wtorek, 6 lutego 2018

Wycieczkowo,urlopowo, zdjęciowo:WIELICZKA KOPALNIA SOLI

Fotorelacja z naszej jednodniowej wycieczki - wypadu z urlopowej bazy w Krakowie do Kopalni Soli w Wieliczce. 
Relacja obszerna, ale spokojnie - zawiera dużo zdjęć, z tekstem nie będę się zbytnio narzucać.
Nie będę też Was tu zaznajamiać ani z historią, ani z legendą na temat kopalni, po to udajcie się gdzie indziej.
Dość powiedzieć, że kopalnia ma ponad 800 lat, zajmuje trzy poziomy i liczy ponad 300 km korytarzy.
My udaliśmy się na zwiedzanie jej trasą turystyczną, co zajęło nam jakieś 2,5 godz.








Kopalnia to istny kombinat turystyczny, gdzie pełno ludzkiego, różnojęzycznego  mrowia chętnego do zwiedzania (w odróżnieniu od wielu innych miejsc, gdzie docieramy i bywamy np. jedynymi zainteresowanymi na kilka dni, a co najmniej na dzień :)
Nic dziwnego, to zabytek z (pierwszej) listy UNESCO, sława światowa.




WSZYSTKO Z SOLI.
Rzeźby, ściany, podłogi. No podłóg nie próbowałam, ale przewodnik mówił, że też słone.


Święta Kinga. 
Tu nie mogę nie dodać wtrętu prywatnego - otóż ją właśnie wybrałam sobie na patronkę od bierzmowania...
Podobało mi się imię i dużo soliłam, a poza tym to postać historyczna z historii Polski i  zapewne dawały już wtedy znać o sobie moje historyczne inklinacje.
No i... żal mi jej było, że jej mąż był Wstydliwy i trzymał się celibatu, że miała takiego męża melepetę... Po latach stwierdzam, iż byłam doprawdy rozgarniętą 15-latką :) Nie rozwijając tutaj innych kwestii mogę i teraz stwierdzić, że jak na władcę to głupie i zasadniczo utrudnia prowadzenie polityki dynastycznej...



Sól wylazła:

.

Schody, jak w jakiejś fantasy-powieści:





Kaplica Św. Kingi

Kiedy oczom naszym ukazał się ten widok, cała grupa jednocześnie wydała z siebie odgłosy bezbrzeżnego zachwytu ( a przecież widziałam ją tyle razy w TV!):




Żyrandole też z soli! Kryształowej.






Szopka:



I dalej kopalnią...


Słone jezioro. Coś jakby mini Morze Martwe pod ziemią:



Komora Michałowice

Najwyższa w całej kopalni.
Jej drewniane wsparcia przypominały mi babilońskie świątynie (niestety mój aparat lepiej i szerzej nie ogarnie takich widoków)!





Grota Józefa Piłsudskiego, jezioro i Św. Jan Nepomucen::




Po ukończeniu trasy  i zwiedzania z przewodnikiem można było pooglądać m.in. okazy soli:



W Karczmie Górniczej


zjeść


i wypić


Obejrzeć salę balową (taka 18tka - w moim przypadku bardziej 40tka)  w takiej sali to by było coś





oraz obejrzeć film o kopalni w kinie 5D (za ciemno,nic nie udało mi się sfotografować).


Po wyjściu z koopalni



Udaliśmy się na spacer samą miejscowością:




Kościół i Zamek Żupny:




Zamek Żupny:





Wnętrze kościoła:




Rynek

Na zdjęciu chyba tego nie widać, ale przedstawia jak dla mnie dość dołujący widok:  z 5 ciuchlandów przy samym rynku! Widać, że miasto jako takie to raczej jest podupadnięte, w odróżnieniu od kwitnącej kopalni. Może kiedy jeszcze pracowała (do 2 poł. lat 90-tych) było inaczej, bo na pewno pracowało w niej dużo więcej górników i całego ich zaplecza niż dziś.



Wracając do kopalni - myślę, że widzieliśmy jej całej ok. 1-2%...

Podoba się?

Byliście?

Bo my dotarliśmy tam dość późno jak na taki znany obiekt i miejsce - no ale wyrobiliśmy się jeszcze przed ukończeniem 40tki :)

18 komentarzy:

  1. Bardzo dawno tam nie byłam, a lubię to miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy nie byłam w wieliczce, a nie mam daleko... :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłam w kopalni w Wieliczce, ale jakoś nie wywarło to miejsce na mnie większego wrażenia. Na pewno nie chciałabym tam jechać po raz drugi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rzecz gustu :) wg mnie raz to po prostu trzeba, i sama późno tam dotarłam :) pewnie więcej nie wrócę, ale warto to zobaczyć :) no ale mnie bardzo interesują zabytki, szczególnie kultury materialnej, w tym industrialnej, i ja jestem historykiem :)

      Usuń
  4. Byłam w Wieliczce i to nie raz. :) Fajnie tam. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawe miejsce, ja planuje odwiedzic kopalnie Kłodawa

    OdpowiedzUsuń
  6. Lata już tam nie była i muszę się wybrać z moją chrześnicą ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. W latach szkolnych byłam w tym miejscu, ale chętnie bym odświeżyła sobie tą trasę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Byłam tam kiedyś za dziecka, w czasach szkolnych, ale wiem że na pewno tak wróce w niedalekiej przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  9. byłam tam kilka razy na wycieczkach i pamiętam, że zawsze się bardzo zachwycałam chociaż było mi dziwnie :D chyba się bałam trochę, że nie wyjdę na światło dzienne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie :) A ja to najbardziej bałam się w windzie kopalni Guido w Zabrzu, tkwiąc w tej piętrowej windzie, na jej najniższym piętrze w dziurze w ziemi po prostu, a nad nami słyszałam język niemiecki i szczęk zamykanych drzwi windy:)

      Usuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.