niedziela, 13 września 2015

TAG: KOCHAM JESIEŃ. Cz.2. :)



TAG podpatrzony u Mado za granica

Na moje zdjęcia tej pięknej pory roku zapraszam do posta







A teraz czas na moje odpowiedzi na pytania dot. jesieni



Ulubiony produkt do ust jesienią


Nie mam szczególnie wybranego produktu na jesień. W tym sezonie jesiennym na pewno będę używać:
 


ZIAJA oliwkowy balsam do ust
Jako szybko i skutecznie działający kojący, nawilżający i delikatnie natłuszczający kompres dla suchych i wysychających ust

 Perfecta Softlips LIP PERFECTING 5 w 1
Pięknie pachnie, jest słodki w smaku, a co najważniejsze - działa pielęgnacyjnie. Jego używanie to przyjemność.

MAXFACTOR Colour Elixir Lipstick 730 flushed fushia  
Ładny kolor, efekt powiększający optycznie usta, dość naturalny kolor ze złotym połyskiem, trwała. I - ideał dla lenia - mogę jej używać bez lusterka. Będzie to w ogóle jeden z moich hitów Anno Domini 2015.
 


                                        Ulubiony jesienny lakier do paznokci

I w tym wypadku nie mam szczególnie wybranych lakierów do paznokci na jesień. Kiedyś dzieliłam kolorystykę lakierów na jesień-zimę i wiosnę-lato, obecnie od roku zawsze, jak rok długi, używam lakierów w moich ulubionych kolorach, czyli najczęściej żywych, jaskrawych.  Choć teraz polubiłam się też z dwoma nudziakami :
 



Od góry i lewej:


VIPERA
NATALIS 298
Od kilku lat mój ulubiony i najczęstszy lakier do stóp, ale lubię go i na dłoniach.


BELL GLAM WEAR NUDE 02 

Golden Rose WOW! Nail Color, kolor 14  


Golden Rose WOW! Nail Color, kolor 50 

VIPERA
JEST 526


VIPERA
JEST 527
(Pozostaje jeszcze ta kwestia, że w ciemnych i zimnych kolorach - typowo jesiennych odcieniach fioletu - moje blade,  nierzadko w sine żyłki dłonie wyglądałyby jak dłonie trzydniowego topielca...) :
Ale tej jesieni na pewno będę używać tych typowo jesiennych kolorów (obydwa to prezenty od Nails tale ):



MOOV
Melanie

CLASSICS CHARMING 
34


Ulubiony jesienny napój

Och, nie jestem w tym względzie wyrafinowana... Może czasem będę, jak w tamtym roku, kupować aromatyczne herbaty na wagę... A kiedy będzie już po prostu zimno - kakao. Czarne, gorzkie, mocne,  bez cukru -  koniecznie DecoMorreno.




Ulubiony jesienny zapach/perfumy bądź świeca


Świec i wosków nie posiadam, nigdy nie miałam, i jak na razie nie zamierzam.


Na zimne wieczory olejek eteryczny z kominka (najczęściej ylang ylang)




Perfumy

Ciepłe, słodkie,  za ciężkie na lato, a czasem nawet wiosnę, czyli:


Oriflame POSSESS

Rebelle by Rihanna  

Rihanna Reb'l fleur 

AVON mgiełka zapachowa comforting fig

AVON mgiełka zapachowa sweet sugar plum & vanille

LOLITA LEMPICKA Fleur de Corail

ZIPPO BREAKZONE

plus w tej jesieni będę testować na własnej skórze próbki arabskich perfum, o których pisałam w poprzednim poście tj.
Zapachy z Baśni 1001 nocy czyli moje zakupy próbek arabskich perfum  





Ulubiony szal/ chusta

Mam głównie szale i szaliki, w ilości bez liku. (Słownie: bez liku)

Kiedyś je sobie kupowałam, obecnie są to głównie prezenty od Koleżanki (dziękuję!).

Trzymam je w meblu (pufa od koleżanki - ale z moją waga nie należy na nim siadać, służy za ozdobne pudełko stojące na podłodze, jak to pufa) i  w tym praktycznym opakowaniu rękodzielniczym uczynionym z gazet, który zakupiłam od koleżanki z pracy, która kiedyś to przywiozła na sprzedaż jako wytwory męża jakiejś swojej koleżanki. 


Najbardziej lubię szale 100% bawełny, które nazywam sobie roboczo "pieluchami" - tymi, jakie były kiedyś, tetrowymi). Są duże, cienkie, ale miłe  ciepłe bo nie mają domieszek tworzyw sztucznych.

W tym sezonie najczęściej zamierzam nosić te:




Są to cztery szale z rodzaju w tych wyżej opisanych (rudy, zwierzęcy/prezent, deseń z czerwoną lamówką/prezent, moro/mój zakup i czaszki na czarnym tle/prezent), jeden szal z domieszką tworzywa sztucznego (ten, który błyszczy, czyli jasny w czaszki/prezent) oraz chusta z Zakopanego/prezent.


Teraz czas na małe upamiętnienie przed  pożegnaniem, czyli dwa szale bawełniane, które sama sobie kupiłam, i które niebawem trafią niestety do śmietnika, bo już są nieźle złachane.



i szal, który dostałam w tamtym roku, i absolutnie go zajeździłam przez poprzednią jesień i zimę (już wyrzucony :(



o motywie czaszek wspomnę poniżej.




Ulubiona zmiana 


Oczywiście zmiana kolorystyczna, czyli cała paleta barw złotej polskiej jesieni...



 
Przy okazji zapraszam do posta Kolor brązowy, gdyż większość jesiennej palety to takie odcienie.




Ulubiony horror, film o duchach, film na Halloween



Filmy


Horrory lubię od dziecka. Jak tylko mi pozwalano, to od dziecka je oglądałam. Stare np. Frankenstein czy Narzeczona Frankensteina. Potem z siostrą lubowałyśmy się już jako nastolatki w oglądaniu w TV horrorów, również i  klasy B (lub i C) gigantyczne komary, atak gigantycznych nornic itp., itd... Żenujące efekty specjalne, słaba fabuła, tragiczne dialogi... :)
Poza tym obejrzałam chyba to, co wszyscy, którzy horrory oglądają i lubią - Laleczka Chucky, Koszmar z Ulicy Wiązów, Dracula, Egzorcysta, Omen, Dziecko Rosemary, Frankenstein, Krzyk, Piła, ekranizacje książek Stevena Kinga, horrory japońskie, Koszmar minionego lata, Jeździec bez głowy, REC, ... horrory okolicznościowe: Haloween, Walentynki... strasznie dużo tego jest, nie sposób wyliczyć wszystkich horrorów, która dotąd obejrzałam...
O duchach, wampirach, psychopatach... (o zombie jakoś nie oglądałam z wyjątkiem komediowego Martwe mięso).
Obecnie chadzamy razem z siostrą (i często koleżanką) na horrory do kina - nasze kino jest małe, więc nie ma jakiś mega ofert maratonowych, ale byłyśmy chyba dwa lata temu na maratonie horrorów z okazji zapowiadanego 21 grudnia końca świata, zrobiłyśmy też sobie prywatny maraton idąc po prostu jednego dnia na dwa horrory po kolei. Z tych kinowych w ostatnich czasach do głowy przychodzi mi Paranormal activity, Kronika opętania, Szepty, Rogi, Obecność, Anabelle... Też nie wymienię w tej chwili wszystkich... 
Wśród tych wszystkich horrorów z (że wymienię tu jednak tylko te z XXI w., bez starej klasyki i pozycji obowiązkowych) na pewno zasługują  na szczególne  wyróżnienie (i też zapewne w tej chwili nie wymienię wszystkich) Uwaga: straszą! (choć na różne sposoby):


INNI



THE GRUDGE - KLĄTWA



MGŁA


z niesamowitą muzyką




GOTHICA


KOBIETA W CZERNI




i chyba największe moje wrażenie ostatnich lat czyli

SILENT HILL






 Książki

 będąc w podstawówce dostałam w prezencie zbiór opowiadań Daphne du Maurier Makabreski...






... w tej niepozornej książeczce znalazłam już wtedy same perełki, w tym Ptaki




 i Nie oglądaj się teraz






 i już jako mała dziewczynka przeczytałam książkę DUCHY POLSKIE


W liceum przeczytałam sporo z prozy Kinga, Mastertona, klasykę jak Dracula, Psychoza, Frankenstein... (chyba oferta szkolnej biblioteki to było najlepsze, co spotkało mnie w tej szkole).

No rozpisałam się, ale lubię horrory, i lubię się bać, zapraszam przy okazji do straszącego posta wycieczkowego czyli
  
Makabryczne miejsca na wycieczkach po Polsce czyli strach się bać 

no i do posta, który pojawi się w okolicach 1 listopada...






Ulubiony jesienny owoc/potrawa  

Potrawa: każda, którą zrobi kto inny.. ;) Kuchnia to nie moja bajka... Ale jedzenie już tak...;)
 



Gdybyś poszła na imprezę halloweenową za co byś się przebrała


Za postać z niektórych nagrobków ( w moim mniemaniu to kostucha)...



...czyli całkowicie zakapturzoną ludzką  postać, żadne tam szkielety i kosy, a w ręku wieniec lub księga życia. Mała ilość ogólnie dostępnych środków, niekrępujący ruchów strój tuszujący sprytnie fałdki na brzuchu, a efekt osiągnięty.

Kto lubi - jak ja - oglądać rzeźby nagrobne temu polecam użytkownika  Cemetery of staglieno and more na FB. 



Zapraszam też na moje posty związane z tematyką okołopierwszolistopadową, choć niekoniecznie wtedy napisane
 




i widzę już, że mam pomysł na kolejny taki post...





            
             Jaki trend na jesień podoba Ci się najbardziej?




Skórzane kurtki
 



Mam jedną, czarną, firmy Ochnik - kupiłam ją z 7 lat temu, i jeszcze trochę mi posłuży.




 Kapelusze filcowe.




Mam dwa, ale od kiedy przytyłam i jeszcze bardziej zaokrągliła mi się buzia, to na razie w nich nie chodzę...





Mitenki - rękawiczki bez palców



Lubię je w każdym wydaniu - i jesiennym, i wieczorowym. Mam kilka sztuk, są bardzo praktyczne  gdyż wolę już mieć gołe palce, niż posiekane przez wiatr czy mróz kostki dłoni, bo nie chce mi się wciąż w kółko zakładać i zdejmować rękawiczek z palcami...
        


   Co lubisz, a czego nie lubisz w jesieni?


Lubię jesienne kolory, słońce, babie lato, spadające kasztany, wieczorne mgły i zachody słońca oraz chodzenie na saunę, wszystko o czym pisałam w poście







Tak jak lubię złota polską jesień  




tak nie lubię szarug jesiennych 

 http://www.cinematic.pl/wiedza/interpretacja_wykresow.html

i w ogóle takiej pogody zimno i wieje, a później też szaro...
Przy okazji zapraszam do posta Kolor szary


6 komentarzy:

  1. Widzę, że masz całkiem pokaźną kolekcję szali i chust :) Filmy widziałam prawie wszystkie - nawet mi się podobały. Muszę nadrobić tylko ten z Harrym Potterem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Mroczny i nastrojowy horror z tajemnicą i angielskimi bagniskami :)

      Usuń
  2. Świetny tag kochana, fajnie cię poznać bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacyjny TAG, bajeczne zdjęcia. Zdecydowanie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.