środa, 7 października 2015

W fascynatorze :)




Dacie wiarę że jeszcze stosunkowo niedawno nawet nie znałam słowa "fascynator"?
Potem poznałam to słowo, i niesamowite,  fantazyjne przykłady fascynatorów, i zafascynowałam się nimi :)
ale 
nie wiedziałam, czy jeszcze gdzieś, poza niemiecką DaWandą mogę dostać tego rodzaju cudo...
Potem zobaczyłam fascynatory w polskim internecie, i zasromałam się ich ceną - niższa niż na niemieckiej DaWandzie, ale wciąż od minimum 120 zł wzwyż (bez przesyłki) -  za produkt, którego raczej nie będę wdziewać często i na co dzień... auu...
Wszystko to doprowadziło mnie do etapu obecnego - oto mój fascynator :)
BOGACTWO JESIENI z woalką :)
Jeśli macie ochotę zasadzić taki fascynator na własną głowę i jesteście zainteresowani tego rodzaju ozdobami do włosów (uwielbiam ozdoby do włosów!) możecie kupić je TUTAJ




10 komentarzy:

  1. Muszę przyznać że nie wiedziałam, że tak to się nazywa (też nie znałam tego słowa). Bardzo Ci w tym ładnie, fajna sprawa do różnych sesji zdjęciowych☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Fascynujaca tematyka, daje pole do popisu fantazji autorom, a potem noszącym, pozującym do zdjęć i fotografom...: )

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ach, świat jest pełen uroczych aczkolwiek niezbyt praktycznych rzeczy... ;)

      Usuń
  3. Fajna nazwa. Nie wpadłabym, że to właśnie o to chodzi. Pięknie wyglądasz w tym "stroiku" we włosach.

    OdpowiedzUsuń
  4. ładnie to wygląda :) dołączam do obserwatorów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Miło mi powitać Cię u siebie :)

      Usuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.