poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Weź moją chusteczkę kochanie - chusteczki do demakijażu.

W makijażu oczu z powodu tego, iż są one - jak już wspominałam - wrażliwe, najtrudniejszy jest dla mnie demakijaż. Demakijaż ma przede wszystkim usuwać makijaż oka - bo usunięcie właśnie jego jest najbardziej kłopotliwe w moim przypadku - szybko , skutecznie, łagodnie. Stosunkowo niedawno odkryłam, iż do tej roli lepiej niż płyny - które z wacika zawsze dostają mi się do oczu, szczypią i podrażniają- nadają się właśnie chusteczki do demakijażu, bo z nich na pewno płyn nie dostanie mi się do oczu.
Mój zdecydowany faworyt to Nawilżające chusteczki Neutrogena.
  

Całkiem niezłe i niedrogie są chusteczki Cleanic, zarówno w wersji do cery normalnej i mieszanej, jak i suchej i wrażliwej.









Najmniej zadowolona byłam z chusteczek  Nivea.




Innych chusteczek nie używałam, i nawet nie zamierzam, gdyż Neutrogena ewentualnie Cleanic na mnie sprawdzają się naprawdę dobrze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.