wtorek, 19 kwietnia 2016

Blush TAG czyli wyznania wielbicielki różu :)

TAG ten zobaczyłam u Nails tale


Róż dużo zmienia.  Odpowiedni dobrany i aplikowany - zmienia tylko na lepsze: upiększa, ożywia, odmładza. Należę do wielbicielek różu.
Czas, gdy miałam tylko jeden co prawda trwał z 10 lat, ale minął już bezpowrotnie i dość dawno temu :) Teraz z mojego stanu ich posiadania wychodzi mi tak jakoś jeden róż na jeden rok od kiedy w ogóle zaczęłam używać tego kosmetyku :)


Różom poświęciłam już kilka postów:









Oprócz tego na moim blogu jest sporo postów poświęconych już  konkretnym różom.




A oto moje róże:






Od góry od lewej:



1 rząd:

Golden Rose silky touch blush-on 208

Lovely snow blusher terracota blusher 3 snow touch

REVLON matte powder blush 003 perfectly peach

FOREVER 21 love & beauty cheek color  peach

RIMMEL LASTING FINISH SOFT COLOUR BLUSH 020 pink rose <klik>

ASTOR perfect blush 3 in 1 tone 003 lovely lilac

ASTOR perfect blush 3 in 1 tone 002 silky rose




2 rząd:

MAXFACTOR CREME PUFF BLUSH 10 NUDE MAUVE <klik>

MAXFACTOR CREME PUFF BLUSH 05 LOVELY PINK <klik>

MAX FACTOR creme puff blush 15 seductive pink <klik>

LOVELY OH OH BLUSHER <klik>




3 rząd:


 Mój uroczy kwartet czyli moje róże Bourjois <KLIK>:

03 brun cuivre

37 rose pompon 

12 brun poudre

95 rose de jaspe


FLOMAR terracotta blush-on 41 romantic salmon



oraz


INGLOT AMC kremowy róż do twarzy w płynie 87 <klik>



To stan na dzień dzisiejszy i tak samo mają się odpowiedzi na poniższe pytania.
W odpowiedziach będą powtarzać się te same róże, co tylko dobitniej pokaże, co sobie chwalę, czego najwięcej używam, a co jest mi stosunkowo obojętne i albo czego wprost tego nie lubię i nie polecam. Oczywiście wszystko to przedstawia bieżąca sytuację.




A oto pytania TAGu:



Najlepsze opakowanie




FLOMAR terracotta blush-on 41 romantic salmon






Najładniejszy kolor
Wszystkie mi się podobają :) Inaczej bym tyle nie miała :)





Najlepiej napigmentowany róż


MAX FACTOR creme puff blush 15 seductive pink <klik>





Codzienny róż


delikatny, ciepły kolor "różo-bronzer", którym trudno zrobić sobie krzywdę.

FLOMAR terracotta blush-on 41 romantic salmon
Dziewczęcy, delikatny, świeży róż z delikatną, rozświetlającą poświatą.




Najrzadziej używany kolor


ASTOR perfect blush 3 in 1 tone 002 silky rose



Róż którego nigdy bym nie oddała

Żadnego. Tych których używam, bo używam, tych których używam mniej lub wcale - żeby drugi raz tych samych nie kupić, żeby mnie nie podkusiło :)  Róż, który wcale nie był zły, ale jednak nie pasował mi kolorystycznie czyli 




po prostu oddałam.

Zaś róż-którego-nie-ma czyli


wywaliłam.

 


Najbardziej ulubiona marka róży




Wychodzi na to, że MaxFactor 



Odkrycie roku (2015)
Róże MaxFactor 




Najpraktyczniejszy kolor


delikatny, ciepły kolor "różo-bronzer", którym trudno zrobić sobie krzywdę.

FLOMAR terracotta blush-on 41 romantic salmon
Dziewczęcy, delikatny, świeży róż z delikatną, rozświetlającą poświatą. 

Najmniej praktyczne opakowanie



LOVELY OH OH BLUSHER <klik>

FOREVER 21 love & beauty cheek color  peach




Najdroższy róż

Imprezowy róż



  LOVELY OH OH BLUSHER <klik>




A jak u Was w temacie różu?

12 komentarzy:

  1. spora kolekcja :) ja praktycznie się nie maluję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był czas ją stworzyć :) Używam różu od stycznia 1999 r. właściwie codziennie, tzn. w każdym zwykłym, dziennym makijażu :):)

      Usuń
  2. Całkiem dużo tego różu! :-) Ja mam teraz w kremie/ tubce od Bell, ale średnio jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Róże w kremie to jednak nie jest moja bajka... Całkiem dużo i jak na mnie to już całkiem długo używam różu, bo od ponad 17 lat :)

      Usuń
  3. Jeeejku ile tegoo masz :) ja mam chyba z 6 i to wiem, że nigdy ich nie wykończę :) Pokaźna kolekcja :)
    Obserwuje!! :* i zapraszam do mnie :) jeżeli mój blog spodoba Ci się tak jak Twój podoba się mnie to zaobserwuj :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam dużo róży, ale żadnego z Twoich :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Róż to kosmetyk który dla mnie może nie istnieć ;p Nie mam i nie zamierzam kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. O jejciu! Masz niezłą kolekcje tuszy kochana :) Z pośród twoich mam tylko Bourjois. A moi ulubieńcy to : Isa Dora, L'oreal, No 7 oraz serduszka z Makeup Revolution. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna kolekcja, lubimy podobne róże :)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.