wtorek, 15 marca 2016

Pędzle GlamBRUSH OV 1 i OV 2: hit czy kit?




Mogłam je wypróbować na sobie dzięki uprzejmości Nails tale , która wyraziła o nich negatywną opinię TUTAJ

Jednak  pamiętając, że - jak zwykła mawiać mama mojej koleżanki -  to by było nieszczęście jakby wszystkim podobało się to samo  - niezrażona i nadal pełna ciekawości zabrałam się za ich  używanie. A poza tym skoro te same kosmetyki różnie sprawdzają się na różnych buziach to czemu tak samo nie miałoby być z narzędziami ich rozprowadzania po tychże czyli pędzlami?

I jak sprawdziły się u mnie? O tym poniżej.


Pędzel typu 'szczotka' wykonany z bardzo miękkiego, włosia syntetycznego. Unikalny kształt pędzla wymusza zmianę nacisku i formy aplikacji produktów na twarz. Efektem nowego sposobu aplikacji jest większe krycie kosmetyków, błyskawiczne ich roztarcie, szybka aplikacja. Ergonomiczny kształt i elastyczny trzonek ułatwiają nakładanie produktów płynnych. Idealny do nakładania podkładów, pudrów, brązerów, korektorów. wskazówka: rozluźnij skórę twarzy podczas aplikacji; postaraj się nie naciskać pędzlem zbyt mocno na twarz - a jedynie rozsmarowywać kosmetyk, w celu ułatwienia aplikacji połóż palec wskazujący na główkę pędzla. 


orientacyjne wymiary włosia pędzla: długość włosia ok 2cm wielkość powierzchni pędzla ok 5,5x4,5cm długość całego pędzla ok. 18cm 
 http://glam-shop.pl/pedzel-owalny-glambrush-ov1.html

 Cena 69 zł


(...)  orientacyjne wymiary włosia pędzla: długość włosia ok 1,3 cm wielkość powierzchni pędzla ok 4x3cm długość całego pędzla ok. ok 16,5cm cm 
 http://glam-shop.pl/pedzle-glam-brush/pedzel-owalny-glambrush-ov1-187.html

Cena 59 zł


Cena kompletu-duetu: 119 zł.

Chyba najładniejsze, najbardziej fotogeniczne pędzle, jakie miałam dotychczas w ręku. Szczoteczki w kolorze miedzi/różowego złota z gumową czarną rączką. Kształt szczotki - nowość,  jak dotąd raczej nie spotykana na polskim rynku. Teraz zapewne się to bardzo zmieni.



Gumowa rączka ma zapobiegać ślizganiu się po niej ręki, a metalowa część trzonka odgina się nieco (elastyczny trzonek):




Włosie w pędzlu jest mega zbite i bardzo miłe w dotyku:



 a mój pędzel typu "flat top" od EcoTools wygląda przy nich jak...



... rozwichrzone kłaki...



Testowałam je na moim wielokrotnie sprawdzonym podkładzie, żeby nie było, że to z kosmetykiem jest coś nie halo.



W użytkowaniu wg mnie ( w trzech punktach):


1. Ergonomia użytkowania: kształt i wielkość.
Kiedy zaczęłam się posługiwać większym pędzli natychmiast przypomniał mi się... King Kong... bowiem...




... czułam, że jestem tak precyzyjna w ruchach jak owa małpa kiedy trzymała w łapie malutką blond-piękność. 
Oraz przypomniały mi się takie rękawice, imitujące trudności manualne u osób starych... coś jakbym chciała przekładać kartki w książce w rękawicach bokserskich... słowem: niska sprawność manualna, słaba motoryka mała...
Ta szczotka jest tak milutka, że bez trudu można nadać jej imię, jak jakiemuś pluszakowi/ zwierzęciu futerkowemu, ale wykonać nią makijaż będzie trudno.

Klops.

W tym względzie mniejszy pędzel - proporcjonalnie do swoich rozmiarów- sprawia mniej kłopotu.



2. Efekty. Za  to obydwa pędzle robią...


 http://ladnekwiatki.blox.pl/2012/08/szafka-stolik.html


smugi. Jak koszmar malarza [pokojowego].  Jeśli chcesz wygląda jak szafa Ani po jednorazowym malowaniu ( to właśnie ów mebel na zdjęciu powyżej) : właśnie znalazłaś idealny pędzel.
Na szczęście wzięłam sobie do serce radę Nails tale żeby używać tych pędzli w dzień wolny od pracy - dzięki czemu nie denerwowałam się, kiedy musiałam poświęcić czas na rozcieranie sobie palcami podkładu nimi naniesionego, no i nie bałam się,że i tak będę straszyć ludzi. 


3. Serwis czyli mycie. 

Jeśli Wam się wydawało, że duży pędzel na powyższych zdjęciach jest brudny, to wiedzcie, że


...jest. 
Musicie też wiedzieć, że wygląda tak już po moim myciu. Naprawdę się starałam go umyć....
Nie wiem, co w tej sytuacji mogę zrobić. Odplamiacz..? Pralka..? 


3 (to chyba wystarczy) x NIE

Ja jestem na nie.


Jeśli chcecie wydać kwotę, w jakiej są dostępne owe OV-pędzle (pojedynczo bądź w komplecie): wydajcie ją.  Ale nie na te pędzle.


A Wy? Znacie te pędzle? Kuszą Was? A jeśli je macie- jakie jest Wasze zdanie na ich temat?
Oraz: do czego można je wykorzystać, skoro w dedykowanej im roli zupełnie się nie sprawdzają???

24 komentarze:

  1. Uśmiałam się czytając tę recenzję :D
    Dla mnie szczerze mówiąc te eleganckie i wykwintne pędzle wyglądają jak.. szczotki do mycia sedesu ze złota ;D Moje zdolności manualne są wątpliwe, więc nawet do głowy by mi nie przyszło kupić takie pędzelki. Mam od kilku lat ten z Eco Toolsa co Ty i świetnie sprawdzał się do podkładu mineralnego. W ogóle lubię pędzle z naturalnego, a nie syntetycznego włosia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, ja też się śmiałam, jak to pisałam :) tyle radości z ich powodu, no szkoda tylko, że są bublem i zbędnym wydatkiem jeśli ktoś je zakupi... :)

      Usuń
  2. Szkoda, że okazały się być taką klapą

    OdpowiedzUsuń
  3. Te pędzle wyglądają jak eleganckie zgrzebło, milusie są jak futerko królika i zapewne gdybym naniosła podkład rzeczonym zwierzęciem wyglądałby on lepiej niż tym wspaniałym pędzle. Ciekawe jest to, że sama pomysłodawczyni pędzla nie używa go w tutorialach :( niestety pędzel bubel.

    OdpowiedzUsuń
  4. To są pędzle z aliexpress gdzie kosztują ok. 1$ z dodanym logo ;) ...
    ja sobie chce je na ali zamówić ale bez przesady, że wydam na nie kupe kasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to opłacalny patent... za dolara można się skusić, a i owszem :)

      Usuń
  5. Spróbuj je domyć używając płynu micelarnego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Te szczotki w ogóle mnie nie kuszą :) Zbędny gadżet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda... ciekawe, co jeszcze wymyślą w tym temacie..? :)

      Usuń
  7. mnie w ogóle pomysł szczoto pędzla nie przekonuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziwnie wygląda i dziwadłem jest... :)

      Usuń
  8. jak tylko zobaczyłam te szczotki wiele miesięcy temu... pomyślałam sobie yyyyyy nie... to nie będzie dobre :) i zobacz nie pomyliłam się. Co prawda nie próbowałam osobiście, ale nie ciągnie mnie. Dzięki za recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam taki mały pędzel z chińskiej stronki i używam go tylko do konkretnych podkładów, ponieważ nie ze wszystkimi dobrze współpracuje - robi smugi.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze, że ich nie kupiłam :) Mam taki mały z Aliexpress i jest kompletnym niewypałem dlatego z glambrushami zwlekałam - jak widać się opłacało :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja skusiłam się na chińskie podróbki za 10 zł i mam mieszane uczucia. Jak na razie tylko z nowym podkładem kryjącym Bielenda ładnie współpracuje. A mycie to dramat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, że chociaż kosztowały 10 zeta... ten pomysł na pędzle to chyba w ogóle pomyłka...

      Usuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.