wtorek, 13 listopada 2012

essence WILD CRAFT szminka - recenzja

Fragment jesiennej limitki essence WILD CRAFT, która już na pierwszy rzut oka bardzo mi się spodobała (http://umalujsie.blogspot.com/2012/10/nowa-limitka-essence-wild-craft.html)



Szminka kolor 02 Rosewood Hood.



Chyba nawet na zdjęciu widać, że jest bardzo kremowa. Bardzo ładny kolor, ciemnocielisty. Nie wysusza moich skonnych do przesuszania ust, ładnie wygląda na ustach, ale ponieważ mam swój mocny naturalny pigment ust ta szminka nieco go gasi, ale nie do końca, więc na moich ustach nie wygląda jak na zdjęciu, choć wygląda dobrze. Jak stwierdziła moja Siostra, równie dobrze mogłabym używać jakiejś pielęgnacyjnej szminki z połyskiem bo efekt jest równie mało widoczny. Jak dla mnie efekt jest widoczny, naturalny i zadowalający -ale ale- bardzo krótkotrwały. Szminka jest bardzo kremowa, nakłada się ją z przyjemnością, jak masełko do ust, ale ściera sięz nich baaardzo szybko, ja "zjadam" ją dosłownie w chwilę, nawet na mnie to jest stanowczo za szybko, i to jest jedyna, ale bardzo poważna jej wada...
Natomiast kolor ma przepiękny muszę kupić sobie jakąś inną szminkę takiego koloru.

2 komentarze:

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.