poniedziałek, 28 lipca 2014

(Od)cienie dla opalonej skóry



O kosmetykach na upały pisałam TUTAJ i w poście o nich jeśli chodzi o makijaż oczu znalazły się kolorowe kredki i kolorowe tusze do rzęs, coś co wg mnie jest typowo letnie i wakacyjne. Nie było tam mowy o żadnych cieniach do powiek, a już na pewno nie przychodziły mi do głowy kolory cieni z palety barw ziemi czyli brązowo-beże, piaskowe itp., itd. Dziś zdziwiona tym sama siebie pytam: dlaczego? I zaraz sama sobie udzielam wyczerpującej odpowiedzi: po smętnych szaroburych miesiącach późnojesienno-zimowych, po bieli zimowej brązobeże (za których używanie do znudzenia my, Polki jesteśmy krytykowane za nudę i zachowawczość w tym temacie) były ostanimi kolorami, o których myśłałam. 
Po drugie - te kredkowe kolorowe, zimne odcienie, turkusy, morskie, kobalty itp. itd,  ładnie kontrastują ze skórą... bladą, czyli taką, jaką mam zazwyczaj. Naturalne kolory piaskowe nie mogłyby mi wtedy podkreślić i podbić opalenizny, bo jej po prosu zazwyczaj nie mam w ogóle. Kiedy jednak udało mi się takową nabyć (jak na mnie to naprawdę dużą) nagle odruchowo sięgnęłam po barwy z ciepłej palety kolorów ziemi, a właściwie piasku czyli zamiast do kontrastu sięgnęłam po podobieństwo:


i znalazłam w swoich zbiorach te oto cienie, które oprócz owych kolorów mają jeszcze jedną wspólną cechę: lśnią/ błyszczą się jak właśnie ziarenka piasku w słońcu:




1 Isadora podwójny cień (reszta informacji starła się z opakowania)

2 i 7 Pierre Rene cienie do powiek 119 mocha i 89 passsion

3 Avon potrójne cienie do powiek heutra haze eye dimension

4 essence eye sorbet 04 illuminating plum

5 Sally Hansen mineralny puder brazujacy

6 Bourjois poudre clubbing gold bronzning pouder


 Isadora podwójny cień













Bourjois poudre clubbing gold bronzning pouder






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.