę komórek skóry. Krem delikatnie złuszcza i usuwa nagromadzone martwe komórki. Głęboko oczyszcza i zwęża pory. Nawilża skórę i nadaje jej elastyczność, gładkość i miękkość. Preparat zawiera kompleks kwasów owocowych, kwas mlekowy oraz nawilżające polisacharydy morskie zawarte w estrakcie alg morskich

Stosowanie kremów z kwasami AHA do skóry zniszczonej zapewnia poprawę nie tylko jej powierzchniowych warstw, ale również wpływa korzystnie na tkankę łączną.
Badania prowadzone przy pomocy ultradźwięków potwierdziły, że po kilkutygodniowym stosowaniu kremów z kwasami AHA następowało wyraźne podwyższenie w skórze aktywności fibroplastów  - komórek odpowiedzialnych za wytwarzanie kolagenu, co skutkuje lepszym nawilżeniem, a w konsekwencji znaczną poprawą stanu skóry. Dzięki temu, że równomiernie rozprowadzają pigment oraz zapobiegają jego zbijaniu się w grudki, kwasy owocowe rozjaśniają plamy pigmentacyjne (np. starcze, wątrobowe).



Krem złuszczający BingoSpa z kwasami AHA jako jeden z nielicznych  posiada zdecydowanie kwaśny odczyn (pH 4,2÷4,6), co świadczy o deklarowanej zawartości kwasów owocowych, a co za tym idzie, jego skuteczności.
 http://bingospa.eu/krem-zluszczajacy-na-noc-kwasy-AHA-BingoSpa.html


Wg mnie:

- cytrusowy, dosyć przyjemny zapach,
- ładnie się wchłania,
- NIE podrażnia,
- skóra po nocy jest gładsza i bardziej jędrna,
 - rozjaśnienia nie zauważyłam (mam piegi),
- zmniejszenie porów nie zauważyłam (być może - jeszcze),
- bardzo dobry stosunek ceny do jakości

Całkiem przyjemny kosmetyk, na pewno zużyję całe opakowanie (zejdzie mi się, bo nie stosuję go codziennie -  a raczej conocnie - nie wiem, być może powinnam), a potem to się zobaczy. Mogę go polecić.

wtorek, 27 maja 2014

BIOLIQ Krem ujędrniająco wygładzający do skóry oczu i ust - recenzja


Część moich BIOLIQ-owych zakupów




Obietnice i informacje producenta:


o marce/skłąd

Krem spodobał mi się od  kiedy użyłam jego próbek, a jego cena (14,50 zł za 15 ml) przyjemnie mnie zaskoczyła, i najbardziej ze wszystkich produktów Bioliq, które dotychczas kupiłam tj. krem ujedrniajaco wygadzajacy 45+  oraz intensywne serum rewitalizujace gdyż tak jak już wspominałam, myślałam, że apteczna marka z laboratoryjnym szkłem na opakowaniu, i o widocznym działaniu,będzie droższa.
Zakup tego kosmetyku trafił na dość nieszczęśliwą porę dla moich alergicznych oczu, i w czasie gdy najbardziej swędziały mnie oczy i złaziła wysuszona skóra pod nimi to go nie używałam nie chcąc jeszcze bardziej zaogniać sytuacji, ale użyty na zdrową skórę nie podrażnia i nie wysusza, i muszę go pochwalić za działanie zarówno w okolicy oczu jak i bruzd nosowo-wargowych: rzeczywiście wykazuje działanie przeciwzmarszczkowe i napinające, a okolice oczu to chyba u każdego te, gdzie najszybciej pojawiają się zmarszczki. stosunek jakości do ceny kosmetyku jest rewelacyjny, polecam, przypominając, że w założeniu jest on przeznaczony dla cery 45+, a działanie na mojej to działanie na 34 :)

poniedziałek, 26 maja 2014

Na dobranoc z przymrużeniem oka....

... moja poezja i moje stopy na plaży w Helu od strony otwartego morza i Cypla :)

Prawie jak Zen ;)



Skin79 purple BB CREAM SUPER PLUS - recenzja


Obietnice producenta:

 - zmniejsza zmarszczki,
- chroni przed promieniami UV - 40 PA +++,
- utrzymuję skórę dobrze nawodnioną i nawilżoną,
- wspomaga barierę ochronną skóry,
- stymuluje wytwarzanie kolagenu i elastyny w skórze,
- biały puder szafirowy pomaga ukryć niedoskonałości skóry pozostawiając ją lśniącą,
- doskonały dla wszystkich typów skóry, szczególnie dla cery suchej i wrażliwej,
- bez parabenów, olei mineralnych i zwierzęcych

- nawilża, rozjaśnia, zmniejsza zmarszczki, chroni przed promieniami UV, zapewnia lśniący efekt,
 do wszystkich typów cery 


Tak jak Skin79 green BB cream super plus tak i ten krem miałam okazję wypróbować dzięki Nails tale

Jej opinia była mało zachęcająca (KLIK), a moja...?


Porównanie 5 kremów z serii





ciepły, dość ciemny kolor:

- bez flesza



- z fleszem



Wg mnie:

- gładka konsystencja, nadaje się do aplikacji nawet bez kremu pielęgnacyjnego pod spodem, nie jest "suchy"'
 - na zdjęciach wygląda lepiej niż na żywo, zapewne dlatego, że ładnie odbija światło (nawet na zdjęciach bez flesza - bo takie prezentuję),
 - rzeczywiście wybiela, i mimo swojego  ciepłego koloru "zasinia", "zabeżowia" moją cerę (wszystko jest lepsze od jej naturalnego zaróżowienia),
 - kryje piegi (nie uważam je za niedoskonałości, tylko za cechę), ale już nie niedoskonałości skóry ( a miał co kryć...),
 - w ogóle nie matuje, wprost przeciwnie....
 - .... zostawia efekt "glossy" czyli lśniący - cera wygląda bardziej jak mokra niż błyszcząca z powodu tego, że jest tłusta lub spocona (ale i tak moim zdaniem w ogóle nie nadaje się do cery tłustej),
 - dobry do cery suchej i bez szczególnych niedoskonałości, oraz dla kogoś, kto chce uzyskać efekt jakoby niczego nie było (na jego twarzy :)
- ogólnie nie zachwycił mnie, nie kupiłabym go.


Efekty na twarzy (to nie był mój najlepszy dzień, ale przecież zdarzają się takowe:(



PRZED




PO

PRZED

PO

PRZED
PO


niedziela, 25 maja 2014

Kosmetyki na upały: kolorówka




Kiedy przychodzą upały i wakacje po pierwsze stawiam, na OCHRONĘ PRZECIWSŁONECZNĄ jeśli chodzi o pielęgnację, zaś jeśli chodzi o kolorówkę kieruję się zasadą - jak najmniej kosmetyków jak najwięcej kolorów. Do tego najlepiej nadają się wg mnie kolorowe tusze do rzęs oraz kredki do oczu w intensywnych kolorach, zupełnie innych od czarnej i brązowej klasyki.


OCZY


2. Oriflame maskara very me funky blue 

3. Pierre Rene volumerich mascara sky blue

4. essence colour-flash volume mascara 04 miss louise torquise

5. essence colour flash volume mascara 05 miss lila deleila


7. Isadora rozświetlajaca konturowka 81 pink opal RAYofLIGHT

8. Pierre Rene EYLINER WATERPROOF 18

9. Oriflame dynamic duo eyeliner

10. Avon COLORTREND eyliner turquoise


i zakupiony już po zrobieniu zdjęcia a przed publikacją postu:
Avon colortrend eyeliner w kolorze anchoramte (zielony):




CERA

jedyny czas, kiedy mogę używać jakiegokolwiek brązera:

1Sally Hansen wygładzający mineralny puder brązujący 


jasny róż, choć pasujący do mojej opalenizny (również bardzo jasnej :)

6. róż love & beauty FOREVER 21


USTA

Myślę, że jest to miejsce na błyszczyki, ale prawda jest taka, że kiedy robi się naprawdę gorąco, to używam tylko szminki ochronnej z filtrami SPF i wiem, że to powinno się zmienić i na coś przeciwsłonecznego powinnamnakładać błyszczyk...

piątek, 23 maja 2014

Ochrona przeciwsłoneczna twarzy, ciała i włosów



Wszystkie kosmetyki na powyższym zdjęciu należą do rodzaju tych, z których korzystam bez przerwy od pierwszych upałów aż do końca sierpnia. Wyjątek stanowi mgiełka Farmony, której zamieszczenie tu  jest jak na razie intencjonalne - tzn.  kiedyś jej używałam ot tak, jako odżywki, a teraz mam zamiar używać jej jako ochrony od słońca i w tym celu ją zakupiłam.
Z kosmetyków, w które zaopatrzyłam się na ten sezon ich rodzaje nie są dla mnie niczym nowym, bowiem od lat ich używam, natomiast jeśli chodzi o ten akurat konkretny kosmetyk to przed tym sezonem używałam tylko balsamu ochronnego Nivea (od jakiś minimum 3 lat).
Z przykrego doświadczenia (kiedy niestety wyszłam na słońce bez zaaplikowania filtrów) wiem, że te filtry działają. Może tego nie widać, kiedy się ich używa, ale kiedy się ich nie użyje - różnica dosłownie boli. I piecze. A czasem z powodu uczulenia wyskakują krosty i swędzi  :(
Jako, że posiadam fototyp chyba następny po albinosie (blada skóra, piegi, dużo znamion, włosy miedziany blond) jak widać na powyższym obrazku gdy przychodzą upały stawiam na ochronę przeciwsłoneczną. Pamiętam, że kiedyś - jeszcze nie tak dawno temu - nie było kremów z wysokim filtrem i przeciwzmarszczkowych jednocześnie, a te które były mazały się i zostawiały białe zacieki oraz nie nadawały się pod makijaż - ale te czasy już minęły, a z tego co zauważyłam seria ziaji, z której mam krem do twarzy ma w swojej ofercie nawet matujący krem z filtrem 50.
W dni pracy powyższy zestaw jest zestawem żelaznego minimum, do którego dołączam kosmetyki kolorowe, w najbardziej upalne dni wakacji staje się on zestawem maksimum (mało jest takich dni):  chodzi mi o te dni, kiedy człowiek się klei, ocieka potem, i jest mu właściwie wszystko jedno, byle było trochę chłodniej, a wszyscy naokoło też nie są za szczególnie wystylizowani  :) 
Ogólnie obowiązuje wtedy zasada jak najmniej kosmetyków, jak największa ochrona (czyli jak najwyższe filtry). Kiedyś na rynku były dostępne (odpowiednio droższe, bo im wyższy filtr tym wyższa cena) kosmetyki z filtrem 100 (taki kiedyś doradziła mi dermatolog), ale wycofano je, chyba z tego powodu, że ludzie myśleli, że wtedy są zupełnie chronieni przed słońcem. Tymczasem popełniamy błędy już przy aplikacji nakładając za małą warstwę kosmetyku, a potem nie powtarzamy aplikacji, wskutek czego filtry 100 robiły podobno więcej złego niż dobrego wprowadzając ludzi w błąd poniekąd na własne życzenie tychże ludzi.

Mój żelazny zestaw ochrony przeciwsłonecznej to:

- krem z filtrem 50+ do ciała
- krem z filtrem 50+ do twarzy
- pomadka z jak najwyższym filtrem

Zestaw na ten sezon:
Na zdjęciu od lewej:


olej arganowy Sahar

(w małym opakowaniu sprayu po innym oleju arganowym mam teraz przelany ten Sahar) używam go przeciw otarciom wewnętrznej strony ud gdy w upały chodzę w spódnicach ( wszystkie talki itp. jednak wysiadają przy oleju, a kto tak ma, wie jakie to niewygodne i bolesne takie otarcia :(
ok. 14 zł na Allegro

NIVEA
balsam ochronny na słońce
sun kids swim & play
SPF 50 +

nie jest najtańszy (ok.45 zł), ale sprawdził się nieraz, jest wodoodporny (nie tyle chodzi o wodę, co o pot)



ziaja przeciwzmarszczkowy krem do twarzy SPF 50+
kuracja ochronna UVA+UVB
lekka, wodoodporna formuła
skóra sucha, dojrzała
ok.14 zł




Farmona
mgiełka do włosów
nawilżająco - ochronna
jantar
ok. 14 zł
Tisane
suntime
pomadka ochronna UVA/UVB
SPF 30
ok. 8 zł (promocja z ok. 13zł)


Perfumowa sesja zdjęciowa

Kilka efektów sesji zdjęciowej moich ostatnich perfumowych zakupów, o których pisałam TUTAJ
czyli
GUESS SEDUCTIVE I''m Yours
 i
 GUESS SEDUCTIVE