niedziela, 22 czerwca 2014

Kariera zawodowa lalki Barbie, zestawy dla małych pudernic i inne czyli w sklepie z zabawkami :)

Traf chce, że bardzo dobrze zaopatrzony sklep z artykułami papierniczymi (gdzie już jest ciekawie) ma całe piętro zabawek... w efekcie gdy chodzę tam od czasu do czasu nieodmiennie wychodzi mi nie wiadomo kiedy... bita godzina spędzona na dwóch poziomach owego sklepu :)
Tytułem wstępu chcę przyznać, że jeśli chodzi o lalki Barbie, to sama miałam swego czasu dwie (dokladnie pamiętam jakie - blondynki w różach oczywiście :), a jeśli chodzi o zabawki wspomagające rozwój dziecka od najwcześniejszych lat, zabawki edukacyjne, a także zabawki dla chłopców, gry planszowe itd. itp. - wszystko to, czego nie ujrzycie w tym poście -  to ów sklep też jest w nie dobrze zaopatrzony - ale ja zatrzymałam się na dłużej właśnie w dziale, w którym króluje słodycz cukierków pudrowców


i wszechobecny  KOLOR RÓŻOWY

Zanim jednak przejdę do owego działu kilka rzeczy z działu akcesoria, które zwróciły moją uwagę:

- coś w przededniu Dnia Ojca- wedle tego prezentu przeznaczonego właśnie dla niego, nawet najlepszy nie jest w stanie zawsze na trzeźwo znieść uroków ojcostwa... doprawdy uroczy przekaz na poręcznej piersióweczce :



- retro słuchawka, bardzo mi się podoba... już widzę, jak odbieram telefon... :)


 - brokatowe, różowe (jeden nieco koronkowy) budziki blink blink, KICZOWATE i błyszczące:





no i zabawki:



przed naszymi milusińskimi dopiero odkrycie, że świat nie jest krainą kucyków Pony...


tymczasem
możemy kupić fioletową baby samiczkę takowego, która piskliwym głosem woła "pogłaskaj mnie, lubię łaskotki!!!" - wierzcie mi: to straszy.


no i oczywiście Barbie, która podjęła już współpracę chyba ze wszytkimi innymi markami:


a oto typowe zawody dla Barbie:

- królewna:


- baletnica:




 - wróżko-królewna:


-prezydent:


przyznaję, tym to mnie zadziwiła i mi zaimponowała, a jej różowy kostium przypomina mi Elle Woods  - "Legalną blondynkę"


 - syrenka:



- matka-opiekunka...


... dopiero na zdjęciu zobaczyłam, że nie ma tam żadnego dziecka, tylko same zwierzaczki...

A oto gra planszowa z Barbie :



oraz dodatki w stylu Barbie:

- pieski torebkowe:



... zupełnie jak piesek Legalnej blondynki:


Na wiele lalek Barbie lalkę Kena znalazłam tylko jednego, w wersji klasycznej -  księcia z bajki:


Rzeczywiście, okres dzieciństwa to dla dziewcząt najlepszy (i jedyny-czego wszystkim życzę) okres, kiedy można interesować się książętami z bajek, chłopcami jak lalki malowane,  plastikowymi i z wylaną w plastiku wyrzeźbioną klatą i plastikowym uśmiechem gdyż w prawdziwym życiu może taki


rozczarować :)

Po tym smutnym obrazku czas na coś prorodzinnego, klasyczne nigdy nie starzejące się bobasy:


i jedna z najbardziej magicznych zabawek z mojego dzieciństwa ( no dobra, najbardziej magiczna) butelka z przelewającym się w środku mlekiem (trochę hipnotyzuje mnie jeszcze dziś...:)




Tyle pielęgnacji niemowląt, czas na coś dla małych pudernic, czyli toaletki i zestawy:



 


... swoją drogą lustereczko przypomina mi moje lusterko na MOJEJ TOALETCE :)



Moją uwagę zwróciły też straszne głowy fryzjerskie wyglądające jak lalki po precyzyjnej, higienicznej dekapitacji:


A na sam koniec spaceru po mieście na stoisku z gazetami zobaczyłam to:


ZESTAW DO TOREBKI dla małej damy. 
Niezbędnik w kolorystyce różowej.
Różowa groza. Mam nadzieję że istnieją również małe  dziewczynki, które bawią się klockami, a w kieszeniach noszą kasztany, a nie tylko takowe zestawy do torebki, i do zabawy używają również wyobraźni, nie tylko plastikowych różowych zapowiedzi kart kredytowych...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.