czwartek, 15 grudnia 2016

ZIAJA PRO krem-maska do skóry wokół oczu z ceramidami

Kiedy go w końcu dorwałam natychmiast kupiłam zachęcona zachwytami Maxineczki na jego temat.
Jak sprawdził się u mnie?






Jak sprawdził się u mnie?
W ogóle.
Po prostu na moją skórę pod oczami jest za ubogi, za mało treściwy, za mało nawilżający i odżywczy. Maxineczka ma suchą skórę, dlatego sugerowałam się jej opinią, ale ma także 5 lat mniej ode mnie, może dlatego na nią ten kosmetyk tak dobrze działa.
Dla mnie to rozczarowanie, a  w jego cenie ok. 26 zeta, albo niewiele drożej można kupić już coś lepszego czy też po prostu skutecznego dla mnie - ha, ja kupiłam już coś bardziej skutecznego, za 28 zeta,  i niebawem Wam to pokażę.
Tejże maski nie polecam nikomu, kto naprawdę ma problemy - lub chociaż ich początki- z tą delikatną i najszybciej starzejącą się częścią naszej facjaty.... Mimo tego, że wchodzi w skład profesjonalnej serii PROGRAM NAPRAWCZY raczej niestety nic Wam nie poprawi.. Z jego dostępnością stacjonarnie też jest trudno, i w tym wypadku nie ma nawet czego żałować.

10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. to prawda :) a działa nie bardziej niż krem z serii lipidowej, o 10 zeta tańszy

      Usuń
  2. A ja go używam tylko na noc i u mnie nawilża ;)
    Jestem ciekawa tego Twojego cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może masz mniej lat niż ja/mniej suchą skórę? cudo jest mega tłuste i o nim już niebawem :)

      Usuń
  3. Bardzo lubię Ziaję, miałam wypróbować ten produkt ale teraz zastawiam się czy w ogolę warto inwestować. Pozdrawiam i zapraszam na www.wpuszczonawmaliny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też bardzo lubię tę markę, ale ten produkt zupełnie mi się nie sprawdził. na pewno zajrzę do Ciebie :)

      Usuń
  4. miałam go i u mnie też bez szału.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię kosmetyki tej marki, ale o tym produkcie słyszę pierwszy raz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mamy ten krem na zajęciach w szkole, ale zbyt rzadko go stosuję aby zauważyć jakiekolwiek efekty. Na szczęście po tych kilku razach mnie nie uczulił, a kremy Ziajki mają u mnie do tego tendencję.

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.