czwartek, 21 maja 2015

Róż MAXFACTOR CREME PUFF BLUSH 10 NUDE MAUVE

Róż MAXFACTOR


swą nazwą nawiązujący do znanego pudru


który to puder mocno kryje, mocno matuje, a ja... już nie mogę znieść jego zapachu... przejadł mi się (zdążył., chociaż przez długi czas w ogóle go nie miałam, bo był dla mnie za drogi)


Róże z tej serii pierwszy raz zobaczyłam w Hebe podczas naszego zimowego weekendu w Łodzi, 
kupiony na promocji -49% w Rossmannie.

Gama różów do policzków Creme Puff Blush to innowacyjny produkt w niezwykle eleganckim opakowaniu. Zapiekana formuła pozwala na aplikację na sucho, dla subtelnego podkreślenia owalu twarzy lub na mokro - wówczas efekt będzie bardziej intensywny. Niezwykle lekki na skórze, róż Creme Puff Blush umożliwia nakładanie jednej lub kilku warstw, w zależności, od efektu, jaki chcemy uzyskać. Idealnie łączy się ze skórą, dzięki czemu twarz wygląda promiennie.
 http://www.rossnet.pl/Produkt/Max-Factor-Creme-Puff-Blush-roz-do-policzkow-lovely-pink-5-roz-1-5-g,359747,1650,5029,1


i od razu się w nich zakochałam, szczególnie w tym właśnie kolorze:


w eleganckim, prostym opakowaniu...



...ciepły, delikatny kolor zawierający nieco rozświetlających, ale rzeczywiście drobno zmielonych drobinek (zasadniczo daje efekt tafli, nie drobinek) , tak że nie przeszkadza mi delikatny deseń marmurku, w jakim jest ten róż (zasadniczo nie lubię marmurków). Zostawia na skórze subtelny, ale widoczny, świeży, dziewczęcy, nieco rozświetlajacy rumieniec - w sumie łatwiejszy do zauważenie na zdjęciu całej twarzy, niż jego zbliżeniu. Super, ja jestem zachwycona.



bez flesza:









 z fleszem:







Na wspomnianej promocji nabyłam tez róż w kolorze 05 lovely pink


o którym w oddzielnym poście, ale już dziś mogę powiedzieć, że to świetna seria różów, w sumie lepsza od kultowych Bourjois (tak, tak choć ja bardzo lubię róże Bourjois) i bardzo podoba mi się właściwie każdy z jej 6 kolorów (no może oprócz takiego koloru jagodowego). Ich jedyny mankament to cena (regularna prawie  50 zł).

14 komentarzy:

  1. Bardzo ładnie się prezentują te róże...Może kiedyś się skuszę bo póki co mam ich pod dostatkiem :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj..choruje na te róże. Podobają mi sie odkad sie pojawiły. Właściwie wszystkie...tak jak tobie.Choć mi w oczy właśnie wpadł pierwszy to tej jagodowy. Teraz faworytem do zakupu jest lovely pink:) Ale chce odczekać przynajmniej do urodzin bo mam już trochę róży i 1 na zużyciu. Z fleszem wygląda przepięknie:) A jak długo się trzyma ? Czekam wiec na recenzje mojego faworyta;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. recenzja niedługo, foty już porobione :) A trzyma się tak ze 4 godziny to maks, ale na mnie mam wrażenie, że każdy róż znika o wiele za szybko...

      Usuń
    2. http://umalujsie.blogspot.com/2015/05/roz-maxfactor-creme-puff-blush-05.html

      Usuń
  3. Efekt ładny,ale tak jak przedmówczyni jestem ciekawa jak długo się trzyma? Potrzebuję czegoś bardzo trwałego.
    Pozdrawiam, BlondBlog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzyma się tak ze 4 godziny to maks, ale na mnie mam wrażenie, że każdy róż znika o wiele za szybko...

      Usuń
  4. bardzo podoba mi się efekt na buzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też :) subtelnie, ale robi znaczącą różnicę :)

      Usuń
  5. ładny, ale ja nie używam tego typu kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co masz na myśli pisząc "tego typu"? Tzn. jakich?

      Usuń
  6. piękne wykończenie daje ten róż :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kupiłam odcień Gorgeous Berries na promocji w Rossmannie i na razie bardzo mi się ten produkt podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładnie prezentuje się na policzkach :)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.