niedziela, 8 listopada 2015

TYDZIEŃ W ZDJĘCIACH

 Sob.- sob.

A raczej zdjęcia z tego tygodnia, i to nie tylko w tym roku. I zapowiedź niektórych wydarzeń z następnego tygodnia.

Sami zobaczcie:

To co nigdy mi się chyba nie nudzi, czyli zachody słońca.


Widok z okna:


31.10.2015







1.11.1015












 Widoki z drogi powrotnej z pracy:


3.11.1015


04.11.2015




Wszystkich Świętych na tutejszym cmentarzu
(zdjęcia z 1.11. 2014, w tym roku nie robiłam zdjęć- ale możecie mi wierzyć wyglądało to dokładnie tak samo):






Paczka z Poznania, czyli kupione na Allegro:



rogale Św.Marcina. Trochę tradycji regionalnej z wielkopolski, bo tutaj, na Mazowszu, nie uświadczy się niestety takiego przysmaku :)






Ze Św. Marcinem czuje się w bliższej znajomości odkąd na pierwszym roku studiów pisałam m.in. o nim pracę roczną pt."Model świętości biskupiej w hagiografii późnoantycznej." :)


Nie wiem jak było u Was w ostatni piątek 6 listopada, tu było zimno, ciemno i ponuro, a oto zdjęcia z 6 listopada rok temu, no zupełnie inna pogoda:




W minionym tygodniu nabyłam nowe okulary:



 Skoro Św. Marcin to 11 listopada- no oby nie przyjechał na białym koniu (tzn., że pada śnieg :)

Tak było 11 listopada rok temu, jeszcze naprawdę ciepło:





A skoro 11 listopada, to Święto Niepodległości, i przeboje mojego dzieciństwa, czyli pieśni legionowe i w ogóle pierwszowojenne ( nie jestem tak stara, żeby pamiętać je z w.w czasów, po prostu śpiewano mi je w dzieciństwie jako kołysanki):




10 komentarzy:

  1. Mi chyba również nigdy nie znudzą się zachody słońca ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niebo ostatnio zachwyca - zwłaszcza zachody słońca są przepiękne ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja kupiłam "podróby" tych rogali ostatnio w Lidlu, tylko tam noszą nazwę królewskich, obłęd <3 są tak pyszne...niemalże jak prawdziwe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę :) Ja lepsze od tych tu na zdjęciach jadłam kiedy byłam w październiku dwa lata temu w Katowicach, i one też się tam trochę inaczej nazywały :) to kwestia zastrzeżonej nazwy dla wyrobu regionalnego, tak myślę. To jak oscypki, które teraz zazwyczaj nazywa się "serem Janosika", bo "oscypek" jest zastrzeżony no i musi spełnić szereg warunków :)

      Usuń
  4. Piękne zdjęcia...a zachody słońca obłędne...i te kolory ehh. Rogali nie znam ale w nowych okularach wyglądasz extra....tak elegancko. Super. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.