wtorek, 5 kwietnia 2016

GDYBYM MUSIAŁA OGRANICZYĆ SWÓJ MAKIJAŻ DO TRZECH PRODUKTÓW..?



Post w temacie, który przylookałam u JUICY RASPBERRY


Co wybrałabym ja?





1. TUSZ DO RZĘS
Mam długie, zakręcone, ale dość rzadkie, a przede wszystkim bardzo jasne rzęsy. Bez maskary czuję się bardziej niewyraźna, niż w reklamie Rutinoskorbinu... Mówiąc po prawdzie: czuję się naga. W mojej karierze robienia sobie makijażu (a ponieważ zaczynałam w 1996 może być ona starsza od niejednej z Was...) nie pomalowałam rzęs niechcący bo zapomniałam dwa razy. (Bo czasem robię to celowo, no wiecie: sauna, urlop, albo alergiczny mega wylew do oka...). Nie wiem jak to się stało... Ale w lustrze od razu, z miejsca byłam jakaś taka zmarniała...




2. Podkład/krem BB
Nie będę rozwodzić się nad rolą podkładu w makijażu. Dużo zmienia, bardzo pomaga. robi różnicę - na plus Wielki. Zakładając oczywiście, że jest dobrze dobrany (ale to tyczy się każdego kosmetyku).


3. RÓŻ
Puder jeszcze by się przydał, ale jeśli mogę wybrać tylko trzy kosmetyki - trudno, będzie bez pudru.
Już sama moja gotowość zamienienia pudru na róż może Wam uzmysłowić, jak ważny to dla mnie kosmetyk. Róż odmładza twarz, dodaje jej blasku, zdrowia i żywotności. Ja mam okrągłą i dość płaską twarz, a do tego jestem blada. Zanim nie zaczęłam używać różu często słyszałam pytania o mnie "Czy ona jest chora?". Teraz mogę się malować delikatnie, a panie w Hebe mogę pytać, czy ja się w ogóle umalowałam, ale w taki normalny dzień nikt nie zapyta czy jestem chora. I duża w tym zasługa różu. Już on sam modeluje twarz, i nadaje jej kolorytu i zdrowia. Różu używam od czasów studniówki (czyli będzie 17 lat), właściwie codzienne (poza jakimiś wyjątkowymi przypadkami jak właśnie urlop, basen, sauna lub choroba). Zawdzięczam to mojej Mamie, która kupiła mi wtedy mój pierwszy róż( a wcześniej moje pierwsze inne kosmetyki), która jest widocznie tego samego zdania o różu co ja.





A bez czego Wy byście nie obyły się w kolorówce, gdyby przyszło wybierać Wam tylko trzy kosmetyki?

9 komentarzy:

  1. U mnie to by był krem BB Dr G, tusz do rzęs max factor false lash i baza pod tusz eveline :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bazy pod tusz Eveline nie znam, ale mam bardzo złe doświadczenia z wodoodporną bazą pod tusz Bourjois :)

      Usuń
  2. u mnie zamiast różu byłby rozświetlacz, chociaż w sumie żyć bez nich też bym mogła, chyba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też bardzo lubię rozświetlacze :)

      Usuń
  3. Co to za róż? Ładnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To FLOMAR Terracotta Blush-On 41 Romantic Salmon. Obecnie mój ulubieniec,czeka na oddzielnego posta tylko o sobie :)

      Usuń
  4. A ja wybrałabym tusz do rzęs, coś do podkreślenia brwi i brązowy cień do zaznaczenia załamania powieki ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie: podkład, róż i kredka do brwi :) Tuszu w sumie rzadko używam :)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.