piątek, 22 kwietnia 2016

Promocja ROSSMANN: TWARZ. Moje zakupy i ich kolory :)

Zakupiłam trzy rzeczy, powstrzymałam się przed resztą - głownie kolejnymi różami i rozświetlaczami, bo one zawsze kuszą mnie najbardziej.





RIMMEL LASTING FINISH 25 HR POWDER FOUNDATION

Już u mnie sprawdzony, to będzie moje trzecie opakowanie. Używam go po prostu jako pudru, na sucho. Pewniak. Tym razem w kolorze na lato czyli 002, w zimie używałam 001, poniżej różnice między nimi:








 WIBO DELUXE BRIGHTENER

Ekskluzywny korektor rozświetlający do stosowania również na wrażliwe okolice oczu. Wzbogacony w składnik aktywny DIPEPTIDE tzw. botoks like. Wygładza zmarszczki i zapobiega tworzeniu się nowych. Formuła bogata w pantenol, wit. PP, A,C,E, które nawilżają i pielęgnują cerę. Dzięki zawartości kofeiny korektor maskuje cienie pod oczami oraz usuwa oznaki zmęczenia. Ekstrakt z Scuttellarii działa łagodząco i przeciwalergicznie. Zawiera składniki rozpraszające światło, dajace efekt soft-focus.
 http://www.wibo.pl/pl/p-403-Korektor+Deluxe+Brightener


Miałam go już raz, też kupionego na takiej promocji, może nieco za słabo kryje moje cienie, ale chociaż nie podkreśla mi zmarszczek jak CATRICE LIQUID CAMOUFLAGE <klik>



Poniżej obydwa produkty:










i wreszcie nowość, kupiona z czystej ciekawości:


Lirene 
NO MASK
płynny
fluid+serum
01 jasny 





Od razu skojarzył mi się z płynnym podkładem budzącym mój zachwyt ostatniego lata czyli z

L'Oreal NUDE MAGIQUE EAU DE TEINT <klik>



Na pierwszy rzut oka widać różnicę: L'Oreal jest bardziej beżowy i płynny , a Lirene żółty  i gęstszy, no i nie ma tego zapachu, który tak bardzo mi się podoba w podkładzie L'Oreala.




 Na podanie większej ilości różnic/podobieństw muszę poczekać do przetestowania produktu Lirene.


Teraz czas na pierwsze porównanie- czyli porównanie kolorów (przy czym obydwa to 01 jasny) -  mojego nabytku z podkładem Lirene, który mam, czyli przez jednych kochanym (to ja) przez drugich znienawidzonym Lirene GLAM&MATT fluid matująco-rozświetlający <klik>







Powiem tak: obydwa jak dla mnie są ciemne i letnie, przy czym glam & matt jest różowy, a no mask żółty...


Wydałam 46,33 zeta zamiast 86,97 zł.

Tak prezentują się moje zakupy. Zapasu Wibo fixing powder <klik> nie kupiłam, bo od kilku tygodnie nie ma go w moim Rossmannie :(

Zaś podkłady Bielenda, których byłam ciekawa (najbardziej kusił mnie nawilżający lift) były w odcieniu najjaśniejszym czyli 1 naturalny o wiele za ciemne i za żółte jak dla mnie.


A jak u Was z zakupami na tej promocji???

8 komentarzy:

  1. Ciekawa jestem podkładu Lirene No Mask :) czekam na opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, ze ten podkłąd z lirene nie ma pompki, i jak dla mnie ma zbyt pomaranczowy odcien :) ale ogolnie zakupy widze udane :)

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie w rossmannie niestety nie ma catrice :(

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ciekawa jestem tego podkładu z L'oreal. a u mnie ... mówiąc że bez szaleństw skłamałabym poniekąd :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tym razem na pierwszym etapie promocji kupiłam tylko bibułki z Wibo. Bardziej nastawiam się na usta.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja w sumie kupiłam tylko korektor z L'oreala. Miałam kilka planów, ale w sklepie były nieziemskie tłoki i wszystko przebrane i rozciapciane godzinę po otwarciu.. Nie chciałam się już denerwować.

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.