środa, 11 września 2013

Herbatka u Szalonego Kapelusznika- fimo zakup

Komplet rodem z "Alicji w Krainie Czarów", konkretnie z Tea Party u Szalonego Kapelusznika:


Ilustracja tegoż przyjęcia autorstwa Johna Tenniela:


z wydania "Alicji..", którym  zaczytywałam się gdzieś około roku 1988, czyli jak miałam 8 lat:


Niezbyt mi się podobały te ilustracje, ale spodobały mi się znaczenie bardziej, gdy dostałam inne wydanie owej książki:


 z innymi ilustracjami...

Wydanie dużo "bogatsze", większy rozmiar i sztywne okładki, poza tym- groza i psychodelia. Czeski film (a raczej ilustracja (patrz:http://pstrobazar.blogspot.com/2010/12/alicja-w-krainie-czarow-odrobina.html)
Dobrze, że nie trafiło do mych rąk przed ukończeniem przeze mnie 16. roku życia. Brr..!

Z innej bajki -  choć właściwie z tej samej -  obrazki z Tea Party filmu Disneya:


i z filmu Tima Burtona, którego szczerze nie lubię, który też jest psychodeliczny, ale co gorsza - odbiega od oryginału książkowego i robi z dziewczynki Alicji jakąś pannicę momentami a'la Joanna D'Arc



Zaś mój zakup jest pamiątką z... dożynek wojewódzkich :)
Tak, tak, tak- było tam trochę stoisk z fenomenalnym rękodziełem, w cenie mniejszej niż Allegrowa a tym bardziej sklepowa (ale o tym kiedy indziej).



Wspaniały komplet do moich słodkości fimo zakupionych na allegro już wcześniej:

http://umalujsie.blogspot.com/2012/09/zakupowe-sodkosci.html

http://umalujsie.blogspot.com/2012/10/zakupowe-sodkosci-czesc-2.html

słowem do tea party brakuje mi już tylko stołu i krzeseł :)


A kapelutek to broszka, którą dawno temu kupiłam na Allegro:




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.