niedziela, 4 maja 2014

Lustereczko powiedz przecie... lustro i jego motyw :)



"Lustro, zwierciadło – gładka powierzchnia odbijająca światło, dzięki czemu powstaje obraz odbity przedmiotów znajdujących się przed lustrem. Także narzędzie dysponujące taką powierzchnią i służące odbijaniu obrazu.
Lustro jest najprostszym rodzajem zwierciadła optycznego. Jego powierzchnia jest prawie zawsze płaska, a głównym przeznaczeniem jest przeglądanie się w nim osób. Obecnie w użytku codziennym wykorzystywane są niemal wyłącznie zwierciadła szklane. (...)"
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lustro

Powszechnie spotykany, dobrze znany, zwyczajny  element naszego życia, choć mnie - z powodów o których zaraz - nie dziwią jego magiczne konotacje.
Do luster mam osobisty, prywatny stosunek.
Pierwsza, traumatyczna rzecz związana z lustrem, to historia jak klasie trzeciej szkoły podstawowej koleżanka powiedziała mi, że jak o północy spojrzy się w lustro, to zobaczy się diabła. To zgadzało się  z tym, co mówiła moja babcia "jak będziesz się długo patrzeć w lustro to ci się diabeł pokaże". Słowem - historia trzymała się kupy i była doprawdy przekonująca... Bałam się jak nie wiem, a dla pewności pod poduszkę schowałam retro lusterko na rączce (mam je do dnia dzisiejszego, sentymentalna pamiątka- retro lusterko o kształcie elipsy na rączce, a po drugiej stronie lusterka obrazek ułana z koniem :) , z nerwów nie mogłam zasnąć, a o północy- nie mogłam nie spojrzeć w owe lusterko... Odbijała się w nim tylko moja przestraszona twarz. Od tamtej pory przestałam się bać diabła w lustrze.
W życiu dorosłym lustra niejednokrotnie mnie wykiwały: cztery razy nie poznałam siebie w lustrze, chociaż gapiłam się oniemiała na osobę, która bez pardonu gapiła się na mnie :)  a dwa razy prawie zderzyłam się z lustrem i powiedziałam "przepraszam" :)  Słowem Gombrowicz miał rację, a ja tego dowodem , iż "W lustrze, gdy się ujrzymy niespodzianie, przez chwilę nie jesteśmy pewni, czy to my." Raz weszłam w lustro zamiast w drzwi, które odbijało :) Słowem - kupa radości, a wszystko dzięki lustrom. Normalnie magia :)

A czymże w ogóle  jest lustro, jeśli nie powleczoną srebrem szybą....

na filozoficznie:


PYTANIE ABRAMA
- Wytłumacz mi, Rebe, bo nie rozumiem: przychodzisz po pomoc do biednego - pomaga ci jak tylko może. Przychodzisz do bogacza - udaje, że cię nie widzi. Czemu tak się dzieje?
- Spójrz, Abram, przez okno. Co widzisz?
- Sara z Ickiem idzie ze sklepu. Josel na bazar jedzie. Rapaport z Rywką rozmawia...
- Dobrze, Abram. A teraz spójrz w lustro. Co widzisz?
- Cóż mogę widzieć, Rebe. Siebie samego widzę.
- Widzisz, Abram - okno jest ze szkła i lustro ze szkła. Wystarczy dodać odrobinę srebra i już widzisz tylko siebie...
http://kabala.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?370331


chemia potwierdza słowa Rebe ("zrób sobie lustro"):

"Potrzebujesz : azotan(V)srebra (I) wodny roztwor amoniaku [15-25%] roztwor formaliny (40%).Azotan srebra rozpuszcza sie w wodzie destylowanej (!!) lub zdemineralizowanej aby uzyskać roztwór ok 3% w ilosci jakiej nam potrzeba nastepnie kroplami do tego roztworu dodaje sie amoniak az powstajacy na poczatku osad calkiem sie rozpusci. Do tego roztworu dodaje sie formaliny w ilosci na kazdy gram rozpuszczonego azotanu ok 6ml . Nastepnie przedmiot (szklo) dokladnie odtluszczone zanurzasz w tym roztworze i lekko ogrzewasz na laźni wodnej do uzyskania porzadanego efektu pluczesz delikatnie woda destylowana i suszysz . (...)"

 http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic146810.html

po prostu.  

Moje skojarzenia z lustrem i jego motywem, to

oczywiście

Lustereczko powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie?




... Zła Królowa z Królewny Śnieżki, i wszystkie wariacje na temat lustra w innych kreskówkach.





A to oczywiście Alicja po Drugiej Stronie Lustra.







Lustro Twardowskiego, za pomocą którego Twardowski przywoływał ducha Barbary Radziwiłłówny do zrozpaczonego Zygmunta Augusta.


"Lustro Twardowskiego – renesansowe zwierciadło wykonane z metalu.
Do naszych czasów zachowały się dwa lustra związane z legendą o Panu Twardowskim. Oba wykonano prawdopodobnie w Niemczech na początku XVI wieku. Ich przeznaczenie nie jest do końca jasne. Jak chce tradycja miały być to przedmioty używane przez średniowiecznych i renesansowych alchemików do wykonywania różnych sztuk magicznych.
Pierwsze zwierciadło przechowywane jest w zakrystii kościoła parafialnego w Węgrowie. Trafiło tam na początku XVIII wieku za sprawą rodziny Krasińskich, która miała przekazać je jako votum na wyposażenie nowego domu zakonnego księży komunistów.
Drugie lustro znajdowało się w zakrystii kościoła katedralnego w Sandomierzu. W latach 90. XX wieku, gdy znacznie wzrosło zainteresowanie społeczeństwa przedmiotem, zwierciadło to przeniesiono do Muzeum Diecezjalnego w Sandomierzu. Przechowywane jest tam w magazynie i nieudostępniane dla zwiedzających. (...)"
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lustro_Twardowskiego

Ciekawe, że w oba lustra nie wa właściwie możliwości spojrzenia, jedno wisi wysoko poza zasięgiem wzroku i to na zakrystii, drugie schowane w muzeum...

...odsyłam do ciągu dalszego o tymże lustrze na Wikipedii, Brr...!


A oto...
http://m.warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,106541,8584829,Jest_nowy_pomysl_na_przejscia_podziemne.html


... krzywe lustro, w przeróżnej postaci będące wyposażeniem Gabinetów/Domów Luster, które z kolei są np. elementem wesołych miasteczek (te z kolei same z siebie są dla mnie po prostu wyjęte z horrorów...)

Jest też "magiczne" lustro weneckie, a właściwie fenickie:


"Lustro fenickie (w języku potocznym nazywane lustrem weneckim) – odmiana lustra, która odbija część światła, a część przepuszcza (pomijając światło pochłonięte).
Jest to szyba pokryta cienką warstwą metalu. Zazwyczaj umieszczone jest pomiędzy dwoma pomieszczeniami – jedno z nich jest przyciemnione, a drugie jasno oświetlone. Osoby znajdujące się w jasno oświetlonym pomieszczeniu widzą własne odbicie. Światło z pokoju ciemnego również przechodzi do pokoju jasnego, ale oko ludzkie widząc znacznie jaśniejsze odbicie z jasnego pokoju nie dostrzega tego światła. Natomiast w ciemnym pomieszczeniu światło przechodzące przez lustro ma znacznie większe natężenie niż odbite od lustra, więc osoby znajdujące się w nim mogą swobodnie obserwować jaśniejsze pomieszczenie jak przez szybę. (...)"
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Lustro_fenickie

Cóż jest to swego rodzaju spełnienie odwiecznych, bajkowych  marzeń o czapce-niewidce: widzieć - a nie być widzianym.


Lustra odbijając światło czynią pomieszczenia bardziej oświetlonymi, oraz tworzą wrażenie głębi i powiększają pomieszczenia. Najbardziej widoczne jest to w salach lustrzanych:

 http://www.garnek.pl/sylwka1/717364/sala-lustrzana-herren-insel



Lustro jest częstym elementem wykorzystywanym w horrorach:

Jak wszyscy wiemy wampiry nie mają odbicia w lustrze...
http://johnnyloosescrews.deviantart.com/art/Vampire-checking-Himself-Out-In-The-Mirror-318686992


... horrorach  w lustrach możemy (bohaterowie lub tylko widzowie filmu) zobaczyć kogoś (innego) bardzo do nas podobnego - jak w "Co kryje prawda":


kogoś takiego jak my, kto jest zupełnie innym bytem



...kogoś zupełnie nas nie przypominjącego/obrzydliwego, jedno i drugie


Irracjonalny lęk, czy na pewno w lustrze zobaczymy siebie/tylko siebie to woda na młyn dla twórców horrorów i znakomita pożywka naszego strachu. Lustro zdaje się być oknem, a nawet drzwiami do innego wymiaru, to, co w nim widać, to obraz, a nie świat rzeczywisty, wydaje mi się, że jak wszystko co przedstawia ludzi, a nimi nie jest (np.lalki), budzi pewien pierwotny strach, że mieszka w nim coś złego i dlatego też było wykorzystywane w magii i  jest wdzięcznym elementem horrorów.
Zapewne też - ale to już pytanie do fizyków- gapienie się w jego powierzchnię może czasem, przy sprzyjających warunkach powodować jakieś złudzenia oka ludzkiego, i stąd też popularność lustra u alchemików, niby szklanych kul u Cyganek. Ponieważ nie jesteśmy idealnie symetryczni, to co widzimy w lustrze nieco się różni od tego, jak wyglądamy. Lustro bywa bardzo praktyczne, bo czasem dzięki niemu i my możemy mieć "magiczne" zdolności-  patrząc w nie przed siebie widzimy, co jest za nami.



Lustro to powierzchnia, która odbija obraz, i wiąże się z tym - jak no na tym zdjęciu z "Co kryje prawda" -  lustro wody


Podoba mi się definicja powieści, jaką podał Sthendal: "Powieść jest to zwierciadło, które obnosi się po gościńcu życia." 
Czytałam też gdzieś kiedyś, że "najlepszym lustrem dla kobiety są oczy zakochanego mężczyzny". Powszechnie wiadomo, że oczy są zwierciadłem duszy.
Motyw  lustra, lustra wody i oczu połączył Lucjan Rydel w wierszu "Oczy":

Pod trawami, co z wiatrem się trzęsą
Świeci głębia tej wody przeźroczej —
Tak ukryte jaśnieją pod rzęsą
Twe głębokie i przejrzyste oczy.

Jak w tej wody niebieskiem przeźroczu
Odbijają się niebios błękity —
Tak w niebieskiem spojrzeniu twych oczu
Raj miłości jaśnieje odbity.




Jako signum temporis czasów dzisiejszych pojawia się jeszcze jedno zjawisko związane z lustrem: selfie czyli samojebka w lustrze:
 

... i level master:




 
Pierwsze zdjęcie tego posta, to moje zdjęcie w lusterku, które (lusterko) zainspirowało mnie do napisania tego posta, i które jest z rodzaju tych Złej Królowej, ale właściwie jest jeszcze lepsze - nie muszę nawet w nie patrzeć by wiedzieć, że


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.