poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Wycieczkowe zakupy

Oto efekty wypadu na środkowe Mazowsze :)
Z Mydlarni u Franciszka (bardzo fajna sprawa, franczyzowe sklepy z kosmetykami z Bliskiego Wschodu!) :



Zdjęcie z : http://katharzynka.blogspot.com/2011/07/rozne-adne-rzeczy.html


Zdjęcie z: http://www.moro-tour.pl/app/offer/o/329574/mydlarnia,u,franciszka.html


Zdjęcie z: http://fascynacjetylkomoje.blogspot.com/2011/10/mydlarnia-u-franciszka.html


Zdjęcie z: http://www.e-krakow.com/sklep/944-Mydlarnia_u_Franciszka


Ja jestem zachwycona, fajne produkty, miłe dla oka i nosa wnętrze, planuję wrócić do Mydlarni.


Po zapoznaniu się z ulotkami, które dostałam od miłej pani:




(w ogóle obsługa jest przeszkolona i b. chętna w udzielaniu informacji na temat "A to co?", i właściwie o(d)powiada jeszcze przed zadaniem pytania)

Nabyłam:


Masło Karite









Błoto z Morza Martwego:










Rozpuszczalne kostki do moczenia rąk:









i stóp:





Następnym razem kusi mnie na pewno masło karite na wagę, o cudownych zapachach, leży tam w takich papierowych "brytfankach" ze szpatułkami, pachnie jak marzenie,  i aż  się samo prosi, żeby go spróbować (co też oczywiście uczyniłam :)
No i te cudnie pachnące mydła z Aleppo...



W Rossmanie:
dwa żele pod prysznic o cuuudownym zapachu czekolady: gorzkiej z pomarańczą i mlecznej z miętą...






tak i mi się wydaje - te zapachy nie zawierają rutyny...

i maseczkę Bielenda:





Wypróbuję - napiszę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.