środa, 14 maja 2014

BIOLIQ intensywne serum rewitalizujące - recenzja

Część moich BIOLIQ-owych zakupów


W szklanej buteleczce z pipetą, wygląda bardzo aptecznie, poważnie i profesjonalnie, a kosztuje dostępnie- 19,90 zł za 30 ml.

Pachnie bardzo ładnie i znajomo -ale nie wiem czym :)

Informacje na opakowaniu:

l

Żółty, gęstszy od wody płyn (och jak mi się podoba ta pipeta..! Od razu kosmetyk robi jakieś takie skuteczniejsze wrażenie :)




A jak działa?

Z obietnic producenta mi najbardziej rzuciło się w oczy ujędrnianie skóry i pomaganie w modelowaniu owalu twarzy - bo chyba to jest w tej chwili najsłabszym punktem mojej cery (oraz budzenie się z pogniecionym dekoltem jak u pani z niższym numerem PESEL niż ja :(
O wybielaniu trudno mi cokolwiek powiedzieć po zużyciu połowy buteleczki, a i potem będzie równie trudno gdyż mam piegi i wcale nie zależy mi na ich wybielaniu. W tej chwili na działaniu przeciwzmarszczkowym i nawilżającym jeśli chodzi o skórę twarzy też nie zależy mi szczególnie, z tym radzą sobie dobrze inne kosmetyki. Poprawy kolorytu skóry też jakoś nie zauważyłam, ale i koloryt nie jest moją bolączką.Wpływu na stan dekoltu też nie zauważyłam - być może jeszcze nie.

Serum przyjemne w stosowaniu, ładnie pachnie, dobrze się wchłania, nadaje się pod krem na noc, i pod krem i cały makijaż w dzień. dobry stosunek jakości do ceny.
Jestem zadowolona z jego działania, skóra wydaje się być jędrniejsza, i bardziej "trzyma się kości" - choć oczywiście z moim owalem twarzy i podwójnym podbródkiem nie mam co liczyć na zdecydowaną szczękę w stylu Andie McDowell :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.