piątek, 6 maja 2016

EVELINE tusz do rzęs BIG VOLUME EXPLOSION mascara




Tusz do rzęs, to kosmetyk, którym najtrudniej mnie zadowolić jego producentom. Dlaczego?
Mam długie, zakręcone ale bardzo jasne oraz rzadkie rzęsy. Kiedyś miałam więcej rzęs, a teraz już od paru lat, nie mam. I tyle.  Jestem realistką i uważam, że efekt sztucznych rzęs dają dziewczynom... sztuczne rzęsy. Ale ja nie mogę ich stosować z powodu wrażliwych oczu, i z powodu tego, że wybiłyby mi szkła od okularów...  Stawiam więc na tusze do rzęs.  A przy moich wrażliwych oczach przeszkadzać mi może noszenie ich na rzęsach lub zmywanie ich, albo  jedno i drugie.  Moje oczy to niestety temat drażliwy, wrażliwy  - i okresowo alergiczny: w okresach wiosennych zaliczyłam na tle alergicznym już niejedno, w tym mega świąd oczu - ale to taki, że chciałam  je sobie wydrapać,  łzy cały czas mi się lały i trafiłam do okulistki,  oraz iście spektakularny wylew krwi do gałki ocznej - tak to wyglądało, że ludzie (łącznie ze znajomymi panami podpadającymi pod definicję "tęgi chłop co lekką ręką kruszy skały") bali się na mnie patrzeć, a okulistka z 30 letnim stażem powitała mnie słowami: "ale Panią trafiło..!"
A do tego wszystkiego to: bez tuszu na rzęsach czuję się naga i zobaczyć tak (w sensie bez maskary na rzęsach ) możecie mnie: w piżamie, w saunie, na basenie i doprawdy niewiele częściej.
Toteż w temacie maskar ryzykuję i eksperymentuję najrzadziej, chociaż jestem zawsze chętną i  aktywną eksperymentatorką całej rzeszy innych rodzajów kosmetyków. Kupowałam jak dotąd maskary w cenie regularnej ok. 60 zł, i do tej pory bałam się kupować coś tańszego. Zaś ten tusz Eveline kosztuje ok. 18 zeta.

Ale tym razem  - korzystając z okazji, iż na Meet Beauty, o którym pisałam TUTAJ <klik> mogłam otrzymać przy szafie tej marki kosmetyki do testowania skusiłam się na zupełnie co innego niż zwykle czyli na tusz EVELINE- marki, którą oczywiście znam i mam inne jej kosmetyki, ale nigdy nie ośmieliłam się sięgnąć po jej tusz. No to się ośmieliłam. Czy  ten jak na mnie bez wątpienia śmiały wybór okazał się również wyborem dobrym? Czytajcie dalej.

 Informacje producenta:


EKSPLOZJA OBJĘTOŚCI RZĘS!



  Doskonałe pokrycie każdej rzęsy.
  Precyzyjne rozdzielenie rzęs.
  Głęboką czerń.
  Podkręcenie.
  Wyjątkowe podkreślenie spojrzenia.
  Całodzienna trwałość.
  Bez sklejania i bez grudek.

 

Nowa, innowacyjna szczoteczka do zadań specjalnych BIG BRUSH TM idealnie pokrywa grubą warstwą tuszu każdą rzęsę, zapewniając spektakularny efekt i wyjątkowe podkreślenie spojrzenia.

20 rzędów elastycznych włosków ułożonych w różnych kierunkach ułatwia nałożenie tuszu i skrupulatne rozdzielenie, każda rzęsa zostaje idealnie pokryta warstwą głębokiej czerni, bez sklejania i bez grudek!

•  Zaawansowane składniki aktywne zapobiegające wypadaniu i łamaniu rzęs.
•  Doskonale wzmacnia, odżywia i kondycjonuje rzęsy.
•  Mineralne pigmenty i naturalny wosk carnauba pobudzają rzęsy do wzrostu, zapobiegają ich wypadaniu i łamaniu się.
•  D-panthenol odbudowuje strukturę włosa, widocznie zagęszczając i pogrubiając rzęsy.
•  Najcenniejsze składniki z olejku jojoba, bogatego w witaminy A, F i E dogłębnie nawilżają, uelastyczniają i wzmacniają rzęsy.
•  Wyjątkowo delikatny dla oczu nie powoduje podrażnień.
https://www.eveline.eu/make-up/oczy/mascary/big-volume-explosion



Kształt szczoteczki jest.. hmm ..walcowaty? Kolisty w przekroju przez sam środek..?






Szczoteczka rzeczywiście jest BIG, co wyraźnie widać przy moich oczach, które znowuż są raczej małe...




Rozmiar szczoteczki na dzień dobry mnie wystraszył (no mówię Wam, w temacie maskar jestem wyjątkowo strachliwa..! :) Czy moje obawy były uzasadnione? O tym poniżej.


Czas na efekty na rzęsach:









Kosmetyk ten wg mnie:

- po pierwszym  obeznaniu się ze szczoteczką, jej rozmiarem i kształtem aplikuje się już całkiem wygodnie,
- nie podrażnia oczu,
- nie tworzy grudek,
- nie skleja rzęs,
- nie osypuje się w czasie dnia,
- nie rozmazuje się, nie tworzy efektu pandy,
- ma całodzienną trwałość,
- zmywa się bez problemów
- efekt, jaki dzięki niemu otrzymuje się na rzęsach jest dla mnie całkowicie wystarczający,
- stosunek jakości do ceny kosmetyku jest bardzo atrakcyjny,
- deklarowane przez producenta właściwości pielęgnacyjne dla rzęs po prawie dwóch tygodniach stosowania są dla mnie jeszcze nie do sprawdzenia, uważam, że wypowiadać się o takim działaniu można po dłuższym stosowaniu kosmetyku, tym niemniej na pewno tusz jest łagodny i delikatny dla oczu, spełnia obietnice producenta w tej kwestii toteż jestem dobrej myśli również jeśli chodzi o jego działanie poprawiające stan rzęs.


Cieszę się, że wybrałam do testowania ten kosmetyk, bo wcześniej w życiu bym go sobie nie kupiła, zaś teraz uważam, że ten tusz całkowicie odpowiada moim potrzebom.
Miłe zaskoczenie, jedna z najlepszych maskar, jakich używałam, przy czym sporo tańsza od innych, które się u mnie sprawdzały.
Polecam i jestem skłonna go kupić by mieć kolejne opakowanie gdy te, które mam się skończy.

29 komentarzy:

  1. Podoba mi się jego szczoteczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedy już przestałam się bać jej rozmiarów też uważam, że jest OK :)

      Usuń
  2. Też kupuję dosyć często jedną z maskar od Eveline. Wiesz, pomimo, że może wydłużają i pogrubiają to między tanimi a drogimi zauważam jedną różnicę - znacznie szybciej wysychają i gęstnieją w opakowaniu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm, mi wszystkie mniej więcej tak samo schną, albo zaczynają mnie swędzieć oczy, a więc znak, że bakteriozy się mi w nich namnożyły (tuszach, nie oczach :) i tak trzeba je wywalić... (dlatego staram się jak mogę by tego unikać i staram się mieć otwarty tylko jeden tusz, ale zazwyczaj są to jednak dwa), z droższymi tuszami mam dokładnie tak samo

      Usuń
  3. Efekt świetny i ma całkiem dużo dobroczynnych składników.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałam kupić mascare Eveline, ale wszystkie były pootwierane i brudne :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otwieranie kosmetyków w sklepowych szafach to oddzielny- i obrzydliwy!- temat... :(

      Usuń
  5. Dawno nie miałam maskary z Eveline ale ta daje ładny efekt na rzesach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej nie miałam nigdy maskary tej marki, a efekt, jaki daje ta na moich rzęsach mi się podoba :)

      Usuń
  6. Ja nie lubię takich wielkich szczot ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rzecz wprawy, w sumie najważniejszy jest produkt na rzęsach i jak się sprawdza, myślę, że do każdej szczoty można przywyknąć, jeśli warto :)

      Usuń
  7. Ale duża szczota. Efekt fajny. Mascary Eveline lubię jednak ta bardzo - za bardzo mi się osypywała ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to moja pierwsza maskara tej marki :)

      Usuń
  8. Super że tusz Ci odpowiada! :)
    Ja na Meet Beauty też sobie wybrałam tusz z szafy Eveline,jeszcze go nie testowałam,ale wzięłamMaster Volume Sensation wersję wodoodporną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba tę maskarę, o której piszesz doradziła mi Pani od Eveline jako pierwszą, ale powiedziałam, że byle nie wodoodporna- mam przykre doświadczenia z tego typu tuszami i wodoodporne od lat omijam łukiem szerokim :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. to moje pierwsze-i od razu pozytywne-doświadczenie z tuszami tej marki :)

      Usuń
  10. Bardzo ładnie podkreślił rzęsy! Podoba mi się efekt jaki wyszedł. Ja zawsze kupowałam ten drugi taki złoty z silikonową szczoteczką.
    Polecam również.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też podoba się efekt :) dzięki za info, wykumam ten tusz, o którym mówisz :)

      Usuń
  11. Też go kupiłam ale jeszcze nie testowałam :-)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.