wtorek, 14 maja 2013

Bielenda Krem na noc Kolagenowe odmłodzenie - recenzja

Krem Bielenda na noc


z serii Kolagenowe Odmłodzenie






której twarzą jest Edyta Olszówka


jeśli stosując ten krem -  lub jakikolwiek inny -  martwicie się że nie wyglądacie tak, jak jego ambasadorka - już się nie martwcie:  ona też tak nie wygląda

 http://aleseriale.pl/title,Przepis-na-zycie-Olszowka-bez-makijazu,wid,124164,wiadomosc.html?ticaid=610947



Seria jest częścią linii Biotechnologia Ciekłokrystaliczna 7D ( WOW, przyznacie, że "brzmi dumnie" - cokolwiek to znaczy. Ja zatrzymałam się na trzech wymiarach, tj. 3D :)


Krem przeznaczony do skóry 40+


Obietnice producenta:


Skład:

Recenzja:
-nie podrażnia, nie uczula, zapach nie przeszkadza,
-fajna konsystencja, coś w stylu rzadkiego budyniu,
-na mojej skórze - prawie 33  - nie zauważyłam jakiś spektakularnych efektów, nie wiem, czy krem ich nie spowodował, czy stan skóry nie jest aż tak zły, żeby było widać na nim jakieś zmiany, wszak krem jest przeznaczony do nieco starszej cery, ale ogólnie mam wrażenie że moja skóra jest mało jędrna, mało spoista, i jakby za mało trzyma się kości, do tego mam okrągłą twarz, a kontury takiej szybko zaczynają się sypać, i podwójny podbródek od czasów, kiedy byłam jeszcze szczupła,  i wszystko to jest w moim odczuciu raczej kwestią genów niż nieodpowiedniej pielęgnacji tudzież szybkiego starzenia się,
- z racji tego wszystkiego nie potrafię powiedzieć, czy ten krem w ogóle na mnie zadziałał, na pewno mi nie zaszkodził i był przyjemny w stosowaniu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.