czwartek, 26 lutego 2015

Kosmetyczna WISHLISTA zainspirowana głównie blogosferą...

... i ogólnie Internetami :)


Jest to lista moich życzeń, a raczej  mój plan zakupowy, a nie lista marzeń, bowiem jakoś nie mogę sobie wyobrazić nawet w marzeniach mnie sięgającą po kosmetyki, na które teraz zwyczajnie mnie nie stać i znajdują się one poza sferą moich możliwości Może kiedyś wzniosę się jeszcze na level marzeń, coś w stylu jak z piosenki Wałów Jagiellońskich Monika dziewczyna ratownika: "pół plaży tutaj marzy, że kiedyś się przydarzy" [dany zakup :) ], ale na razie nie marzę i jest to lista I want, nie I would...


INGLOT


 Ponieważ od czasu kiedy kupiłam pędzel do eyelinera 31 T widzę, że pędzel robi różnicę:

1. Pędzel do różu (jeszcze nie wiem który).

6. Pędzel do bronzera/konturowania (jeszcze nie wiem który).


2. Hit, który każdy już ma i każdy ma o nim coś do powiedzenia czyli bronzer do konturowania 505 porównywałam go już nawet z moim KOBO sahara sand ale nie mam jeszcze własnego, a ponieważ KOBO okazał się za jasny nawet dla mnie nawet zimą nie chcę już ryzykować przed latem znajomości z nowym, ciemniejszym odcieniem Kobo.

4. Eyeliner w żelu (po polsku Inglot nazywa to konturówką) - klasyka czyli pod latarnią najciemniej i cudze chwalicie, zamiast jechać drugi raz do Kiko (Kiko - sriko: rozczarowanie :( w celu kolorowych mocnych kresek nabędę tenże, o którym się dowiedziałam oglądając macshadowcombos, (która wymawia poprawnie Inglot - ku mojemu zdziwieniu!) i którym również wszyscy się zachwycają. 
Nie wiem jeszcze jaki kolor/kolory wybiorę z ich palety:

http://www.inglot.pl/konturowki/295-konturowka-do-powiek-w-zelu-amc.html


oraz:

3. Chwalona przez Hanię kredka essence big bright eyes  - jeszcze nie wiem, w którym z trzech odcieni. No i mam nadzieję, że jeszcze jest dostępna.

4. Polecany przez Kosmetyki Atiny  przeciwzmarszczkowy krem pod oczy YVES ROCHER Riche Creme - potrzebuję do tych okolic kremu znacznie bardziej działającego przeciwzmarszczkowo od dotychczas używanych przeze mnie, równocześnie wiele kremów o takim działaniu podrażnia mi skórę wokół oczu i zamiast poprawić jej stan dramatycznie go pogarsza, liczę, że może ten - nie najtańszy niestety - krem zmieni coś w tej sytuacji [na lepsze!].

wtorek, 24 lutego 2015

MISS SPORTY tusz STUDIO LASH instant volume



Kupiony w Rossmannie za 13 zł z tego powodu, że bardzo chwaliła go Hania,a 13 zł jest to kwota, która można zaryzykować. (Mój pierwszy w życiu tusz do rzęs był to właśnie brązowy tusz Miss Sporty, który kupiła mi Mama gdzieś w połowie 1 klasy liceum...)


Efekty:







Wg mnie:


- efekt jest  porównywalny z Clinique high impact curling mascara  (usłyszałam pytanie, czy to po odżywce, czy zawsze miałam takie rzęsy i już zdążyłam polecić ten Miss Sporty)


a cena jest 111 zł niższa od Clinique, co jednak świadczy na korzyść Miss Sporty
Hania słusznie ostrzegała, że używanie tej szczoteczki nie jest łatwe, że tusz brudzi, ale - dla efektów (i to w takiej cenie) warto się poświęcić i wprawić w jego używanie (a Clinique też brudzi, i to jeszcze bardziej, i też skleja rzęsy),
- kiedy znajdzie się już na rzęsach jest trwały, nie kruszy się, nie osypuje,
- łatwo się usuwa.

Zachęcam, polecam, tym bardziej, że cena też jest atrakcyjna (jeśli Wam ewentualnie nie podpasuje, czego oczywiście Wam nie życzę).

poniedziałek, 23 lutego 2015

Idzie wiosna - kosmetyczne (i nie tylko) oznaki wiosny :)



Wiosna kojarzyła mi się do tej pory bardziej z żywymi, kontrastowymi połączeniami kolorystycznymi wziętymi z przyrody kolorami Wielkanocy:


jak zielony (TUTAJ) i żółty (TUTAJ)

ale już widzę, że tej wiosny będę miała chrapkę na pastelowe kolory - też wiosenne:



jasne, delikatne, różowe. Wzięte z palety kolorystycznej wiosennego kwiecia:


Słowem: dziewczęco, lekko romantycznie.

(Pisałam już Jak dodać sobie romantyczności)

Zapachy - słodkie, ale nie duszące i nie ciężkie.
Zamiana podkładów na kremie zimowym na kremy BB na kremie nawilżającym.


Przykładowo-poglądowe zdjęcie takowych:



1.  ISADORA ray of light cienie do powiek EYE SHADOW TRIO SPRING GARDEN

2.  Miss Dior Cherie

3.  Lolita Lempicka SI LOLITA

4.  ARTDECO cień do powiek 33

5.  Vipera BB cream silky match maker

6. ISADORA rozswietlajaca konturówka ray of light pink opal 81

7.  RIMMEL stay blushed 002 touch of berry

8.MISSHA BB CREAM shiny

9.  Golden Rose szminka velvet matte 07

10. Avon idealny pocałunek lovey dovey pink

11.Accessorize 3 besotted

12. BB Holika Holika moisture petit

13. KOBO luminous baked colour 321 rosy

14. ESSENCE go all girlie 25

15.  BOURJOIS 95 rose de jaspe 

16.JOKO vinylmania 84

17. EVELINE color edition 916

18.   Golden Rose rich color 67

19. Gucci ENVY ME





W tutejszej drogerii już pojawiły się dwie wiosenne kolekcje:

PUPA



 Inspiracją wiosennej kolekcji Pupa Milano Sport Chic jest nowoczesny i barwny pejzaż wielkich metropolii. Widać wyraźnie motywy typowe dla stylu miejskiego i sportowego: opakowania mają ma nowoczesny design, a energetyczne kolory kolekcji poprawiają samopoczucie. Sportowe detale dodają klasycznej elegancji szczyptę awangardy. W modzie do stylu formalnego przenikają elementy high-tech ze świata sportu takie jak nowoczesne tkaniny i akcesoria typowe dla miłośników biegania. Sportowy plecak i sneakersy to prawdziwy must-have sezonu Wiosna 2015.
Nowa kolekcja Pupy oscyluje pomiędzy pomiędzy stylem wyrafinowanym a sportowym. W ultranowoczesnej palecie kolorystycznej przeplatają się intensywne i delikatne pastele z odrobiną srebra i kontrastującymi akcentami w kolorze czarnym. Kosmetyki mają konsystencje kremowe i aksamitne. Na powiekach króluje mat i lekki połysk. Graficzne detale makijażu uzupełnia matowy manicure wykonany lakierem o wykończeniu imitującym gumę. Usta są bardzo błyszczące, a policzki mocno rozświetlone. 
http://www.ofeminin.pl/makijaz/nowosci-kosmetyczne-styczen-2015-makijaz-d59876c668492.html




Pastelowe kolory, przedziwne kolory cieni w kremie. Mi najbardziej podoba się koralowy róż do policzków/do włosów:



ARTDECO


http://www.thebeautyofoz.com/2015/01/preview-friday-72.html


Nic z obu tych kolekcji mnie jakoś szczególnie nie zachwyciło, a jeśli kogoś zachwyciło, a nie chce wydawać tyle, ile sprzedawcy życzą sobie za te kosmetyki (a nie są one takie znowu tanie) nauczona doświadczeniem lat poprzednich, kiedy zachwyciło mnie jakiś cudo którejś z tych dwóch w/w marek i od razu o tej porze to kupiłam, radzę: CZEKAĆ. Trendy bowiem mają to do siebie, że są powszechne (jak to trendy) i z lekkim opóźnieniem w stosunku do w/w marek podobne produkty będziemy mogli znaleźć na niższych półkach cenowych.


Jeśli wiosna to pożegnanie z zimą i jej ostatnie wyprzedaże.  Przezorny zawsze przezorny :) Ja zakupiłam dwie pary butów (boleję nad coraz wyższymi cenami kozaków i uważam, że takie zakupy są najrozsądniejsze).

Buty są marki CARINII:



Zakupione w ich sklepie firmowym, bowiem (mimo mego ubolewania nad cenami kozaków) i tak jestem w tej dobrej sytuacji, że tu niedaleko znajduje się istne zagłębie obuwniczych marek (m.in. Carinii), i w sklepach przyzakładowych  (które- oprócz Carinii- znajdują się jakieś 20 km stąd) można je kupić i tak taniej niż potem gdzieś w Polsce (a widziałam je wszędzie jak Polska długa i szeroka, łącznie z wypasionym sklepem w warszawskiech Złotycy Tarasach). Prawda jest taka, że właściwie od lat nie kupiłam już żadnych skórzanych butów w jakimś tam zwykłym obuwniczym- tylko właśnie w sklepach przyzakładowych tutejszego zagłębia obuwniczego.
A to moeje zakupy:

przejściówki, w których teraz chodzę do spodni:






i kozaki, które od razu odłożyłam na następny sezon:





Bajeczna informacja - zrobiła na mnie spore wrażenie- te kostiumy mogą być naprawdę zachwycające, no i kryształowe pantofelki... Kiedy zobaczyłam wielki plakat tego filmu nie wzbudził on mojego zaintersosowania, ale teraz bardzo ciekawią mnie kostiumy w nim ...





I na koniec-  kilka moich wiosennych zdjęć:




niedziela, 22 lutego 2015

KIKO super color eyeliner 102 bronze



 1/4 moich zakupów w KIKO...



... które przedstawiałam TUTAJ




Kolorowy, płynny eyeliner, wodoodporny.
Jego formuła na bazie wody i polimerów tworzy warstwę niezwykle intensywnego koloru, no-transfer, wyjątkowo dobrze kryjącą.
Lekka i łatwa do nakładania konsystencja szybko wysycha i idealnie przylega do powieki, nie kruszy się i nie bladnie.
Aplikator z miękkiego filcu, o stożkowym kształcie sprawia, że nakładanie jest szczególnie komfortowe, proste i idealnie skalibrowane, zarówno przy cienkiej, jak i grubej kresce. Wydłużony uchwyt zapewnia maksymalną kontrolę nakładania, gwarantując zawsze nieskazitelne kreski.

Wyjątkowy, zarówno jeśli stosowany osobno, jak i nałożony na cień, kredkę do oczu lub na klasyczny eyeliner,Super Colour Eyeliner dostępny jest w 14 wariantach kolorystycznych.
Ostrzeżenie: nie używać wewnątrz oka.

Przetestowany okulistycznie.
http://www.kikocosmetics.pl/makijaz/oczy/eyeliner/Super-Colour-Eyeliner/p-KM00302007


- bez flesza:





(wybaczcie oko pobrudzone tuszem :(




- z fleszem:






Eyeliner kosztuje 29 zł i pochodzi z serii o imponującej kolrystyce:


Wg mnie:

Zalety:

- ekstra kolor,
- pięnie lśni,

- dobrze i wygodnie się nakłada,
- trwałość zadowalająca na co dzień (długość standardowego dnia pracy, bez tańców i pocenia się),
- łatwo się zmywa.


Wady:
 - nieco gorzej trzyma się na cieniach niż samodzielnie- na cieniach jakby się ślizga,
- nie da się nim zrobić kreski wyciągniętej za linię powieki - tzn. zrobić się ją da, ale ta jakby trochę gumowata warstwa eyelinera pod wpływem ruchu powieki (przynajmniej mojej- z kącikami opadającymi w dół) przerywa się w tym właśnie miejscu:


dlatego jak dla mnie mocno ogranicza możliwości makijażu :(

Z tego powodu chyba przejdę obojętnie wobec pozostałych eyelinerow z tej serii, a szkoda, bo kolory mają naprawdę fantastyczne...

Ten eyeliner nie jest produktem tak dalece rozczarowującym (pod warunkiem krótkiej kreski...) jak Kiko mascara super color 05 plum,
 ale bardziej rozczarowującym niż
Kiko kredka double glam eyeliner 106 shiny black i
Kiko kredka double glam eyeliner 111 plum and bright peach

Jeszcze raz szkoda, bo kolory są cudne jak dla mnie, ale jakość rozczarowująca.

Ogólnie jak na 4 produkty Kiko, które mam to mogę na dzień dzisiejszy powiedzieć na ich podstawie o tej marce, że ma ekstra wybór kolorów kosmetyków, ale ich noszenie skutkuje rozczarowaniem - w stopniu od lekkiego po duży.


P.S. Komu się podoba taki kolor i metaliczność eyelinera radzę Eyeliner Golden Rose style liner metallic kolor 15 (w tym poście również porównanie obu kosmetyków):



  

piątek, 20 lutego 2015

Golden Rose szminka velvet matte 24




Pomadka do ust Velvet Matte tworzy na ustach aksamitne matowe wykończenie. Wysoka zawartość pigmentów oraz długotrwała formuła sprawia, że pomadka długo utrzymuje się na ustach. Idealnie się rozprowadza, a dzięki zawartości składników nawilżających oraz wit. E dodatkowo odżywia i nawilża usta. Paleta zawiera 20 odcieni od klasycznej czerwienie po odcienie nude. Produkt nie zawiera parabenów i jest testowany dermatologicznie.
 http://www.sklep.goldenrose.pl/art351,golden_rose_velvet_matte_lipstick,r_gvm.html


Kolejna moja szminka z tej serii po

kolorze nr 10

kolorze nr 09 

kolorze 08

kolorze 04

kolorze 07


Koloru nr 24 nie określę innym mianem niż: neonowy. Robi cały makijaż, wystarczą oprócz niej mocno wytuszowane rzęsy. Nie należę do osób nieśmiałych pod względem noszenia na sobie dodatków i kosmetyków, ale w tym przypadku będę musiała się nieco przełamać by wyjść w tym neonie na ulicę - ale nadchodząca zmiana sezonu na wiosenny na pewno mi to ułatwi :)

O tej szmince mogę powtórzyć to samo, co przy okazji poprzednich kolorów:


- cena 10 zł,
- dobrze się aplikuje,
- nie wysusza (moich suchych!) ust,
- ładnie się prezentuje na ustach,
- bardzo dobry stosunek jakości do ceny
-  trzyma się na moich ustach (szybko zjadam szminki) dość długo,
- jestem wciąż zachwycona całą tą serią, żadna z tych szminek mnie nie rozczarowała,  i jak sądzę ten kolorek nie będzie moim ostatnim... teraz kusi mnie jakiś kolorek nude :)
 

- bez flesza:





- z fleszem: