piątek, 5 grudnia 2014

TAG: Uwielbiam drogeryjne kosmetyki!



Super TAG!
A pewnie, że uwielbiam. Czegóż bym używała, gdyby nie one?! 
W czasach, gdy stać mnie było na kosmetyki za parę złotych - odkryłam wiele fajnych marek  kosmetyków właśnie  w tych cenach (głównie polskich produktów). Robiłam to z musu i - wielokrotnie byłam bardzo mile zdziwiona. Zdarzało się też często, że owe kosmetyki zaczynały być reklamowane, zmieniano im opakowanie na atrakcyjniejsze - i cena skakała prawie o 100%. Dziś nauczona tymi doświadczeniami z chęcią i z ciekawością sięgam po kosmetyki, które na pierwszy rzut oka wydają się nieatrakcyjne, i uważam za wielką głupotę uważać, że coś jest złej jakości bo jest tanie i/lub polskie, albo ma skromne opakowanie.
Jednak nadal nie zadzieram głowy po droższe i drogie marki (takie wiecie, obecne w Sephorze czy  Douglasie).  Moim zdaniem są one dla mnie za drogie, ale też nie uważam, żeby omijały mnie nie wiem jakie cuda, bo - jeśli chodzi o kosmetyki - cudów nie ma. Dlatego nie zamierzam sobie odkładać na jakiś wypasiony, drogi kosmetyk, bo uważam, że nie warto, i że jest to potrzeba z dziedziny posiadania czegoś luksusowego, a nie po prostu pielęgnacji. Oczywiście każdego może być stać na co innego, i jeśli nie jest dla kogoś problemem wydać 1000 zł na krem do twarzy, no to jest dla niego normalny zakup, a nie jakiś wysiłek i specjalne wydarzenie w życiu i szczególny luksus, no ale nie o tym teraz mówię. Poza tym uważam, że w pielęgnacji nic nie zastąpi systematyczności, i że to ona jest kluczowa. No i jestem tak ciekawa produktów, których nie znam, że wolę mieć możliwość częstszego kupienia różnych.

Wracając do tematu: uwielbiam drogeryjne kosmetyki.
 Na widok tego TAGu ogarnęła mnie panika: tyle rzeczy, tyle rzeczy co tu wybrać, jak nie zapomnieć o czymś? Więc wybrałam po kilka, i pewnie niestety o czymś tam zapomniałam, i dopiero jak zobaczę to u kogoś, to uderzę się w  czoło "No tak!!! Jeszcze to! Jak mogłam zapomnieć?! " Tym niemniej skupiłam się bardzo, żeby jednak niczego nie pominąć, i wypowiadam się tylko o tym, co sprawdziłam na sobie (stąd sporo linków), jest to wiedza przetestowana na mojej skórze, a nie z rodzaju "Jedna dziewczyna mówiła mi kiedyś..." :)

A oto moje odpowiedzi na pytania TAGu:



1. Ulubiona drogeryjna marka?


Ziaja,  Bielenda, Dove,

Catrice, Bell, Eveline, limitki essence



2. Ulubiony produkt do ust, policzków, twarzy? 


usta: obecnie Vipera szminka cream color kolor 252

policzki: od zawsze róże Bourjois

twarz: obecnie Astor podkład perfect stay 24h +perfect skin primer



3. Najgorszy drogeryjny kosmetyk? 


lip tint Bell - masakrator i wysuszacz ust


Soraya 5 drogocennych olejów



4. Niedoceniany drogeryjny produkt? 

Alterra szampon nawilżajacy do włosów granat i aloes
i cała linia (do włosów- na razie sprawdziłam ten rodzaj kosmetyków z tej linii ) Granat i aloes Alterry

mydła Alterra

Soraya art & diamonds ujędrniający krem 40+

Vipera BB cream silky match maker




5. Kosmetyk niewart swojej ceny? 


Lirene magic make up krem zmieniający się we fluid



MaxFactor podkład skin luminizer




6. Drogeryjny zamiennik drogiego kosmetyku. 

(Są to kosmetyki, które kosztują niewiele/śmiesznie mało, a są lepsze od wielu droższych od nich kilka-/ wielokrotnie):

szampon DOVE nutrive solution silk & sleek ok.
ok. 14 zł za 300 ml

Bielenda awokado 2-fazowy płyn do demakijażu
ok.  10 zł

Farmona herbal care krem przeciwzmarszczkowy i ujędrniający
ok. 10 zł

Gracja krem do stóp
ok. 4 zł

nawilżające szminki  Wibo
ok. 9 zł

szminki Bell z serii shine TUTAJ i TUTAJ
w Naturze długo dostępne  w promocji ok. 9 zł



7. Produkt, który jest przereklamowany?


L'Oreal podkład True match  

Mixa krem łagodzacy przeciw zaczerwienieniom  i mam wrażenie, że w ogóle marka Mixa to wiele hałasu o nic,
tak samo jak przereklamowana jest marka Olay, tutaj o Olay regenerist serum

oraz kremy do twarzy Garnier 

oraz jak dla mnie lakiery do paznokci droższe niż jakieś 12- 15 zł zł (i tak wszystkie trzymają się na mnie równie krótko)

2 komentarze:

  1. Ja również nie szaleję z kosmetykami za nie wiadomo ile. Mam swoje perełki wśród wielu tańszych kosmetyków, gdzie ich droższe odpowiedniki okazywały się kompletnym bublem :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również uwielbiam drogeryjne kosmetyki, bardzo często po nie sięgam.

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.