09:02

09:02

MAXFACTOR szminka Colour Elixir Lipstick 730 flushed fushia - recenzja



Colour Elixir Lipstick 
- daje gładkie, miękkie usta ze wspaniałym kolorem
- zawiera w 60 %  kombinację emolientów, odżywek (?) i antyoksydantów w tym wit. E
- natychmiastowy, wspaniały kolor,
- aktywnie nawilża powodując, że usta są gładsze i pełniejsze (w porównaniu do ust bez makijażu)


Jeden z moich zakupów na promocji w Rossmannie



 W ładnym, eleganckim opakowaniu kolor


 bez flesza:




z fleszem:





 - ciepły kolor nude mieniący się, opalizujący  na złoto,
 - niezbyt ładny zapach (taki trochę jak za PRL-u - i to jedyna, mała wada tej szminki),
- aplikuje się szybko, łatwo i przyjemnie,
- dobrze się nosi,
- optycznie powiększa usta,
- bardzo trwała jak na szminkę niematową na ustach zjadaczki szminek czyli moich, naprawdę imponująca trwałość,
- jak dla mnie nieco retro to mienienie się i odrobinę kojarzy mi się z latami 80-tymi, ale to bardzo luźne skojarzenie u mnie, nie ma porównania do tamtych kosmetyków (ci, którym nie kojarzy się z tego powodu, że ich nie pamiętają muszą mi wierzyć na słowo :)
- klasa kosmetyk, bardzo dobra jakość, trwałość i efekt,
- cena 40,99 zł i jak dla mnie jest warta tych pieniędzy, stosunek ceny do jakości jest do przełknięcia,  myślę, że lepiej mieć jedną taką niż jakieś dwie tańsze a gorszej jakości (choć oczywiście nie wszystkie tańsze są gorszej jakości, ale to już zupełnie inna historia).



Efekty na ustach:






2 komentarze:

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Zaglądam na blogi moich Komentatorów, i najczęściej również je obserwuję.
Komentarze zawierające link nie będą publikowane, potrafię Was znaleźć! :)

Copyright © 2014 Wszystkie moje bziki , Blogger