niedziela, 31 sierpnia 2014

DIY: zrób sobie - wieszak na biżuterię :)




O białym dekorze kupionym w Pepco i jego metamorfozie w dekor kolorowy inspirowany stylistyką  Bizancjum czy też Kremlem, której dokonałam za pomocą dwóch lakierów akrylowych w sprayu  pisałam TUTAJ


Po wprowadzeniu przeze mnie zmian dekor zyskał na wartości ponad dwukrotnie - kupiłam go za 20 zł, a dwa lakiery kosztowały 30 zł plus moja robocizna :)

Pozostało mi więc tylko wymyślić dla niego jakąś rolę, gdyż na całkowicie bezużyteczne bibeloty, których zadaniem jest tylko łapanie kurzu,  nie mam ani miejsca, ani ochoty.

Postanowiłam uczynić z niego wieszak na kolczyki i na razie rozstać się z poprzednim - w formie manekina w sukni, którego używałam już od co najmniej 4 lat.


i który tyle czasu stał na mojej toaletce


którą przedstawiałam   TUTAJ i TUTAJ


obecnie toaletka wygląda troszeczkę inaczej:



A oto sam wieszak, który z białego znicza (tak mi się kojarzył), który kupiłam zamienił się najpierw w architekturę Bizancjum, a potem w architekturę Bizancjum, ale - jak słusznie zauważył mój Mąż - już zdobytego przez Turków. Wszak ocieka ozdobami  - nic dziwnego, kapią z niego moje kolczyki :) 
Można włożyć mu też coś do środka, gdyż dekor ten jest przewidziany na lampion i ma miejsce na świeczkę, ale nie mam jeszcze pomysłu na to, cóż może robić za jego serce, więc na razie jest klasycznym, obwieszonym świecidełkami  pustakiem :)











wtorek, 26 sierpnia 2014

Makijaż inspirowany Etude House Princess Happy Ending: Cinderella

Z ciekawością zobaczyłam u Nails tale uroczą serię kosmetyków Etude House o równie uroczej nazwie Princess Happy Ending
 Mi najbardziej spodobał się makijaż inspirowany Kopciuszkiem:




Ja z kolei zainspirowałam się tym makijażem Etude House, i chociaż jest oczywiste, że inspiracja to nie to samo, co powtórzenie tego samego makijażu (chociażby z racji użytych kosmetyków) to jeszcze nigdy nie widziałam, by efekt - choć mi się podoba - był tak inny od mojej inspiracji. Myślę, że bierze się to z tego, że tło dla makijażu czyli moja twarz jest diametralnie różna od twarzy azjatyckiej modelki, drobnej, eterycznej  i właściwie w bezwieku, na moje oko mogłaby mieć i 27 i 16 lat. Nie twierdzę tym samym, że przypominam jakąkolwiek inną modelkę, której makijażem mogę się zainspirować, ale w tym wypadku różnica między nami jest wprost gigantyczna :)




 Przed/po:




Użyte kosmetyki:


1 Max Factor maskara- clump defy

2 Oriflame kohl pencil nude

3 Accessorize szminka w kolorze nr 3 besotted

4 Missha B.B. Cream shiny

5 Oriflame  kajal eye liner magic ivory

6 ARTDECO cień nr 480

7 dzięki uprzejmości Nails tale z paletki URBAN DECAY NAKED 3


kolor trick:





i na koniec ciekawostka: nazwa tej słodkiej  koreańskiej marki jest inspirowana utworami Fryderyka Chopina!

http://www.etudehouse.com/eng/brand/brand.jsp#wrap

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Idzie jesień.... Małe jesienne przyjemności :)



Złota polska jesień to moja ulubiona pora roku. Najbardziej nastrojowa, malownicza i kolorowa ze wszystkich. Nie ma co prawda odurzających zapachów wiosny, ale ma za to całą paletę przepięknych barw, nie ma wiosennej świeżej wszechobecnej zieleni, ale ma za to pełnię owoców.


Jesień to:


... coraz chłodniejsze i coraz dłuższe wieczory.  W sam raz na aromatyczną herbatę.


Tu: herbata "Strzała Amora":
"Herbatą wyraź swoje uczucia! Przepiękny zapach poziomki, brzoskwini, kawałki owoców i małe czerwone serduszka  z cukru z pewnością przypadną do gustu Twojej ukochanej osobie."




... dojrzałe winogrona i kosmetyki kolorowe w odcieniach czerwonego wina:


Inglot  lakier do paznokci kolor 036
KOBO szminka fashion color kolor 106 deep wine



... apetyt na kosmetyki o słodkich, czekoladowych, ciasteczkowych, kakaowych  zapachach:


PALMER'S ujędrniający balsam z koenzymem Q10 o kakaowym zapachu
essence krem do rąk cookies & cream
Yves Rocher krem do rąk czekolada & malina
PALMER'S balsam do ust dark chocolate & mint
Ziaja kremowe mydło pd prysznic masło kakaowe



...SPA, sauna, masaże, olejki do ciała, pachnące świece i olejki eteryczne:


 l'Orient olej awokado
SPA VINTAGE BODY OIL olejek do ciała argan oil




....cała paleta barw liści  i kwitnący wrzos czyli
... cienie do powiek w nieśmiertelnych kolorach brązobeży i odcieniach fioletu:



1 Avon poczwórna paletka true colour  pink sands
2 ARTDECO cień 0480
3 Pierre Rene cień do powiek kolor 119 mocha
4 Pierre Rene cień do powiek kolor 89 passion
5 Pierre Rene cień do powiek kolor 84 me me
6 Inglot cień do powiek pearl 452
7 Avon poczwórna paletka true colour cocoa dreams
8 Inglot cień do powiek double sparkle  465
9 Avon poczwórna paletka true colour mocha  latte



... słodkie perfumy, które były za słodkie, za ciepłe i za ciężkie na lato:


Od lewej:



Avon pachnąca mgiełka zapachowa  śliwka i wanilia


Bath & Body Works dark kiss mgiełka zapachowa z drobinkami

Playboy Play it lovely... mgiełka zapachowa



Playboy krem do masażu





i jak tu nie cieszyć się na jesień..? :)

sobota, 23 sierpnia 2014

Ładne rzeczy czyli zakupy i prezenty wakacyjne :)




Zakupy z  Rossmanna w Gdańsku, w jeden z moich najulubieńszych motywów - babeczki:


rękawice kuchenne:

fartuszek:


ręczniczek:



Prezenty od Koleżanki (jeszcze raz dziękuję :)

zestaw: filiżanka, zaparzacz, spodeczek na torebkę od herbaty

 



"sweety przyprawniki" :)

kurcze, chyba naprawdę jestem

cupcake lover :)



Zakupy poczynione podczas pobytu w Chełmie


w sklepie drewnianym

łyżki


łyżeczki



i coś, co wygląda na mini łoże madejowe:)


a jest "perceptorem do stóp" czyli po prostu masażerem, rolki można zdjąc z podstawki i masować nimi inne części ciała.


I wreszcie prezent stacjonarnym tutejszy czyli dekor z Pepco



 ponieważ biały wydawał mi się za smutny i za żałobny umalowałam go akrylowymi lakierami w sprayu zamieniając go na coś, co kojarzy mi się z Bizancjum bądź też z architekturą Kremla:



przy czym o ile lakier różowy był dokładanie obiecanego koloru, o tyle kopuła, która  miała być miedzianozłota wyszła raczej brązowa...



 dekor nie znalazł jeszcze swojego zastosowania, ale mam już pomysł na jego zagospodarowanie :)


środa, 20 sierpnia 2014

Jak uzyskać letni słoneczny look w kilku prostych krokach :)

Miesiące wakacyjne zbliżają się ku końcowi, może już byłyście na urlopie, wypoczęłyście i pięknie się opaliłyście i tak drogą naturalną uzyskałyście wspomniany look :) 
A może powiedziałyście współpracownikom, że lecicie na Kanary, a siedziałyście na działce pod miastem i na dodatek padało? Albo Wasz chłopak stwierdził, że lato to wspaniały czas na piękne chwile... z inną? Albo jak co roku pojechałyście do domków letniskowych w lesie iglastym z całą, liczącą 15 osób rodziną męża na czele z teściową, która jest emerytowaną nauczycielką ... (Brr...! Niczego wymienionego w tym akapicie Wam nie życzę!)
A może chcecie zrobić wrażenie (dobre na jakimś przystojniaku, złe na zawistnej koleżance z pracy :) swym urlopowym, olśniewającym  lookiem. Albo zachce się Wam wyglądać letnio w środku zimy co to idzie luty kuj buty itp. I jak tu wyglądać po weekendzie jak po weekendzie w ciepłych krajach...


I jak naśladować pourlopowy look?

Cóż, przede wszystkim trzeba naśladować naturę, z niej brać przykład i ją imitować. Wspominałam już TUTAJ, że po lecie wszystko nabiera odcieni


piaskowych. Względnie (zależy od stanu wyjściowego) zmierza w ich kierunku - tzn. płowieje a przede wszystkim nabiera ciepłych odcieni.


Po pierwsze - oczywiście

(zdjęcia z reklam L'Oreal wybrałam dlatego, że dobrze oddają to, o czym mówię i są po prostu ładne. Nie miałam do czynienia z kosmetykami, które są w tych reklamach :)
 

Opalenizna. Mająca wyglądać na prawdziwą (chociaż ja nigdy nie popieram smażenia się na plaży lub w solarium), a więc jak najbardziej naturalna złota/brązowa a jak najmniej żółta/pomarańczowa i z zaciekami. Mamy do dyspozycji wiele samoopalaczy -  różnych firm, konsystencji, obiecanego przez producenta efektu, trwałości, dodatkowych właściwości itp. , itd., ale właściwie chyba nie ma innej metody na dobranie właściwego dla siebie samoopalacza niż metoda prób i błędów. O moich przygodach z  samoopalaczami wspominałam TUTAJ obecnie jestem pod wrażeniem (zakupionego z powodu fantastycznej recenzji tego kosmetyku u Hani) samoopalacza Avon Sun +, Magic Tan, Self - Tan Bronzing Mousse (Samoopalacz w musie z kompleksem ujędrniającym) 



Po drugie


rozjaśnione włosy. Złote (jaśniejsze) ciepłe refleksy, pasemka, balejaż - na pewno coś, co nie obejmuje wszystkich włosów, a jedynie pasemka na wierzchniej warstwie, i jest jaśniejsze na końcówkach, a ciemniejsze przy skórze -  trochę jak ombre ale bardziej jak odrosty w kalifornijskim blondzie


 co ma imitować naturalne pocałunki słońca. W tym wypadku również mamy do dyspozycji wiele środków - od farb różnej trwałości poprzez rozjaśniacze w sprayu, szampony i odżywki podkreślające kolor blond itp. itp. Zdjęcia z reklamy to Casting Sunkiss, reklamy żelu stopniowo rozjaśniającego włosy od L'Oreal Paris.



Nie znam tego kosmetyku, więc o nim nie mam nic do powiedzenia, ale jego reklama i założenie - otrzymania właśnie efektu sunkiss dobrze oddaje to, co mam na myśli.


słowem: skóra ciemnieje, włosy jaśnieją, a wszystko nabiera ciepłych odcieni.


Życzę powodzenia w uzyskiwaniu takich efektów i szukania kosmetyków, które je zapewnią.

A kiedy już uzyskamy założone efekty nie pozostaje nam nic innego jak je podkreślać:

cieniami z palety piaskowej, o których pisałam TUTAJ

aby uzyskać makijaż w takiej samej tonacji, o którym pisałam  TUTAJ

lub kolorami zimnymi, aby podkreślić opaleniznę na zasadzie kontrastu, i o takim makijażu pisałam TUTAJ


A na koniec jeszcze 


uśmiech proszę!

Czyż bowiem widzieliśmy niezadowoloną osobę po fantastycznie udanym urlopie???

Na dodatek uśmiech jest czymś, co będzie nam pasowało zawsze - bez względu na odcień skóry, włosów i makijaż lub jego brak :)