poniedziałek, 7 września 2015

3 x NIE czyli moje kity kolorówki




Prześliczny w opakowaniu cień Bourjois w również prześlicznym kolorze 08

Kupiłam go na promocji w Rossmannie. Promocja była bardzo atrakcyjna (ta jesienna kolorówki w zeszłym roku) a i tak nie warto było. Jego cena regularna czyli ok. 46 zeta to już nawet nie kpina, a rozbój w biały dzień. Bardzo podobał mi się taki cień, kiedy dawno temu miała go moja mama (okazało się zresztą, że tamten to jest jednak kolor 05), więc skusiłam się na niego na wspomnianej promocji, bo nie wyobrażałam sobie wydania na niego prawie 50 zł. Teraz stwierdzam, że każda jego cena to jak dla mnie za dużo, jest nietrwały, słabo napigmentowany i momentalnie włazi mi w załamania powiek. Nie wywalę go, bo w końcu tyle lat go chciałam mieć, ale jak dla ( i na) mnie nie wart jest nawet połowy swojej ceny. Nie oddam go, ani tym bardziej nie wyrzucę, żeby już nigdy nie naszła mnie chęć na kupienie takowego, skoro "nie mam ani jednego".  Kolejny raz stwierdzam, że marka Bourjois ma cudowne reklamy i piękny wizualnie PR, i to tyle. Mocno przereklamowane produkty w cenach niewartych swojej jakości, ale posiadające status kultowych (reklama nie idzie w las). I mówię to ja, posiadaczka czterech różów Bourjois.




Pozostałe dwa produkty już to przedstawiałam, i potraktowałam je wtedy nawet łaskawie. Łaskawie, bo ich dzisiejszy występ tutaj to występ na chwilę przed śmietnikiem, a ten duet zagości jeszcze u mnie po raz ostatni w Denku września, podrozdział wyrzutki
Oba kosmetyki zupełnie się u mnie nie sprawdziły, są na mnie do niczego, mają pewnie po milion lepszych, i nierzadko tańszych, zamienników.



KIKO super color eyeliner 102 bronze <KLIK>

Jest gumowy i z tego powodu jego warstwa rwie się na powiece. To go dyskwalifikuje szczególnie, że taki sam kolorek eyelinera będziemy mieli za ok. 13 zł i jest to  Eyeliner Golden Rose STYLE LINER METALLIC kolor 15 <KLIK>
Produkt Kiko kosztuje 29 zł i jest to o 29 zeta za dużo.
Z czterech kosmetyków Kiko, które mam gorsza była tylko mascara super color 05 plum <KLIK>
a kredki też nie wzbudzają zachwytu
Kiko double glam eyeliner 106 shiny black <KLIK>
Kiko double glam eyeliner 111 plum and bright peach <KLIK>

i są gorsze niż kredki Avon. Coś mi się wydaje, że to całe Kiko to też nic szczególnego w za wysokich cenach...
Ogólnie jak na te 4 w/w produkty Kiko, to mogę znowu powiedzieć o tej marce, że ma ekstra wybór kolorów, ale ich noszenie skutkuje rozczarowaniem - w stopniu od lekkiego po duży.




ASTOR korektor pod oczy PERFECT STAY CONCEALER 24h + perfect primer skin ivory <KLIK>

Za jasny, a raczej za siny, za mało ciepły kolor. Na dodatek za ciężki w konsystencji. Nie nadał się nawet na korektor punktowy, bo po co, jeśli mam doskonale sprawdzający się w tej roli kamufaż od Catrice. Marna jakość na dodatek nie idąca w parze z jego ceną.

11 komentarzy:

  1. Ja tez mocno przejechałam sie na cieniach bourjois. Chwile po kupnie wydały mi sie mocno napigmentowane,ale po miesiącu to gdzieś uciekło..I cokolwiek bym robiła nie dalo rady uzyskać odrobiny koloru na powiece:( Chyba bourjois schodzi z jakości :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bourjois chyba w ogóle cieszy się dużo lepszą opinią (a z nią za wysokimi cenami) niż jakością...

      Usuń
  2. Nie miałam żadnego z tych produktów. Ale też jakoś nie jestem przekonana do firmy Kiko. Jeżeli chodzi o kolor Ivory to raczej dla bardzo jasnej cery i raczej te kolory nie są ciepłe. Chociaż to może to też zależeć od kolorystyki danej firmy. Camuflage Catrice też bardzo lubię na wypryski, bo niestety pod oczy jest za ciężki i się zbiera w zmarszczkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam bardzo jasną cerę.... A kamuflażu Catrice też używam tylko do maskowania niedoskonałości, bo pod oczy jest za ciężki. Ale właśnie pojawiają się jesienne nowości- kamuflaże Catrice w płynie...

      Usuń
  3. Szkoda, że te produkty okazały się bublami ale niestety tak się czasami zdarza. Choć korektor Astro zbiera raczej pochlebne opinie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano, bywa.... Ja spotkałam raczej tylko negatywne opinie o tym korektorze... Ale za późno, bo już wtedy byłam jego posiadaczką...

      Usuń
  4. Produkty Bourjois są klapą i tyle, róże są za twarde i zostawiają mało koloru niby to wada i zaleta (zrobienie sobie plamy jest możliwe chyba tylko jeśli produktem będziemy bezpośrednio tarły po policzkach), korektor Astor to masakra a eyelinera Kiko nie znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz czego żałować, w ogóle nie polecam znajomości z Kiko...

      Usuń
  5. Mnie kusił ten korektor, ale już mi przeszło.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja mam też cień i utrzymuje się na bazie bardzo dobrze, ale zaznaczam że nie mam jakiś mega tłustych powiek. Nie lepiej oddać go np mamie? :) po co ma leżeć i się kurzyć

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.