poniedziałek, 9 maja 2016

Nowości w HEBE moje obserwacje i zakupy

Efekt mojego ostatniego pobytu w Warszawie, mało miałam czasu na takie rzeczy jak sklepy, toteż w całości poświęciłam go na wizytę w HEBE.
(I Kontigo.)





Pierwszy raz zobaczyłam MAYBELLINE MATTE LIQUID
czyli ciąg dalszy szału na matowe produkty do ust. choć nie wiem, czy naprawdę są matowe, po swatchu na dłoni trudno mi było wyczuć, może wysychają do matu, ale jeśli nie, to też się nie zdziwię.





Urocza na oko limitka ESSENCE brit-tea, ale niestety nic z niej nie zostało... I po herbatce...




Japońska marka HADA LABO czyli ciąg dalszy azjatyckiej ekspansji na polski rynek.




A zaledwie  kilka dni temu przeczytałam u  Nails tale  o Azjatyckich markach w Sephora i Douglas <klik>.

Super! :)


LIRENE krem BB MASTER BLUR
 

Na dłoni zachowywał się całkiem nieźle, a opakowaniem bardzo skojarzył mi się z tymi liniami L'Oreala:



FLOSLEK linia Skin care EXPERT


Marka Vitea



Jej producent:




Kojarząca mi się (opakowaniami i cenowo) z kremami FARMONA Herbal Care





A oto moje zakupy:




Aktualna gazetka Hebe jest pełna atrakcyjnych propozycji:


Ja skorzystałam z promocji na lakiery P2:



oraz na akcesoria:

i wycinak do skórek.

Tyle w Hebe.

A w Kontigo byłam chwilę, ten sklep jakoś do mnie nie przemawia, nie czuje bluesa, ale zauważyłam, że jest w nim już dostępna marka CLARENA, która kojarzy mi się z dystrybucją w salonach kosmetycznych, bo kiedyś tylko u kosmetyczek była dostępna.




Wizyta w Warszawie tylko potwierdziła to, że muszę nieco zainwestować w nowe technologie, bo mi nie starcza (baterii, pamięci) zakupiłam kartę do telefonu i power bank, co uczyniłam już tu na miejscu, wybierając akurat te tutaj kierowałam się poradą sprzedawcy.



15 komentarzy:

  1. Ciekawe niektóre nowości w hebe. Ja ostatnio dorwałam tam korektor w płynie Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Catrice ogarniam w Naturze, u mnie nie ma Hebe...

      Usuń
  2. U mnie niestety nie ma Hebe :( ubolewam nad tym,bo mają masę ciekawych marek

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja to hebe rzadko zaglądam, bo nie przepadam za tą drogerią ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ją lubię, ale najbliższą mam w Warszawie :)

      Usuń
  4. Hada Labo japoński gigant!!! Wreszcie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oooo Hada Labo bardzo kusi, dobrze, że jest w Hebe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. o miło wiedzieć że już s vivid Matte, strasznie chce je zmacać, chociaż szkoda że do nas doszły tylko te kolory. Kremy z Vitae też może być ciekawe

    OdpowiedzUsuń
  7. w ogóle nie wiem na jakiej zasadzie niektóre kolory czy nawet produkty drogeryjnych marek na nasz rynek nie wchodzą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dokładnie, to tak jak z color tatto, u nich była linia "skórzanych" cieni gdzie trafiły dwa z tych 4 co do nas ostatnio weszły... nie poradzisz

      Usuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.