sobota, 10 maja 2014

Lirene Magic make-up Krem zmieniający się we fluid, 01 jasny - recenzja



Kosmetyk, który zaintrygował mnie jak tylko pojawił się na rynku, i który mnie straszliwie kusił podczas ostatnich promocji w Rossmannie.  Jednak koniec końców z powodu nadchodzącego lata nie zakupiłam go, bowiem ma być połączeniem kremu nawilżającego z podkładem, a nie ma filtrów UV. Czy dobrze uczyniłam? (O tym dalej).
Tym niemniej miałam okazję go wypróbować.



"Nawilżający krem zmieniający się w rozświetlający fluid jest odpowiedni dla każdego rodzaju skóry.



Chciałabyś wyglądać promiennie i nieskazitelnie każdego dnia?



Produkty z serii Magic make-up zawierają zamknięte w kapsułkach magiczne pigmenty koloryzujące, które uwalniają się podczas aplikacji, zmieniając krem we fluid. Wyjątkowo lekka konsystencja sprawia, że krem idealnie wtapia się w skórę, dopasowując się do każdego typu ceru, a zastosowany we fluidzie efekt opalizujący doskonale poprawia koloryt skóry w każdym świetle. Dzięki temu Twoja twarz będzie nie tylko doskonale nawilżona i gładka, ale także zyska piękny, promienny koloryt, bez oznak zmęczenia, nawet do 11 godzin!



  • Matlakeopa (pigment z efektem softfocus) -  dopasowuje kolor podkładu do naturalnego odcienia skóry i koryguje go w zależności od kąta padania światła ; maskuje niedoskonałości; rozświetla i matuje,
  • Witamina E – ma działanie przeciwstarzeniowe; ujędrnia,
  • Lanablue (ekstrakt z błękitnej algi) –wygładza i uelastycznia skórę.Krem: odżywia skórę, optymalnie nawilża, wygładzaFluid: delikatnie rozświetla, ukrywa niedoskonałości cery, nadaje zdrowy i ciepły kolorytProdukt objęty jest Dermoprogramem Lirene, opracowanym przez Ekspertów Laboratorium Naukowego Lirene, gwarantującym bezpieczeństwo i skuteczność.
Przebadano dermatologicznie."
 http://lirene.pl/kosmetyki/fluidy

Magia kosmetyku polega na tym, że jest białym mazidłem, które stopniowo podczas rozcierania zmienia swój kolor na kolor podkładu:



Efekt na twarzy:




Wg mnie:

- moje obawy, że nie sprawdzi się na lato, bo można go używać samodzielnie, a nie ma filtra UV okazały się bezpodstawne o tyle, że krem jest "suchy", tępy i nie rozprowadzi się dobrze  na skórze bez nałożenia na nią uprzednio kremu pielęgnacyjnego. Tym samym reklamowanie go jako 2 w 1 - krem i podkład jest mylące,
-kolor jasny jest dosć ciemny,
- jak widać na ostatnim zdjęciu poradził sobie ze zdjęciem z mojej skóry zaróżowienia, ale na przedostatnim zdjęciu właściwie w ogóle nie widać jego efektu, więc pewnie wszystko zależy od oświetlenia, tym niemniej ostatnie zdjęcie potwierdza, że kosmetyk ociepla i poprawia koloryt skóry, czyli w moim przypadku po prostu ją zażółca (gdyż jak zauważyłam wszystko, co zażółca i opala bladą różową  skórę automatycznie poprawia koloryt),
- nie kryje, nie jest zbyt widoczny na skórze,
-pod wieczór właściwie całkiem znika z twarzy,
-spodziewałam się, że daje efekt podobny do kremów BB, ale jest to efekt dużó słabszy i jednak gorszy niż po kremach BB,
-trudno mi powiedzieć o kremie będącym składnikiem tego kosmetyku i jego ewentualnym działaniu pielęgnacyjnym skoro jest to kosmetyk o konsystencji zbyt ubogiej i suchej by stosować go samodzielnie bez kremu.


W sumie nie żałuję, że go nie kupiłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.