piątek, 26 czerwca 2015

Zawartość mojej urlopowej kosmetyczki :)

Do urlopu jeszcze trochę, ale w/w zawartość jest już gotowa.


Kosmetyczki to :

 jeden  moich zakupów z kolekcji Rossmann WYJAZDY
(bardzo pakowna i praktyczna, a przy tym ładna).




i kosmetyczka we flamingi- jeden z prezentów od Koleżanki.

Urlop spędzę nad polskim morzem gdzie generalnie jest dostęp do całkiem dobrze wyposażonych sklepów, a więcej o charakterze naszych wyjazdów tam napiszę Wam jak już wrócę :)

Na urlopie w pielęgnacji stawiam na dwie rzeczy: ochronę przeciwsłoneczną i nawilżanie. A w kolorówce: minimum z minimum. Żadnej filozofii i wydłużania czasu przed lustrem/w łazience.
Co do włosów: zapominam o wszelkich zmywalnych i naturalnych kosmetykach: niezmywalne odżywki, silikony i wszystko co jako tako pomoże opanować moją wełnę czesankową i nie wysuszy jej jeszcze bardziej (o ile to możliwe), i w ogóle pomoże ją rozczesać po myciu bo chciałabym mieć jakoś tak...


a mam tak...




Do moich kosmetyczek zapakuję:



MaxFactor FALSE LASH EFFECT FUSION volume&length

NATURE REPUBLIC B.B BOTANICAL POREBB SPF 50+

HAWAIIAN Tropic Silk hydratation FACE oli free lotion sunscreen SPF 30  

ZIAJA SPF 50+ przeciwzmarszczkowy krem do twarzy

ZIAJA kuracja dermatologiczna AZS krem kojący nawilżający

MAXFACTOR róż CREME PUFF BLUSH 10 NUDE MAUVE  

Odlewka wosku Joanna do włosów
(do brwi, lepsze byłoby coś nie nabłyszczającego, ale od dawna używam jak na razie tego)

EVELINE anti-shine complex pressed powder 32 natural 

Avon glimmerstick diamonds  brown sugar 

Avon indulgence lipstick daffodil petal

YVES ROCHER Riche Creme  przeciwzmarszczkowy krem pod oczy


oraz


BALEA Serum nawilżające do twarzy

i coś do ust z wyższym filtrem, jak gdzieś się na to natknę.



oraz:


Schwarzkopf essence ULTIME crystal shine olejek pielęgnujący


NIVEA balsam ochronny na słońce sun kids swim & play SPF 50 + 
to mój zwykły, codzienny filtr na wakacyjne dni,
o ochronie przeciwsłonecznej twarzy, ciała i włosów  pisałam TUTAJ


Dove Nourishing Oil Care (wolę  Silk & Sleek, ale znów nigdzie go nie widzę )

GLISS KUR serum deep-repair ekspresowa odżywka regeneracyjna  łatwe rozczesywanie głęboka regeneracja i miękkość ekstremalnie nadwyrężone włosy

PERFECTA  exspress slim drenaż limfatyczny  uderzeniowy reduktor wodnego cellulitu 

NORDFARM pomadka ochronna 15 SPF

odlewka plynu do higieny intymnej Biały Jeleń chaber bławatek
na miejscu dokupię inny tej marki, i będę używała go  także w roli żelu pod prysznic, liczę na spotkaną tam rok temu - i jak dotąd tylko tam!- emulsję z serii PREMIUM



FARMONA Jantar mgiełka z wyciągiem z bursztynu do włosów farbowanych


Perfecta peeling drobnoziarnisty minerały morskie + krzemionka 
odkryłam go właśnie podczas ostatniego urlopu
Bielenda Awokado 2-fazowy płyn do demakijażu oczu
Tylko on, nic innego. Żadnych chusteczek, nic, boję się już eksperymentować z tym rodzajem kosmetyku.


ZIAJA kuracja ultranawilżająca mocznik 5% emuslsja do ciała
gratis dołączony do kosmetyku, w pojemności tylko 40 ml





A w przededniu sezonu urlopowego posty dotyczące wakacyjnego looku z poprzedniego [jeszcze] sezonu (nowe będą jak wrócę):















20 komentarzy:

  1. Sporo tego zabierasz :D Ja we wtorek wylatuję chyba na ponad miesiąc i też musze się jakoś zapakować..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja wiem czy tak dużo, myślę, że przez 12 dni zdnekuję sporo z tych rzeczy bo będę używała tylko ich... :) uuu miesiąc to dużo... no ale wszystko zależy gdzie, czy np. w jakimś mieście czy w puszczy w Kambodży... :) życzę udanego pakowania! :)

      Usuń
  2. Świetny wybór! Ja nad morze zabiorę bardzo podobne kosmetyki :)
    PS: Zapraszam też do mnie: http://akademiaurody.o12.pl/ - Potrzebuję wsparcia, gdyż dopiero od niedawna prowadzę bloga! Wszystkie uwagi mile widziane, gdyż pomogą mi się rozwinąć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zajrzę na pewno, dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. siano czyli, ja to mam teraz i właściwy sianu kolorek ;)

      Usuń
  4. Zabierasz trochę tego ze sobą :-) ale ja wiem - to jest minimum z minimum :-) mnie też to czeka za 2 tygodnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) kolorowki to zabieram symbolicznie, pielęgnacji juz więcej musze jak każdy i jak każdy blady rudy ze znamionami chronić się od słońca no i nie przesuszac skóry bo najważniejsze jest jej nawilżenie a potem dopiero odżywianie i anti-aging a łatwiej zapobiegać starzeniu się skóry niż je zwalczać a powalczyć z nim będę miała jeszcze okazję i to bliżej jak dalej-niebawem kończę 35 lat :-) no i włosy -włosy na urlopie musze myć i rozczesywac:-)

      Usuń
    2. Nigdy bym nie powiedziała, że niedługo masz 35 lat..Zupełnie tego po Tobie nie widać :-)

      Usuń
    3. Ojej dzięki wielkie :-) A jednak, a konkretnie to w następną niedzielę zaczynam 36ty roczek życia :-) ech może by z tej np. okazji poważyć się na trochę więcej prywaty ... bo tak sobie myślę, że jeszcze kilka rzeczy by się znalazło takich których po mnie nie widać a nadadzą się do podzielenia nimi tutaj :-)

      Usuń
    4. Ja bardzo chętnie poczytam więcej informacji na Twój temat żeby lepiej Cię poznać i kto wie może u siebie też się skuszę na taki osobisty post :-)

      Usuń
    5. pomyślę nad tym :) chętnie dowiem się też więcej o Tobie :)

      Usuń
  5. Ja zabieram równie dużo rzeczy co Ty. Muszę Ci powiedzieć że dorwałam w końcu ten dwufaz z Bielendy ale niestety zmywanie nim mojego wodoodpornego tuszu idzie dość ciężko...i delikatnie tak jakby oczy mnie po nim swędzą...No cóż widać nie wszystko dla wszystkich :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż tak to jest niczego nie można być pewnym dopóki się tego nie spróbuje na własnej skórze... tu: dosłownie :-)

      Usuń
  6. Całkiem dużo rzeczy zabierasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) prawie 2 tyg no nie wytrzymam na samej wodzie, mydle i paście do zębów ;)

      Usuń
  7. Dove silk and sleek jest fantastyczny, ale i u mnie nigdzie go nie ma ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też zabieram sporo kosmetyków na wyjazd, jeśli chodzi o ochronę skóry i włosów to nigdy za wiele, a z kolorówką zawsze przesadzę bo potem połowy nie używam ale muszę mieć☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie ja też tak miałam z kolorówką, ale teraz nauczona [niejednym] doświadczeniem już ją sobie darowuję w takiej ilości:)

      Usuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.