piątek, 5 września 2014

Mój nowy słodki króliczek - perfumowy zakup :)




Udałam się niedawno  do sklepu po ciepłe i słodkie perfumy na jesień. W sklepie były perfumy z górnej półki, i tylko z niej, liczyłam się więc z tym, że zostawię tam niemało kasy, no i że coś tam dla siebie znajdę. Po powąchaniu ok. 7 zapachów ostatecznie zaaplikowałam sobie na nadgarstki Roberto Cavalii w czarnej flaszce  



i Taj sunset Escady:


 po czym udałam się z tymi zapachami na spacer.

Niemal od razu zemdlił mnie Cavalli - nutą znaną mi z Burberry Brit (nie wiem jaką)

które to podobało mi się bardzo na mojej koleżance, ale kiedy dostałam je w prezencie, to musiałam je oddać, gdyż nie znosiłam tego zapachu na sobie.

Taj sunset wytrzymał - a raczej ja z nim - trochę dłużej, zanim również mnie zemdlił gdy ulotniła się pierwsza jego nuta, która podoba mi się najbardziej - i chyba jedynie ona.
Słowem nic dla siebie tam nie znalazłam.
Udałam się więc dziś do zwykłej drogerii, gdzie wpadło mi w oko kolorowe (w moim ulubionym koralowym kolorze) opakowanie chyba najnowszego zapachu Playboya czyli  #generation. Design kartonika nawiązuje do wyglądu smartfona:



zaś w środku mamy typową playboyową pękatą buteleczkę z króliczymi uszkami ale i z uroczą koralową muszką, a w środku jasnoróżowy płyn:


Cóż to za płyn?



Czy masz wszystko, żeby stać się częścią pokolenia #?

Czym byłoby życie bez przyjaciół, wspólnych wypadów, imprez…. i robienia sobie wspólnych, pamiątkowych zdjęć? Dzisiaj chyba już każdy wie, co to selfie i #hasztag. Słynne i popularne „selfie” to rodzaj fotografii autoportretowej, zazwyczaj wykonywanej z trzymanego w ręku aparatu fotograficznego lub telefonu komórkowego. Zdjęcie przedstawia najczęściej samego autora lub jego odbicie w lustrze. Selfie może przedstawiać również grupę osób, gdzie jedna z nich robi zdjęcie. Takie fotografie są nieodłącznie związane z mediami społecznościowymi, ponieważ właśnie tam są najczęściej umieszczane.
Nowe zapachy marki Playboy #generation zostały zainspirowane pokoleniem młodych ludzi, którzy dorastają w dobie internetu towarzyszącego im wszędzie – w domu, w szkole, na imprezie, na randce, na ławce w parku. Każda impreza podkręcana jest robieniem zdjęć z ręki i wrzucaniem ich w sekundę na portale społecznościowe. To cyfrowe plemię jest ciągle w trybie „on line”. Dzisiaj dostają jeszcze jeden atrybut do zabawy – nowe zapachy #generation.
 http://www.boska.pl/boska-love-it/7504/Playboy-generation-Nowe-zapachy-ktore-Cie-uwioda.html

Co prawda ja pamiętam czasy, kiedy nie tylko nie było komórek, ale nie każdy miał telefon stacjonarny, tym niemniej jednak zapach mi się spodobał :)



I czym pachnie płyn ów?

Damski#generation jest musującą wonią zbudowaną na bazie nut dojrzałych wiśni, mandarynki i różowego pieprzu. W iskrzącym, kwiatowo – owocowym sercu odnajdziemy kompozycję z jaśminu, fiołka i malin. A baza? Posiada aromat kremowych nut drzewnych i aksamitnego piżma. Woń zabawna i zarazem bardzo zmysłowa. Jedyny w swoim rodzaju dodatek dla dziewczyn, które chcą się bawić. 
 http://www.boska.pl/boska-love-it/7504/Playboy-generation-Nowe-zapachy-ktore-Cie-uwioda.html


Radosna i zmysłowa interpretacja zabawnej kobiecości z przepyszną wisienką w sercu… Na początku doświadczysz musującego połączenia soczystej mandarynki, ekscytującego różowego pieprzu z impertynencko pysznymi czerwonymi wiśniami. Następnie poczujesz się otoczona przez świetliste i kobiece płatki jaśminu, puszyste kwiaty fiołka kontrastującego z zaskakującą maliną. Daj się uwieść ciepłym akordom kremowego drzewa sandałowego i jedwabistego piżma na tle subtelnego, lecz kuszącego cedrowego finiszu.

 Playboy Generation dla niej to połączenie szczerej radości i zmysłowej kobiecości. Zapach należy do słodkich odsłon Playboya, lecz uwodzi delikatnością i świeżością idealną na lato! Nie czekaj, Wejdź do gry!
 http://www.rossnet.pl/Produkt/Playboy-Generation-woda-toaletowa-dla-kobiet-50-ml,346288,1826


Jest to lekki, słodki ale typowo letni zapach, który w pierwszej chwili baaardzo przypomniał mi Ocean lounge Escady, który kiedyś miałam



potem robi się do niego już dużo mniej podobny, ale jednak nadal trochę mi go przypomina.
Zapach mi się podoba, perfumy kosztowały 43 zł, a więc jest to cena, za którą można spokojnie spróbować wejść do gry z nimi :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.