wtorek, 6 września 2016

JANDA krem na dobranoc 40+ SIŁA TERAPII POŁĄCZONYCH | BIAŁA PEONIA





Kolejny kosmetyk marki JANDA <klik> , który na sobie wypróbowałam.  Mam 36 lat i sięgam po kosmetyki 40+, a nawet 45+ i dalej, gdyż wyznaję zasadę, że lepiej zapobiegać niż zwalczać. Jak się spisał ten krem? O tym dalej. 

Umieszczony w charakterystycznym dla JANDY eleganckim kartoniku równie charakterystyczny elegancki kanciasty szklany słoiczek o zapachu znanym z innych kosmetyków tej marki.

Sam krem ma barwę jasnożółtą (czego ne oddało zdjęcie, na którym wygląda na biały) i lekką konsystencję





Informacje od producenta:




Skład:





Wg mnie:

- krem przyjemnie się aplikuje i łatwo wchłania,
- retinol, który podrażniał mnie w wielu innych kremach tu tego nie czyni,
- krem już po pierwszy użyciu wyraźnie rozjaśnia cerę,
- poprawia sprężystość skóry,
- odżywia skórę mając przy tym wcale nie ciężką i nie tłustą konsystencję,
- pozostawia skórę miękką,
- nawilża,
- jego działanie widać bardzo szybko,
-skóra rano jest w wyraźnie lepszym stanie,
- nie zapycha,
- nie wysusza,
- nie podrażnia,
- nie uczula,
- jest wydajny.


POLECAM. Dla kogo?  Przede wszystkim dla każdego, kto uważa, że mógłby mieć skórę bardziej sprężystą i jędrną niż ma, kto chce odmłodzić i rozjaśnić cerę, kto boi się retinolu i ma związane z nim niemiłe wspomnienia w innych kosmetykach. Przedział wiekowy? Wg nie spokojnie 32-45 lat.

5 komentarzy:

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.