środa, 14 listopada 2012

essence nowa limitka: zmierzch-przed świtem



Inspirowana filmem o w/w tytule nowa kolekcja limitowana essence.

W jej skład wchodzą:

- 4 lakiery do paznokci,
- róż w kamieniu,
- rozświetlacz,
- 2 błyszczyki,
- 2 eyelinery,
- szminka,
- 4 sypkie pigmenty.




Jak dla mnie ta kolekcja nie zachwyca. Szminka nachalnie złota właściwie żółta, tak jak rozświetlacz. Pigmenty mają dużo drobin, ale mało koloru, co nie kojarzy mi się ze słowem "pigment"  w ogóle. Eyelinery też mają drobinki, ale kolor to już nie bardzo, jakiś taki "rzadki". Kolor różu też mnie nie ujmuje. Błyszczyki również  z drobinkami, szczególnie czerwony. Najciekawsze wydają mi się ciemne lakiery do paznokci, które też mają drobinki, i przypominają m swoją "drobinkowatością" i ciemnym kolorem mój lakier Catrice w kolorze "I  wear my sunglasses at night":


http://blogmoniszona.blogspot.com/2011/12/lakier-catrice-i-wear-my-sunglasses-at.html

Lubię drobinki, ale mam wrażenie, że ta kolekcja ma w sobie dużo więcej drobinek niż koloru i jego nasycenia. Kolekcja obiecuje "vampire look", a moim zdaniem jest po prostu taka sobie, przeciętna i dosyć nieciekawa, i  jakikolwiek-się-chce-look można spokojnie uzyskać bez niej.

2 komentarze:

  1. a mi się podoba:) Lubię takie błyskotki. Swatche już u mmnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też nie zachwyca. Właściwie tylko rozświetlacz mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.