poniedziałek, 5 czerwca 2017

Moje zakupy z Targów Beauty Days :)



... czas na moje zakupy dla mnie, czyli na co wydałam kasiutę. Tak jak już wspominałam była to pierwsza tego rodzaju impreza, w której brałam udział, i po wielokrotnym przejściu, przegalopowaniu, przetoczeniu się przez halę targową oraz niejednokrotnym zgubieniu się wśród jej alejek i ponownym szukaniu danego stanowiska ("przecież przed chwilą gdzieś tu było...") postanowiłam  wypieniężyć się na :








Lakier ORLY COLOR BLAST 15 zeta
.



Darujcie, nigdzie na nim nie mogę znaleźć nazwy tego koloru. Na dodatek żadne zdjęcia nie oddają jego rzeczywistego koloru, gdyż nie jest to kolor różowy, a neonowo, markerowo, zakreślaczowo i oczeojebnie różowy.







Paletki magnetyczne VIPERA sztuk 2, razem ok. 37 zeta




Pan przy stoisku mnie rozwaliła, bo kiedy zapytałam o ich cenę to odpowiedziała mi pytaniem: " A wie Pani w ogóle  do czego to służy?" I tak się zadziwiłam tym pytaniem, że myślałam, że jest w tym jakiś haczyk, i ja wcale nie wiem, do czego w ogóle to służy, bo może do czegoś innego zupełnie, niż wszelkie inne paletki magnetyczne, więc tylko wydukałam : "EEEE.... WKŁADASZ TAM MAGNES", bo na bardziej elokwentną odpowiedź zabrakło mi języka w gębie. Na szczęście Pani zaakceptowała moją odpowiedź (uffff) , udzieliła mi swojej, i tak nabyłam owe paletki.
Mogłyby być one bardziej płaskie i papierowe (są plastikowe), ale trudno, za tę cenę (niższą za obydwie niż za jedną NABLA rozmiaru mniej więcej tej większej) jestem w stanie im to wybaczyć.






Arabskie perfumy w olejku sztuk 5, 90 zeta za wszystkie
na stoisku perfumerii Zapach Orientu



AL HARAMAIN:

BLOOM

MUKHALLATH



SWISS ARABIAN:

 DHIKRA

NESRINE

KALIMAT




Taaa... szkoda mi było wydać 90 zeta na jakieś jedne perfumy w bajecznej flaszce - nawet nie chciałam ich wąchać, żeby mnie nie skusiły, wolałam... wydać tyle samo, ale na kilka zapachów. Ostatnie zakupy pełnowymiarowych arabskich perfum poczyniłam lat temu z 9, potem ze 3 lata temu kupiłam ok. 10 próbek w małych fioleczkach, obecne zakupy starczą mi teraz na długo... 
Pomijając baśniowe flaszki perfumy arabskie perfumy też mają niesamowite, charakterystyczne, trwale, wyraziste zapachy i są mega wydajne. Rzadko kiedy mam okazję spotkać je stacjonarnie, a kupując przez Internet po opisie i darowując sobie próbki nietrudno się pomylić, bo opisy owych zapachów też są kuszące i bajeczne - co mnie nie dziwi.
Ukłon w stronę właścicielki, która z zaangażowaniem doradzała zapachy, bo sama to bym się chyba tam zawąchała na śmierć, a nic nie kupiła...
Na pewno jeszcze Wam tu napiszę o tych perfumach, bo uwielbiam takie klimaty :)



Bywacie na takich targach?

Byłyście tam?

Co kupiłyście lub co zazwyczaj na nich kupujecie, na co polujecie??

6 komentarzy:

  1. Arabskie perfumy ... czekam na ten wpis ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam lakiery orly, są trwałe i mają przepiękne kolory. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolory to prawda, natomiast na moich paznokciach właściwie nic niestety nie jest trwałe dlatego trudno mi nawet wypowiadać się o trwałości lakierów ...

      Usuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.