środa, 2 września 2015

Satynowe szpilki - porządki w szafie



Ponieważ podobają się Wam rzeczy z ubioru lub dodatków, które tu czasem pokazuję, prezentuję Wam dwie pary moich satynowych szpilek, które - nowe i nieużywane - trzymam w pudełkach w szafce na buty już jakiś czas....
Kupiłam je ponieważ... mi się podobały, i nigdy ich nie założyłam.... Spowodowane to było tym, że zaraz po zakupie zwichnęłam (czy też skręciłam) sobie kostkę, a dokładnie po roku przerwy w chodzeniu na obcasach, kiedy znów mogłam w nich chodzić.... jeszcze ją sobie poprawiłam. I tak minęły dwa lata, w ciągu których na dodatek  przytyłam też znacząco, co oznacza jeszcze większe obciążenie na stawy, a jak możecie zobaczyć te szpilki są dosyć cienkie, a ja oprócz kostki mam też nie halo kolana i śródstopie...
Słowem koniec narzekania, a kto chciałby wejść w podsiadanie którejś z tych par, a nosi rozmiar 40. niech sobie zerknie na poniższe zdjęcia i na aukcje. Sprzedaję sporo taniej niż kupiłam, i dorzucam wysyłkę gratis, niech po prostu służą komu innemu i nie zajmują mi miejsca w szafce, bo choć są ładne (uwielbiam satynowe buty!) ja tych akurat nie nosiłam i już ich nie założę.
Okres jesienny to czas wesel, może akurat się przydadzą...



Z kobaltową różą




Można kupić je TUTAJ




Z kokardką na pięcie



Można kupić je TUTAJ

3 komentarze:

  1. No..te z niebieska roza sa boskie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ostatnio też robiłam porządki w szafie i pozbyłam się 4 par butów :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładne...obie pary mi się podobają. Szkoda tylko, że te obcasy takie wysokie...bo pewnie któreś bym od Ciebie zakupiła.

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.