poniedziałek, 30 marca 2015

ULUBIEŃCY MARZEC 2015

Trochę ich było...
Używane często, z chęcią i przy możliwości wyboru czegoś innego:





Zestaw obowiązkowy.

Mogę po prostu kopiować to zdjęcie z miesiąca na miesiąc, bowiem lubię te kosmetyki pewnie od ponad roku, używam, często, z chęcią, i nie zapowiada się na zmianę  (przynajmniej jeśli chodzi o kredki Avon i demakijaż Bielenda Awokado):


 Catrice camouflage cream

 Catrice kredka eye brow stylist 010 Blond But Brow'd
 
Avon glimmerstick diamonds sugar plum 

 Avon glimmerstick diamonds  brown sugar 






Wiosna kontra zima

W marcu jak w garncu: i u mnie w marcowej kosmetyczce wiosna konkurowała jeszcze z zimą (ale rozstrzygnęłam tę kwestię zdecydowanie na korzyść wiosny):



Wiosna
 

 REVLON róż matte kolor 003 perfectly peach








Zima









Kosmetyki (i jedno akcesorium) obecne u mnie już od pewnego czasu:


Oriflame Kajal Eye Liner Magic Ivory (do wewnętrznych kącików oczu)


Beauty Blender
 (Oryginalny. Przepraszam za to, że jest brudny, ale myję go tylko przed a nie po użyciu oszczędzając sobie jednego moczenia jaja :)




Nowości u mnie



Miesiąc był bogaty w nowości, i to bardzo udane:


 Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy YVES ROCHER Riche Creme
(polecany przez Kosmetyki Atiny)

 Essence all about matt! fixing compact powder
(polecana przez MacShadowCombos)

 MAYBELLINE puder AFFINITONE 03 soft light sand beige 

  Essence redka big bright eyes  kolor nude
( polecana przez Hanię)

HIPP Oliwka pielęgnacyjna
 (polecana przez nissiax83)




Walka z wysuszoną skórą 
(oddzielny post o tym niebawem)



Ziaja kuracja nawilżająca lano-krem na dzień/na noc

Bielenda SUPER POWER MEZO SERUM
aktywne serum nawilżające




 Faza na kreski [brązowe]!!!









I na koniec coś, nad czym się zastanawiałam, czy w ogóle go tu już umieścić.Zapach, który pojawił się u mnie dopiero 23 marca, i odtąd jest wciąż ze mną (we dnie w nocy). Więcej o nim później, tymczasem przedstawiam:



Oriflame LOVELY GARDEN

  
"Woda toaletowa Lovely Garden to perfekcyjne połączenie niezapomnianych wspomnień z nowoczesnością w bardzo kobiecym wydaniu. To niczym przeniesienie do wspaniałych zakątków wielkiego parku bądź ogrodu wypełnionego przepięknym i niesamowitym zapachem.  Woda ta została stworzona dla kobiet, które są ciekawe świata, lubią czuć się wyjątkowo oraz pragną być zaskakiwane. To ekskluzywny zapach pełen czaru oraz melancholii.


Woda toaletowa Lovely Garden stworzona została dla kobiet w wieku 20 - 25 lat, które cenią bliskość natury, a jednocześnie chcą być zadziwiane niepowtarzalnymi, ale również uwodzicielskimi woniami. 

Elegancki flakonik utrzymany jest w prostej i minimalistycznej formie z zielonym płynem, który doskonale obrazuje wyłaniający się zapach.


Kompozycja zapachowa wody toaletowej Lovely Garden dla kobiet to połączenie nut:

Głowy: granat, rabarbar
Serca: czerwona peonia, akordy ciepłego mleka
Głębi: piżmo, waniliowa orchidea, drzewo sandałowca


Woda toaletowa Lovely Garden – stworzona została dla kobiet lubiących wędrówki i ciekawych świata jednak również delikatnych i bardzo wrażliwych. Wyraźne nuty rabarbaru łączą się z soczystymi zielonymi nutami i akordami ciepłego mleka. Następnie ujawniają się łagodne tony waniliowej orchidei. Dzięki uzupełniającym się nutom stworzony został trwały, zaskakujący oraz uwodzicielski zapach.
Cena: 89 PLN / 50 ml
http://www.glow.pl/uroda/zapachy/oriflame-lovely-garden-damska-woda-toaletowa/


Ja kupiłam go po promocji za 54,90 zł i - mimo tego, że teraz namiętnie się nim psikam - nie radzę dawać za niego ceny regularnej...





Przypominam też o Wiosennym rozdaniu  na zaprzyjaźnionym blogasku czyli u Nails Tale

 

15 komentarzy:

  1. Wow! Duzo tych ulubiencow!
    Mialam kiedys ten plyn z Bielendy i też chyba mój ulubiony :)
    Muszę się skusić na ten podkład z Astora, bo każdy o nim mówi!
    No i BB oczywiscie mnie kusi...

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo ulubieńców :) Bielendę Awokado uwielbiam! Świetny płyn do demakijażu a jak rzęsy po nim rosną ho ho :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Widze samych wspanialych ulubiencow. WIdze kilku moich faworytow :) Miss dior cherie to rowniez moj ulubieniec..wspanialy ..musze znow go zakupic. Metaliczne eyelinery z GR od kilku lat i u mnie goscily. NIgdy nie uczulily mi oka..a kredka Brown Suger byla moja jedyna poki mieszkalam w Polsce -pytanie czemu ang avon nie ma tego odcienia? :( Bardzo zaciekawilas mnie serum z bielendy i rozem z revlonu -moze cos o nich napiszesz? Pozdrawiam i milego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) o serum Bielendy niebawem w poście o nawilżaniu skóry, a ten róż Revlon tez mogę przedstawić bliżej jednak jak sądzę nie wcześniej niż w następnym tygodniu :)

      Usuń
  4. Świetni ulubieńcy. Kredki Avon również bardzo lubię i często używam bo mam ich sporo w swojej kolekcji. Gąbeczka BB jest niezastąpiona...Kusi mnie ten płyn do demakijażu oczu z Bielendy ale boję się efektu szczypania ehh.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co do tego płynu Bielendy: mam alergiczne, często suche i podrażnione oczy, a od września zeszłego roku do jakiegoś stycznia miałam też problemy ze skóra pod jednym okiem (wszystko na tle alergicznym) a ten płyn mimo wszystko zawsze sprawdzał i sprawdza się u mnie na medal i mnie nie szczypie, usuwa makijaż a sam nie włazi w oczy tłustym filmem, czego nienawidzę u płynów micelarnych. Na mnie sprawdza się na tip top ja polecam, choć spotkałam się z nieliczną krytyką tego kosmetyku -ale nie przywiązywałam do niej wagi, toteż nie powtórzę do czego były zastrzeżenia, jednak w większości przypadków ten płyn się sprawdza, nie pamiętam od kiedy go używam, na pewno ponad rok, używam go właściwie codziennie wymieniam tylko buteleczkę na nową co jakieś półtora miesiąca

      Usuń
  5. Kredki z Avonu bardzo lubię, a płyn do demakijażu z Bielendy chętnie przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. puder inglota wygląda interesująco, ale na razie mam zapasy, szkoda żeby leżał u mnie w kosmetyczce...
    no i beauty blender, ale szkoda mi na niego pieniędzy, tym bardziej że bardzo lubię nakładać płynne podkłady pędzlami typu flat-top :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to moje trzecie opakowanie tego pudru Inglota... Na beauty blender i mi było szkoda kasy, alem go dostała na Mikołajki :) Jego efekty bardziej podobają mi się na innych niż na mnie, chyba jeszcze nie mam wprawy... A podkład od lat nakładałam palcami, jakoś sobie nie wyobrażam (na razie) nakładania podkładu pędzlem... fakt, że i nie mam do tego odpowiedniego pędzla...

      Usuń
  7. Ojej ile tego! A ja nic nie miałam z tych rzeczy. Jednak ten kosmetyczny świat jest przeogromny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ano. Ogromny, piękny i kolorowy..! :)

      Usuń
  8. Widzę i kilku moich ulubieńców ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten zapach z oriflame jest przepiękny, szkoda, ze szybko się ulatnia ;(

    OdpowiedzUsuń
  10. To prawda.... Z drugiej strony nieco mnie jednak dusi, a z powodu ulatniania się nie zdąży mnie u-dusić :) No ale nie oszukujmy się, takie szybciutkie zanikanie to nie jest zaleta perfum...

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.