poniedziałek, 13 marca 2017

Podkład INGRID idealFACE



Zachwycona  INGRID ideaLUMI NUDE <klik> kiedy natrafiłam na promocję Ideal Face ( z ok. 19 zeta ceny regularnej na ok. 12 zeta) zakupiłam i ten podkład. mam go w kolorze 11 cielistym. Używam go od ponad miesiąca, i myślę, że już mogę się  o nim wypowiedzieć.


Informacje od producenta:




Skład:



Kolor:



Kolor w porównaniu z kolorami innych podkładów Ingrid, które mam:







Jak widać na zdjęciach powyżej Ideal Face ma rzadszą konsystencję od SILK &LIFT oraz ideaLUMI, a jego kolor cielisty jest jąsniejszy i bardziej różowy od cielistego IdeaLUMI.

Opakowanie jak widać- proste, praktyczne, lekkie bo plastikowe, z pompką.
Jego pierwsze użycie (po zdenkowaniu mojego ulubionego używanego właściwie codziennie ideaLUMI) wyrwało mi jęk rozczarowania: eeee....to nie to samo...
I rzeczywiście:  konsystencja lżejsza, kolor bardziej różowy, krycie mniejsze - całkiem naturalne, ale i wcale nie małe.  

Nie zapycha, nie podkreśla suchych skórek. Trzyma się porządnie i wystarczająco długo, choć raczej nie będzie to obiecane 16 godzin. Kryje również całkiem dobrze. Aplikuje się szybko i wygodnie. Zostawia na buzi ładny efekt. I tak z dnia na dzień - bardzo szybko- przekonałam się do tego podkładu. Obecnie to on jest moim ulubieńcem.

Polecam każdemu, kto potrzebuje średniego krycia i naturalnego efektu. O jego matowieniu nie mogę wiele powiedzieć, na mojej buzi wszystkie podkłady pod tym względem zachowują się bardzo podobnie, tzn. OK... Myślę, że matowienie również ma jednak mniejsze niż ideaLUMI.


 
Efekty na twarzy:
PRZED
PO



PRZED
PO


Ja jestem ma tak! :)

3 komentarze:

  1. Miałam ten podkład i jest bardzo fajny. Również jeden z moich ulubionych. Niestety zakupiłam zbyt ciemny odcień, bo aż 17! Kolejnym razem muszę pamiętać aby przyjrzeć się 11 albo ciut ciemniejszemu kolorkowi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładnie wygląda na Twojej twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie z kolei zaciekawiłaś tym Ideal Lumi, nie miałam z nim styczności :). W ogóle marka Ingrid to dla mnie zupełnie nieznane produkty ;)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.