niedziela, 4 września 2016

Rosyjski szampon STO RECEPTUR KRASOTY chlebowy



 Jeden z moich kosmetycznych zakupów ze Lwowa <klik>



Nie znam rosyjskiego, ukraińskiego, a nawet nie ogarniam wszystkich liter cyrylicy, więc wybierałam zakupy w dużej mierze po obrazkach...
Kto ogarnia te języki może sobie przeczytać wszystkie  informacje o tym szamponie, mi podobał się obrazek...
A obrazki na opakowaniach kosmetyki mają tam super, bardzo przyjazne dla oka choć może nieco przeładowane w ilości występujących na ilustracji rzeczy,  i wyraźnie nawiązujące do tradycyjnych receptur i podkreślają ich naturalność. Nawiązują też kształtem np. do dzbanka jak ten tu szampon i jego zamknięcie.


Dopiero teraz doczytałam się, że jest to szampon do włosów... tłustych!

Szampon ma mieć naturalną formułę, a skład napisany jest po łacinie, a więc mamy w tym szamponie m.in. ekstrakt z orzechów Sapindus Mucorossi (orzechy piorące), kozie mleko, ekstrakt z żyta, sfermentowaną czarną herbatę:


Cena to 30 hrywien (ok. 4,60 zeta) za 380 ml, zgarnęłam go z najniższej półki w drogerii. Chcę Wam zresztą jeszcze pokazać m.in. drogeryjne półki we Lwowie, bo jest na co popatrzeć. 



 Szampon ma piękny zapach, który mi kojarzy się z przyprawą do grzańca:


zamknięcie, którego się obawiałam  (że otworzy mi się i wyleje w podróży) - na szczęście zupełnie niepotrzebnie:



i zwykłą dla szamponu konsystencję:


O kosmetykach tej marki więcej możecie się dowiedzieć na stronie http://www.100rk.ru/



Co o nim sądzę?
JEST SUPER!
Mam suche, cienkie, kręcone włosy, a ten szampon znakomicie się u mnie sprawdza, spełnia swoją rolę myjącą, pachnie obłędnie, i zostawia mi gładkie, śniące włosy, żaden tam suchy kołtun. Kosztuje bardzo mało.
Jak by ktoś miał okazję na jego zakup- polecam!

4 komentarze:

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.